Wiadomości
Suczka przywieziona do „Sopotkowa” boi się odejść od nóg poznanej już opiekunki (fot. mat. pras. UMS)

środa,

08 września 2021

22:01

78 psów odebrano z nielegalnej hodowli w Somoninie koło Kartuz. Część z nich trafiła do „Sopotkowa”

Zaniedbane, wygłodniałe, przestraszone. Tak pracownicy sopockiego schroniska dla zwierząt „Sopotkowo” opisują psy, które trafiły do nich z nielegalnej hodowli w Somoninie koło Kartuz. To 4 z 78 zwierząt odebranych człowiekowi, który chciał na nich zarobić. Teraz psy zyskają należytą opiekę i będą uczone tego, że znów mogą zaufać ludziom.

Zwierzęta zostały odebrane 31 sierpnia przez inspektorów OTOZ Animals nakazem Prokuratury Rejonowej oraz Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w Kartuzach i Policji z Somonina. Jak podają Animalsi „przetrzymywane były w skrajnie złych warunkach, bez odpowiedniej karmy i wody, wszystkie zapchlone, wiele z uwiązanych na stałe nie miało żadnego schronienia, a w ich kojcach zalegały odchody. Odpady z rzeźni, którymi karmione były zwierzęta opanowane zostały przez dzikuny”.

ŻEBY ZNOWU ZAUFAŁY

– Psy przyjechały do nas we wtorek, ostatniego dnia sierpnia, późnym wieczorem. Były głodne, przestraszone i bardzo brudne. Na razie muszą przejść 14 dniową kwarantannę a potem zostaną zaszczepione – mówi Anna Leppert, kierowniczka „Sopotkowa". – Mamy kochanych opiekunów i pracowników, nie tylko je odkarmiają, ale okazują serce, głaszczą, widać, że powoli psy dochodzą do siebie.

– Będą musiały zostać zsocjalizowane. Powoli nauczymy je, że mogą zaufać ludziom, nauczymy wychodzić na spacery - wszystko pod kątem późniejszej adopcji – mówi Patrycja Paś, opiekunka zwierząt z „Sopotkowa”.

NIE KUPUJCIE, ADOPTUJCIE

To nie pierwszy raz kiedy Sopotkowo pomaga pokrzywdzonym czworonogom. W połowie ubiegłego roku do sopockiego
schroniska trafiło 10 psów przetrzymywanych w nieludzkich warunkach w warmińsko-mazurskich Radysach. Wszystkie zostały wówczas adoptowane i bardzo szybko znalazły nowe domy w Trójmieście.

– Sopocianie maja pomaganie we krwi – mówi Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu. – Jeśli ktoś rozważa przyjęcie do domu psa to namawiam, by był to zwierzak ze schroniska. Nikt tak jak one nie odwzajemni uczucia jakim się je otacza w domu na który czekały. Nie kupujcie, adoptujcie.

Schronisko cały czas liczy na wsparcie. Potrzebne są przede wszystkim dobrej jakości karmy. Wejdź na stronę "Sopotkowa" i dowiedz się, jak możesz pomoc psom i kotom oraz jakie karmy zalecają opiekunowie >>> TUTAJ.

 

Posłuchaj materiału reportera:


Piotr Puchalski
Napisz do autora: p.puchalski@radiogdansk.pl