Wiadomości
(Fot. PAP/Albert Zawada)

wtorek,

19 października 2021

16:35

"Polacy to mądry naród i w stosownej chwili to ocenią". Komentarze po wystąpieniu premiera w PE

Nie milkną echa po wystąpieniu premiera w Parlamencie Europejskim. We wtorek zorganizowano tam debatę po wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego ws. nadrzędności konstytucji nad prawem unijnym.

"Morawiecki jasno i precyzyjnie wyjaśnił, jakich kompetencyjnych granic nie może przekraczać Unia Europejska" - uważa europosłanka Izabela Kloc (PiS). "Nie będziemy chłopcem do bicia. Chcemy pokazać, że po naszej stronie są fakty" - mówi europoseł Ryszard Czarnecki (PiS),

Czarnecki podkreśla, że szefowa KE Ursula von der Leyen może podziękować koledze partyjnemu, liderowi EPL Manfredowi Weberowi, który podczas wtorkowej debaty w PE w Strasburgu wspomniał o prezydencie Rosji Władimirze Putinie. "Jak reakcja, to kontrreakcja, no bo jak mowa o Putinie, to premier Morawiecki przypomniał, że jeśli ktoś z Putinem operuje, to są to Niemcy poprzez Nord Stream 2. Jak ktoś chce retorykę wojenną, to bardzo proszę, jesteśmy gotowi. Myślę, że to jest wstęp do tego, co będzie działo się pojutrze na posiedzeniu Rady Europejskiej. (...) Wierzymy, ze będzie to bardziej merytoryczna, mniej emocjonalna dyskusja niż dziś" - powiedział.

W Parlamencie Europejskim głos zabrała m.in. Beata Szydło. - Wstyd mi za tych polskich eurodeputowanych, którzy atakują swoją ojczyznę. Ale chichot historii jest taki, że najczęściej wywodzą się oni z układów socjalistycznych albo prywatyzowali Polskę w taki sposób, że wyprzedali cały narodowy majątek - mówiła.

Jak podkreśliła europosłanka PiS, Polska chce UE, która się rozwija "i w takiej Unii będzie". - Nie wypchniecie Polski z Unii Europejskiej. Polska jest i będzie w UE, bo taka jest decyzja i wola Polaków. Czas skończyć z kłamstwami i z tymi nieprawdziwymi tezami, które państwo tutaj dzisiaj również stawialiście - stwierdziła.

"WIELKIE KŁAMSTWO"

Z mównicy głos zabrał także m.in. były szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. - Brudny proceder odsuwania i zastraszania rzetelnych sędziów w Polsce jest niezgodny zarówno z traktatami UE, jak i polską konstytucją, na tym polega sedno sporu z UE - powiedział.

- Panie premierze słuchałem pana uważnie i zgadzam się, że w konfederacji relacja między krajowymi sądami konstytucyjnymi, a instytucjami unii to przedmiot uczciwej różnicy zdań. Ale w tej sprawie jest to także z pana strony wielkie kłamstwo, bo w ogóle nie o to chodzi. Nie to jest sednem sprawy - powiedział Sikorski, zwracając się do premiera Morawieckiego.

"CI CO TRZYMALI SŁOIK PEŁEN WAZELINY"

Temat wystąpienia premiera jest też jednym z najczęściej poruszanych na Twitterze.

"Chichot historii dziś w Parlamencie Europejskim. Ci co trzymali kiedyś słoik pełen wazeliny dla Moskwy, dziś swoimi atakami na Polskę wręczają go UE. Polacy to mądry Naród i w stosownej chwili to ocenią" - napisał poseł PiS Marek Gróbarczyk.

 

Chichot historii dziś w Parlamencie Europejskim. Ci co trzymali kiedyś słoik pełen wazeliny dla Moskwy, dziś swoimi atakami na Polskę wręczają go UE. Polacy to mądry Naród i w stosownej chwili to ocenią

Brawa dla Premiera @MorawieckiM za pokazanie braku logiki w poczynaniach UE pic.twitter.com/13KWNCsx6q

— Marek Gróbarczyk (@marekgrobarczyk) October 19, 2021

Debatę skomentował także były szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski. "Niestety trwa ideologiczna napaść na Premiera. Nie dociera, że Polska właśnie chce przestrzegać traktatów, a instytucje europejskie wychodzą poza prawo i uzurpują sobie władzę państw członkowskich. Ideologiczna batalia gdzie merytoryczność nie liczy się" - czytamy w jego wpisie. 

 

Niestety trwa ideologiczna napaść na Premiera. Nie dociera, że Polska właśnie chce przestrzegać traktatów, a instytucje europejskie wychodzą poza prawo i uzurpują sobie władzę państw członkowskich. Ideologiczna batalia gdzie merytoryczność nie liczy się https://t.co/GkHtmR9ybx

— Witold Waszczykowski (@WaszczykowskiW) October 19, 2021

Do sprawy odniósł się także wiceminister Marcin Horała. "Atak części europosłów - oparty na kłamstwach a często na niczym, poza arogancją i poczuciem wyższości nad Polską" - napisał szef pomorskich struktur PiS.

 

 

Atak części europosłów - oparty na kłamstwach a często na niczym, poza arogancją i poczuciem wyższości nad Polską.

W tym kontekście tym lepiej wypada wystąpienie @MorawieckiM - oparte na prawdziwych europejskich wartościach, a zarazem do bólu merytoryczne.#MuremZaMorawieckim

— Marcin Horała (@mhorala) October 19, 2021

 

Komentarzy nie brakuje także po stronie polityków opozycji. "Mateusz Morawiecki w Strasburgu mówi tylko to, co chce słyszeć Jarosław Kaczyński. Europa przeciera oczy ze zdumienia" - napisała Małgorzata Kidawa-Błońska.

 

Mateusz Morawiecki w Strasburgu mówi tylko to, co chce słyszeć Jarosław Kaczyński. Europa przeciera oczy ze zdumienia.

— M. Kidawa-Błońska (@M_K_Blonska) October 19, 2021

Mocno krytykujący wpis możemy przeczytać także na profilu Krzysztofa Gawkowskiego z Lewicy. "Premier Morawiecki w niezłym szoku po debacie w Parlamencie Europejskim. Kłamstwa i manipulacje nie działają, Terlecki nie wyłączy mikrofonu krytykom, Witek nie zarządzi reasumpcji, a klaszcze jedynie skrajnie nacjonalistyczny i proputinowski plankton. Jak żyć, panie premierze?" - napisał poseł.

 

Premier Morawiecki w niezłym szoku po debacie w Parlamencie Europejskim. Kłamstwa i manipulacje nie działają, Terlecki nie wyłączy mikrofonu krytykom, Witek nie zarządzi reasumpcji, a klaszcze jedynie skrajnie nacjonalistyczny i proputinowski plankton.

Jak żyć, panie premierze?

— Krzysztof Gawkowski (@KGawkowski) October 19, 2021

Nie brakuje także opinii ekspertów. Dla Polskiej Agencji Prasowej wypowiedział się profesor Żurawski vel Grajewski. "Mainstream Unii Europejskiej chce obalić polski rząd. Nie ma powodów, aby wierzyć ich zapewnieniom" - zaznaczył. "Poza tym, Unia Europejska nie jest politycznym graczem, to tylko pole gry, obszar działania i oddziaływania najsilniejszych państw Wspólnoty, na przykład Niemiec, na inne kraje unijne" - wskazał.

Profesor powiedział, że w każdy systemie demokratycznym, w tym w Unii, istnieje obóz rządzący i opozycja. "Polska jest opozycją w Unii Europejskiej, a bycie opozycją tylko w systemie moskiewskim jest równoznaczne z byciem wrogiem państwa, a tak usiłuje nas przedstawiać ów mainstream unijny" - argumentował politolog z Uniwersytetu Łódzkiego. Jego zdaniem spory w UE wykorzystuje administracja prezydenta Rosji Władimira Putina.

 

PAP/mm