Wiadomości
Zdjęcie ilustracyjne. Nie dotyczy opisywanego zdarzenia (fot. Radio Gdańsk/Piotr Puchalski)

czwartek,

09 września 2021

16:30

Atak na ratowników wodnych w Sopocie. Gdyby nie plażowiczka, zapewne doszłoby do tragedii [POSŁUCHAJ]

Zaatakowani zostali ratownicy Sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mężczyzna, którego ratowali przed utonięciem, postanowił wrócić do wody, a gdy mu to udaremniono, stał się agresywny. Zaczął szarpać jednego z ratowników. W obezwładnieniu go pomogła policjantka, która przebywała w Sopocie na urlopie.

Według relacji świadka 36-latek z Warszawy ledwo trzymał się na nogach, gdy wchodził do wody. Prawdopodobnie nie zdawał sobie nawet sprawy, jak wiele miał szczęścia, że został zauważony przez plażowiczkę, która zawiadomiła ratowników WOPR.

ATAK NA RATOWNIKÓW

Po wezwaniu do wyjścia z morza, mężczyzna dopłynął do mariny, gdzie udali się także ratownicy. Początkowo wydawało się, że to koniec akcji, jednak turysta postanowił wrócić do wody. Gdy mu to udaremniono, stał się agresywny. Miał szarpać jednego z ratowników. W opanowaniu sytuacji pomogła policjantka z Poznania będąca na urlopie, która razem z ratownikami obezwładniła nietrzeźwego pływaka.

PŁYWANIE I PROMILE

Mężczyznę trzymano do przyjazdu mundurowych. Jak się okazało, warszawiak w wydychanym powietrzu miał 1,7 promila alkoholu. Ratownicy dodają, że posiadał inne substancje, które wydały się im podejrzane.

POSŁUCHAJ RATOWNIKA

Kąpielisko w Sopocie będzie czynne do połowy miesiąca. Woprowcy proszą plażowiczów o rozwagę i czujność.

Szczegóły historii przedstawiamy w materiale reportera:

 

 

 

Piotr Puchalski
Napisz do autora: p.puchalski@radiogdansk.pl