Wiadomości
(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

wtorek,

05 października 2021

18:10

82. rocznica rozstrzelania Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku. Na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary

We wtorek 5 października minęły 82 lata od rozstrzelania obrońców Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku. Dokonana wówczas przez władze III Rzeszy zbrodnia sądowa była jedną z najbardziej ponurych kart początku II wojny światowej. Pamięć ofiar uhonorowano na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu na gdańskiej Zaspie.


Pierwsza uroczystość odbyła się o godz. 14:00 z inicjatywy wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha. Brali w niej udział członkowie Stowarzyszenia "Godność" oraz delegatura Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku.

 

 

Podczas oddania honorów wspominano bohaterskich obrońców. - To są ludzie, którzy nie zawahali się stanąć w obronie polskości. W tak trudnej sytuacji, w jakiej byli, nie było szans na to, żeby przyjść im z pomocą. To dla nas jest ważne, żebyśmy nigdy nie zapomnieli o bohaterstwie naszych przodków, są takim wzorcem również dla przyszłych pokoleń - mówił wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

- Musimy upamiętniać to, co się stało, gdy Niemcy rozstrzelali grupę 38 polskich obrońców Poczty Polskiej. Było to bezprawie nawet w ówcześnie panującym systemie prawnym, bo prawo niemieckie nie pozwalało na to, by rozstrzelać te osoby – dodał Daniel Czerwiński z Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku.

 

MIEJSKIE UROCZYSTOŚCI

 

Natomiast miejskie uroczystości w 82. rocznicę wydarzeń rozpoczęły się w tym samym miejscu o godz. 17:00. Na początek odegrano hymn państwowy. Następnie odbyły się wystąpienia oficjalne, odmówiono modlitwę i złożono kwiaty pod pomnikiem. W wydarzeniu brali udział przedstawiciele władz miasta.

 

 

Obchody rocznicowe poprzedziła msza św. w intencji Pocztowców i ich rodzin. Msza św. została odprawiona o godz. 10:00 w kościele pw. św. Brygidy w Gdańsku - ul. Profesorska 17.


WYTRZYMALI CZTERNAŚCIE GODZIN

Pracownicy poczty mieli bronić placówki przez sześć godzin - wytrzymali czternaście. Atak na Pocztę Polską w Gdańsku rozpoczął się o godz. 4:45, równocześnie z ostrzałem Westerplatte, a obrona Poczty Polskiej w Gdańsku była jednym z pierwszych starć zbrojnych II wojny światowej. Obrońcy dysponowali trzema lekkimi karabinami maszynowymi, pistoletami i pewną liczbą granatów ręcznych. Kiedy o godz. 19:00 podjęto decyzję o kapitulacji, pierwszy z płonącego budynku wyszedł Jan Michoń, dyrektor poczty. Niósł białą flagę. Mimo tego został przez Niemców zastrzelony. Zaraz za nim wyszedł naczelnik poczty Józef Wąsik, który zginął spalony miotaczem płomieni.

Wziętych do niewoli 38 polskich pocztowców uwięziono, a następnie bezprawnie postawiono przed niemieckim sądem i skazano na śmierć. Ślad po nich zaginął, choć z czasów wojennego Gdańska znana była miejska plotka, że zostali rozstrzelani na terenie lotniska na Zaspie.

GRÓB ZBIOROWY

Do sierpnia 1991 roku nie było wiadomo, gdzie znajdują się zwłoki obrońców Poczty Polskiej. Na zbiorowy grób 38 pocztowców przypadkowo trafili robotnicy, prowadzący prace ziemne przy budowie garaży banku na Zaspie. Znaleziono wtedy szczątki obrońców, przy nich guziki, grzebienie, okulary, spinki od mankietów, fragmenty butów i jednoznaczny dowód - obrączkę Franciszka Klinkosza, ekspedienta pocztowego z panieńskimi inicjałami jego żony i datą ich ślubu.

Ekshumowane szczątki zostały ponownie pochowane na znajdującym się w pobliżu Cmentarzu - Pomniku Bohaterów "Zaspa", który dziś dla gdańszczan jest przede wszystkim "cmentarzem pocztowców", choć spoczywają tu także pomordowani kolejarze i celnicy z Szymankowa i działacze polscy Wolnego Miasta Gdańska zamordowani 1940 w Stutthofie.

W 1998 roku Rada Miasta Gdańska przyznała obrońcom Poczty Polskiej (łącznie 56 osobom) pośmiertnie tytuły honorowych obywateli Miasta Gdańska.


mat. prasowe/mw/mm/raf

Zobacz Galerię