Wiadomości
(Fot. Facebook/Kacper Płażyński)

piątek,

10 września 2021

13:45

Gdańskie Nieruchomości pod lupą prokuratury? Poseł PiS Kacper Płażyński z kolejną interwencją [POSŁUCHAJ]

Poseł PiS Kacper Płażyński nie otrzymał wglądu w dokumenty dotyczące remontów lokali należących do Gdańskich Nieruchomości. Wystąpił o nie w trakcie interwencji poselskiej, chcąc sprawdzić, czy nie doszło do nieprawidłowości w czasie zawierania umów i współpracy miasta z firmami zewnętrznymi remontującymi mieszkania komunalne. Miasto tłumaczy, że dokumenty zostały przejęte przez prokuraturę.

Poseł Płażyński w czasie piątkowej konferencji prasowej komentował odpowiedzi miasta na jego pytania dotyczące spraw remontów w budynkach przy ulicach Waryńskiego oraz Królikarnia (pisaliśmy o tym m.in. >>> TUTAJ). Jego zdaniem miasto powinno udostępnić dokumenty, a także poinformować o przedmiocie postępowania prokuratury.

PREZYDENT NIE UDZIELA KONKRETNYCH INFORMACJI

- Dochodziło tam naszym zdaniem do rażących nieprawidłowości, być może do złamania prawa. Być może prokuratura powinna zająć się tymi sprawami, gdzie wyrzucano pieniądze publiczne w błoto, gdzie być może niektóre firmy prywatne otrzymywały niezgodnie z prawem kontrakty. Ale jaką otrzymaliśmy odpowiedź od pani prezydent Dulkiewicz? Okazało się, że pani prezydent nie jest w stanie udzielić nam żadnej konkretnej informacji dotyczącej remontów tam przeprowadzanych, nie może nam dać umów zawartych z wykonawcami remontów, nie może nam dać protokołów odbiorów, nie może nam dać nawet rachunków za wykonane tam remonty. Nie może wskazać zakresu prac - mówi Kacper Płażyński.

 

- Co więcej, pani prezydent Dulkiewicz nie jest w stanie nawet nam dać listy lokali, która w ostatnich 4 latach była objęta naprawami w ramach rękojmi albo gwarancji. Pani prezydent twierdzi, że te wszystkie dokumenty, również tych 2 lokali zostały zarekwirowane przez prokuraturę w związku z toczącym się w jednej z prokuratur w Gdańsku śledztwem. Śledztwem, które, jak rozumiem, dotyczy właśnie nieprawidłowości w tej instytucji, w Gdańskich Nieruchomościach - dodaje poseł.

"MIASTO POWINNO MIEĆ KOPIE DOKUMENTÓW"

Uczestniczący w konferencji posłowie i radni mówią, że miasto powinno posiadać kopie dokumentów, chociażby na wypadek możliwych zniszczeń spowodowanych zdarzeniami losowym, takimi jak zalanie czy pożar. Dopytują też, czy Gdańsk nie cyfryzuje archiwów. Radny PiS Andrzej Skiba zasugerował, że zasłanianie się działaniami prokuratury może świadczyć o niekompetencji miasta lub celowej próbie ukrycia prawdy:

- Skoro pan prezydent Piotr Grzelak, zastępca Aleksandry Dulkiewicz odpowiedzialny za gospodarkę komunalną, nie chce nam odpowiedzi udzielić, to są dwie możliwości, czemu tak postępuje. Pierwsza możliwość, to taka, że jest niekompetentny, że nie ma możliwości, nie potrafi zebrać informacji, które są potrzebne, do których my, jako radni, do których poseł, do których my wszyscy w państwie prawa powinniśmy mieć dostęp, ale jest też druga możliwość. Być może pan prezydent Grzelak boi się po prostu te dokumenty udostępnić, ponieważ jest świadom, być może, szeregu nieprawidłowości i naruszeń prawa.

"MIASTO NIE ODPOWIADA OD MIESIĘCY"

Radny PiS Przemysław Majewski przypominał, że wraz z radnym Andrzejem Skibą i posłem Kacprem Płażyńskim próbują otrzymać odpowiedzi na kolejne pytania, a na niektóre czekają już od wielu miesięcy:

- W naszej najnowszej interpelacji razem z radnym Skibą wnosimy o to, aby po raz kolejny pani prezydent spróbowała nam odpowiedzieć m.in. w kwestii toczących się postępowań i śledztw. Czy faktycznie prezydent Aleksandra Dulkiewicz razem ze swoimi zastępcami byli przesłuchiwani w sprawach dotyczących lokali komunalnych, które objęte zostały śledztwem prokuratury, czy Miasto Gdańsk dysponuje listą tych lokali, które zostały objęte śledztwem? Teraz wiemy, że może ono dotyczyć też spraw związanych z ulicami Waryńskiego i Królikarnia. Chcemy się dowiedzieć, czy Miasto Gdańsk cały czas ukrywa przed nami radnymi tak istotną kwestię, jaką jest śledztwo w ważnej sprawie Gdańskich Nieruchomości.

RADNI DOPYTUJĄ

Radni pytają także, czy są dostępne rejestry skarg, podań, pytań od mieszkańców dotyczących spraw mieszkaniowych. Chcą też dowiedzieć się, z iloma byłymi pracownikami instytucji toczą się sprawy w sądach pracy i jakie są ku temu powody. Jak mówią, nadal nie mogą uzyskać informacji dotyczących kosztującego kilkadziesiąt tysięcy złotych remontu lokalu przy ulicy Królikarnia.

- Dlaczego wejście do lokalu mieszkalnego przy ul. Królikarnia 1/2 zostało zamurowane, skoro podobno skorzystano z gwarancji na wykonane prace budowlane. Czy prace nie wpłynęły w dostatecznym stopniu na stan techniczny lokalu, by z zachowaniem bezpieczeństwa udostępnić go innym potrzebującym. Bo skoro był remont, prace w ramach gwarancji, to dlaczego wejście do mieszkania jest zamurowane? - dopytywał radny Skiba.

 

- Zgodnie z odpowiedzią z dnia 30 sierpnia br. udzieloną na interwencję poselską Kacpra Płażyńskiego, na podstawie oświadczenia wykonawcy remontu, wina za zalanie mieszkania przypisana została najemcy oraz Miastu Gdańsk, jako wynajmującemu. Chcielibyśmy dowiedzieć się, kto i kiedy potwierdził, że stanowisko jest słuszne, prosimy o dokumenty. Mówiąc najprościej. Jeżeli wykonawca twierdzi, że jakieś nieprawidłowości w mieszkaniu to nie jest jego wina, to czy miasto jakoś się do tego odniosło. Czy uznało "dobra, nie będziemy was męczyć, nie chcemy żadnej gwarancji, żadnej rękojmi, to wszystko nasza wina". Brzmi to absurdalnie - dodał radny.


PISMO DO PROKURATURY

Poseł Płażyński wystosował także pismo do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku w celu ustalenia, czy rzeczywiście toczy się postępowanie, w wyniku którego zostały zajęte dokumenty, o udostępnienie których prosi w ramach interwencji poselskiej.


O komentarze w sprawie poprosiliśmy rzeczników Prokuratury Okręgowej w Gdańsku oraz prezydent Aleksandry Dulkiewicz. Otrzymaliśmy jedynie oświadczenie Gdańskich Nieruchomości, którego fragment publikujemy poniżej.

FRAGMENT OŚWIADCZENIA GDAŃSKICH NIERUCHOMOŚCI

Wszelkie czynności Gdańskich Nieruchomości, zainicjowane zostały przez wewnętrzne działania kontrolne w 2018 r., kiedy to zlecony został audyt, którego celem było sprawdzenie funkcjonowania Działu Utrzymania Technicznego i Remontów, o czym informowaliśmy szczegółowo podczas konferencji 8.03.2019 r.

Poseł Płażyński wciąż posługuje się fragmentami korespondencji i dokumentów, wynikających z wewnętrznych działań kontrolnych. W odróżnieniu od Pana posła, Gdańskie Nieruchomości wykorzystują je do wdrażania działań naprawczych/usprawniających, a nie organizowania konferencji prasowych. Zachowanie Pana Posła traktujemy jednoznacznie, jako próbę wpisania się w działania podejmowane przez Gdańskie Nieruchomości i przypisania sobie ich efektów.

Posłuchaj materiału reportera:

 

Piotr Puchalski/ua