Wiadomości
(Fot. Radio Gdańsk/Marcin Lange)

wtorek,

12 października 2021

15:25

W Gdyni uczczono pamięć mieszkańców wysiedlonych w 1939 roku. "Te wydarzenia trzeba utrwalać w pamięci"

Ponad 100 osób wzięło udział w uroczystościach 82. rocznicy rozpoczęcia zorganizowanych przez Niemców wysiedleń gdynian. W południe wiązanki kwiatów złożono przed tablicą "Ku czci wysiedlanych gdynian" na dworcu PKP, a także przed pobliskim pomnikiem "Gdynian Wysiedlonych", u zbiegu ulic Dworcowej i Starowiejskiej.

- To była ogromna tragedia, którą na własnej skórze odczuli niemal wszyscy polscy mieszkańcy Gdyni - podkreśla Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdyni. - Ci ludzie dosłownie w ciągu chwili musieli całkowicie zmienić swoje życie. Zabierając minimalny bagaż i zostawiając klucz w drzwiach swoich domów, wysyłani byli w nieznane. A wielu z nich nie doczekało się powrotu do miasta. To wydarzenia, o których trzeba głośno mówić i utrwalać w pamięci - dodaje.


We wtorkowych uroczystościach wzięła też udział garstka osób, które wydarzenia z października 1939 roku znają z autopsji.

 

20211012 120519

(Fot. Radio Gdańsk/Marcin Lange)


- My cierpieliśmy za polskość, bo nie chcieliśmy podpisać niemieckich list narodowościowych. W efekcie nas wysiedlono. Ja miałam wtedy 11 miesięcy, ale z opowiadań mojej mamy wiem, że był to straszny czas. Sześć lat spędziliśmy w tragicznych warunkach, nie mając pewności, czy kiedykolwiek jeszcze będziemy mogli wrócić do domu - wspomina Elżbieta Bryniczka. - Z naszej rodziny wśród żyjących pozostałam tylko ja. Dlatego staram się być na wszystkich uroczystościach związanych z tamtymi wydarzeniami. Czuję, że jestem to winna moim rodzicom i rodzeństwu - dodaje.


Od października 1939 do 1942 roku Gdynię przymusowo opuścić musiało blisko 80 procent Polaków. Według szacunków, wysiedlenia dotknęły w sumie nawet około stu tysięcy osób. 


Marcin Lange/ua