Wiadomości
Odsłonięcie pamiątkowej tablicy (Fot. IPN Gdańsk)

wtorek,

26 października 2021

16:28

Na Politechnice Gdańskiej odsłonięto tablicę w hołdzie gdańszczanom popierającym Węgrów w 1956 roku. Wojewoda pomorski: "Będzie studentom przypominała o historii i walce o niepodległość"

We wtorek w gmachu głównym Politechniki Gdańskiej odbyło się odsłonięcie tablicy, która upamiętnia pomoc, jakiej udzielili studenci uczelni i gdańszczanie powstańcom węgierskim. Uroczystości towarzyszyło otwarcie dwujęzycznej wystawy IPN Gdańsk "Solidarni z Węgrami. Pomoc gdańszczan dla powstańców węgierskich w 1956 roku".

W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, korpusu dyplomatycznego, władz uczelni wyższych Pomorza oraz stowarzyszeń i organizacji. W swoim przemówieniu dyrektor IPN Gdańsk prof. Mirosław Golon nawiązał do 65. rocznicy Powstania Węgierskiego oraz podkreślił znaczenie polsko-węgierskiej współpracy na przestrzeni lat.

ŁĄCZY NAS WSPÓLNA HISTORIA

 - Wspólna historia Węgier i Polski ma wielu bohaterów bliskich obu narodom, bardziej lub mniej znanych, wybitnych postaci. Dziś ten katalog osób zaangażowanych w przyjaźń polsko-węgierską poszerzamy o tysiące gdańszczan i mieszkańców regionu, którzy 65 lat temu nieśli pomoc węgierskiemu powstaniu 1956 roku, deklarowali wsparcie dla tak bliskiego obu narodom dążenia do wolności – zaznaczył prof. Golon.

 

pg-wegry56-1

(Fot. IPN Gdańsk)

 

PODZIĘKOWANIE ZA POMOC

Symbolem podziękowania za okazaną solidarność ma być tablica, którą odsłonięto w gmachu głównym uczelni. Widnieje na niej napis w języku polskim i węgierskim: "Studentom i mieszkańcom Gdańska wyrażającym swoją solidarność z węgierską rewolucją i walką o wolność w 1956 r.".

Jak przypomniał dr Pál Attila Illés, Konsul Generalny Węgier w Gdańsku, od jesieni 1956 roku przez wiele miesięcy Polacy wysyłali na Węgry lekarstwa, opatrunki, żywność, odzież, materiały budowlane i wiele innych potrzebnych rzeczy. - W 1956 roku w Budapeszcie jedno z głównych haseł brzmiało: niepodległość, wolność, przyjaźń polsko-węgierska. Komuniści doskonale zdawali sobie sprawę z siły tej przyjaźni, dlatego nie chcieli, aby ona istniała, ale przeżyliśmy to wszystko - zaznaczył.

O tym niezwykłym braterstwie w tym trudnym czasie między Polakami i Węgrami przypomina wystawa, którą otwarto.

- Studenci, między innymi Politechniki Gdańskiej, bardzo zaangażowali się w niesienie pomocy Węgrom w rozmaity sposób: między innymi poprzez liczne zbiórki pieniężne, zbiórki leków, oddawanie krwi, jak również wspieranie poprzez wiece (przykładem może być wiec solidarności, który odbył się na Politechnice Gdańskiej) - powiedział Krzysztof Filip z Instytutu Pamięci Narodowej. 

- Wszyscy młodzi ludzie, którzy studiują na tej uczelni, będą czytali teksty z tej tablicy i będzie im ona przypominała o historii, o solidarności, o walce o niepodległość Węgrów, o walce o niepodległość Polaków – dodał wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

– Polska była krajem, który najbardziej wsparł w 1956 roku Węgry. Ta oddolna pomoc narodu polskiego, przewyższała wsparcie udzielone przez USA. Szacuje się, że udzieliliśmy pomocy w skali dwóch milionów dolarów. Jednak najbardziej pomogliśmy Węgrom, przekazując im krew – podkreśliła Izabela Brzezińska, autorka wystawy.

Wystawa "Solidarni z Węgrami. Pomoc gdańszczan dla powstańców węgierskich w 1956 r." będzie czynna do połowy listopada.

 

pg-wegry56-2

(Fot. IPN Gdańsk)

 

POWSTANIE WĘGIERSKIE W 1956 ROKU

Powstanie węgierskie, nazywane również rewolucją węgierską, wybuchło 23 października 1956 roku. Jego uczestnicy domagali się przywrócenia wolności słowa i innych swobód obywatelskich oraz pełnej niezależności od ZSRR. W trakcie powstania rząd premiera Imre Nagya anulował system jednopartyjny i ogłosił wystąpienie Węgier z Układu Warszawskiego.

Rozpoczęta 4 listopada interwencja wojsk sowieckich w ciągu kilku tygodni krwawo stłumiła powstanie. Władzę na Węgrzech przejął wówczas marionetkowy rząd Janosa Kadara.

Represje wobec uczestników węgierskiego powstania trwały jeszcze długo po ostatecznym zdławieniu wolnościowego zrywu. W czasie walk zginęło ok. 2,7 tys. osób. Po upadku powstania ponad 200 tys. ludzi uciekło na Zachód; kilkaset osób stracono i tysiące uwięziono.

 

Relację z wernisażu wystawy wysłuchamy w środowej audycji "Strefa historii" o godz. 21:05.

 

PAP/IPN/raf/am