Wiadomości
(fot. Radio Gdańsk/Piotr Puchalski)

wtorek,

17 sierpnia 2021

16:42

Afera w Gdańskich Nieruchomościach? Radni PiS cytują korespondencję: "To żart? Czemu lokale, które robię, są w przetargach?"

Działacze Prawa i Sprawiedliwości wskazują na rzekome kolejne nieprawidłowości w Gdańskich Nieruchomościach. Radni oraz poseł Kacper Płażyński zorganizowali konferencję przed budynkiem komunalnym przy ulicy Waryńskiego 22. Alarmują, że znajdujące się tam lokale zostały wyremontowane przez ekipę Gdańskich Nieruchomości, a następnie zgłoszono je do przetargu na prowadzenie prac w tym samym zakresie.

Jak zaznacza poseł Kacper Płażyński, przetarg wygrała jedna z prywatnych firm, która bardzo często współpracuje w tym zakresie z miastem.

- Wystawiła fakturę i wzięła pieniądze za rzeczy, których nigdy w tym lokalu nie zrobiła. To nie są tylko kwestie ustnych przekazów, jakie do nas docierają, ale też służbowej korespondencji - zwraca uwagę. 

- Artur, Bolki i Lolki wygrały podobno ul. Waryńskiego 22a/3. To jakiś żart? Mamy tam zrobioną elektrykę z pomiarami. Czemu lokale, które robię, są w przetargach? - mówi radny Andrzej Skiba, cytując korespondencję wewnętrzną Gdańskich Nieruchomości.


Poseł Kacper Płażyński złożył pismo do prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, domagając się wyjaśnień. Czekamy na ustosunkowanie się miasta do zarzutów.

0pismo copy copy


MIASTO ODPOWIADA NA ZARZUTY

Wieczorem Gdańskie Nieruchomości przesłały odpowiedź na zarzuty sformułowane podczas konferencji. Okazuje się, że "dokumentacja dotycząca m.in. działań remontowych realizowanych przez Gdański Zarząd Nieruchomości Komunalnych w roku 2016, kiedy przeprowadzany był remont lokalu nr 3 przy Waryńskiego 22A, zabezpieczona została przez prokuraturę w związku z prowadzonym postępowaniem wyjaśniającym w innej sprawie".

Każdego roku, w różnym zakresie realizowanych jest kilkaset remontów lokali, zależnie od zakresu robót, prowadzone są przez pracowników Gdańskich Nieruchomości lub przez firmy zewnętrzne, wyłaniane w ramach zamówień publicznych. Wykonanie części prac we własnym zakresie nie wyklucza zlecenia pozostałych, bardziej skomplikowanych robót, firmie zewnętrznej. Pomimo, że ustanowienie inspektora nadzoru dla remontów lokali nie jest wymogiem, a jedynie możliwością, o czym mowa w ustawie Prawo budowlane, zapewniany jest pełen nadzór nad realizacją remontów, przez uprawniony personel techniczny Gdańskich Nieruchomości - wyjaśnia Aleksandra Strug, rzecznik prasowy Gdańskich Nieruchomości.

- Szczegółowe odniesienie się do zakresu prac, jakie w lokalu przeprowadziła ekipa Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych oraz zakresu, jaki w kolejnym etapie zlecony został firmie zewnętrznej, możliwy będzie po pozyskaniu dokumentacji, która jest obecnie przedmiotem analizy - zapowiada rzecznik Gdańskich Nieruchomości, przyznając jednocześnie, że poziom wypowiedzi we fragmencie przytoczonej podczas konferencji korespondencji, byłych już pracowników Gdańskich Nieruchomości, jest poniżej jakiejkolwiek krytyki".

- Wyrażamy ubolewanie, że osoby o tak niskiej kulturze i profesjonalizmie były pracownikami naszej jednostki - stwierdza rzecznik.


puch/mrud