Wiadomości
Zdjęcie ilustracyjne (Fot. Pixabay.com/StockSnap)

środa,

22 września 2021

09:37

Magiczny świat książek wciąż nas ciekawi i fascynuje. Ale częściej to deklarujemy, niż faktycznie czytamy

Zdecydowana większość Polaków, 62 proc., deklaruje, że lubi czytać książki - wynika z nowego sondażu CBOS. Czytaniem bardziej zainteresowane są kobiety: 72 proc. z nich przyznaje, że lubi czytać. Podobne deklaracje składa 50 proc. mężczyzn.

CBOS w sondażu zapytał respondentów między innymi o ich stosunek do czytelnictwa i preferencje literackie. Sondażowania porównała także obecne wyniki badań z tymi publikowanymi przez CBOS w latach 1998, 2001, 2007 oraz 2011.

NIEWIELKIE ZMIANY W CIĄGU DEKADY

W porównaniu z rokiem 2011 nastąpił nieduży (jedynie o 1 punkt procentowy) wzrost odsetka osób uważających się za miłośników książek, ale też spadek odsetka badanych, którzy czytać nie lubią (o 3 punkty procentowe). Na przestrzeni lat 2011-21 widoczna jest niewielka zmiana stosunku społeczeństwa do czytelnictwa. Autorzy sondażu wskazują, że obecne wyniki są zbliżone do tych z sierpnia 1998 roku.

Czytaniem znacznie bardziej zainteresowane są kobiety: aż 72 proc. z nich przyznaje, że lubi sięgać po książki, podczas gdy podobne deklaracje składa jedynie 50 proc. mężczyzn. W porównaniu do 47 proc. mężczyzn nieprzepadających za spędzaniem czasu z książką, odsetek kobiet podzielających tę niechęć wynosi jedynie 26 proc.

CHĘTNIEJ CZYTAJĄ W MIASTACH, CZY NA WSI?

Pociąg do książek wiąże się z miejscem zamieszkania badanych. Im większa miejscowość, tym liczniejsza grupa ankietowanych wykazuje zamiłowanie do czytania. Wśród mieszkańców wsi odsetek lubiących czytać jest niemal taki sam jak odsetek tych, którzy przyznają, że tego nie lubią (50 proc. wobec 49 proc.). W miastach opinie na temat czytania są bardziej zróżnicowane – czytać lubi 68 proc. mieszkańców, a 28 proc. nie traktuje czytania książek jako dobrego sposobu na spędzanie czasu wolnego. Natomiast w największych aglomeracjach za czytaniem nie przepada jedynie 18 proc. badanych, a 78 proc. z nich lekturę uznaje za rozrywkę.

Z sondażu wynika, że zamiłowanie do czytania jest także związane z wykształceniem. 61 proc. respondentów z wykształceniem podstawowym nie znajduje w książkach przyjemności, a 37 proc. deklaruje, że czytać lubi. Taki sam rozkład procentowy występuje w przypadku osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym. Znacznie bardziej przychylny stosunek do czytania mają natomiast Polacy z wykształceniem średnim (czytać lubi 70 proc.) oraz wyższym (86 proc.).

KIEDYŚ PRZYGODOWE, TERAZ KRYMINAŁY

Z sondażu wynika, że preferencje czytelnicze Polaków ulegają ciągłym zmianom. W latach 2007 i 2011 największym zainteresowaniem czytelników cieszyły się książki przygodowe i podróżnicze, z kolei gatunkami obecnie wskazywanymi przez respondentów najczęściej są literatura sensacyjna i kryminały. Wraz z upływem lat zmniejsza się także uwaga poświęcana poradnikom. Najrzadziej wskazywanymi gatunkami wciąż pozostają: poezja (5 proc.), współczesna literatura piękna (5 proc.) oraz komiksy (jedynie 3 proc.).

Polacy nie tylko wybierają rozmaite gatunki literackie, ale też przejawiają odmienne preferencje co do samego sposobu obcowania z literaturą. Zdecydowana większość badanych (65 proc.) najchętniej sięga po książki w wersji papierowej. Wraz z postępującym procesem cyfryzacji na rynku zaczynają pojawiać się jednak alternatywy dla tradycyjnej książki. Jedną z nich są e-booki, na które wskazało 7 proc. respondentów. Nieco mniejszą popularnością cieszą się audiobooki (3 proc.) umożliwiające odsłuchiwanie treści książki, zamiast odczytywania.

LUBIMY CZYTAĆ, ALE... ROBIMY TO RZADKO

W celu sprawdzenia samej aktywności czytelniczej Polaków CBOS zadało respondentom również pytanie o książki przeczytane przez nich w ostatnim czasie. 38 proc. respondentów zadeklarowało, że w ciągu 30 dni przed przeprowadzeniem z nimi ankiety czytało książkę dla przyjemności, a 62 proc. przyznało, że podczas ostatniego miesiąca ani razu nie trzymało książki w ręku.

W bieżącym roku odsetek osób czytających dla własnej przyjemności w ciągu 30 dni poprzedzających sondaż jest wyższy, niż w ubiegłych latach, kiedy to wynosił on: 36 proc. w 1998 roku, 32 proc. – w 2001 i 2011 roku oraz 28 proc. w 2007 roku. Prawdopodobnie zmiana ta wiąże się z wpływem, jaki pandemia COVID-19 wywiera na życie społeczne. Znaczne ograniczenia w sposobach spędzania czasu wolnego (np. w lokalach gastronomicznych lub ośrodkach kultury, takich jak kina czy teatry) oraz spotkaniach towarzyskich mogły spowodować wzrost zainteresowania czytelnictwem wśród Polaków, poszukujących "nowych" form rozrywki bądź odpoczynku.

Spośród ogółu respondentów 15 proc. przeczytało tylko jedną książkę, 10 proc. – dwie książki, a 5 proc. – aż trzy. Jedynie 6 proc. badanych udało się przeczytać co najmniej cztery pozycje książkowe. Nieliczni (3 proc.) respondenci zadeklarowali natomiast, iż w okresie ostatnich 30 dni zaczęli czytać książkę, lecz jeszcze nie udało im się jej skończyć.

KSIĄŻKA NIE NA LATO?

CBOS oceniło, że "lato i związane z nim urlopy sprawiają, że Polacy mają więcej czasu wolnego, nie oznacza to jednak, iż przeznaczają go na czytanie". Jedynie 22 proc. respondentów przyznało, że podczas swoich wakacji czytają więcej. Większy odsetek badanych czyta natomiast mniej (30 proc.) bądź tyle samo (42 proc.), ile na co dzień.

Sondażownię interesowało nie tylko, czy i jak dużo Polacy czytali na przełomie lipca i sierpnia (które ze względu na sezon urlopowy zdają się być okresem szczególnym), ale też to, ile czytają oni w ciągu roku.

Okazuje się, iż 30 proc. respondentów nie przeczytało w ciągu roku przed sondażem ani jednej książki. Odsetek osób, którym udało się ukończyć wyłącznie jedną lekturę wynosi 7 proc., 15 proc. badanych przeczytało dwie lub trzy książki, a 14 proc. – cztery lub pięć. Natomiast 13 proc. ankietowanych skończyło czytać od sześciu do dziesięciu książek. Mniej liczną grupą okazują się być osoby, które w ciągu 12 miesięcy przed sondażem czytały najwięcej – czyli te, które przeczytały od jedenastu do dwudziestu książek (10 proc.) lub ponad dwadzieścia (9 proc.).

Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" przeprowadzono w ramach procedury mixed-mode na reprezentatywnej imiennej próbie pełnoletnich mieszkańców Polski, wylosowanej z rejestru PESEL. Wzięło w nim udział 1167 osób.


PAP/raf