Wiadomości
Zdjęcie ilustracyjne (Fot. Pixabay.com/Free-Photos)

środa,

04 sierpnia 2021

13:32

Do pracy w garniturze, garsonce czy dresie? Większość Polaków chce, przynajmniej częściowo, samemu o tym decydować

Niemal 70 proc. Polaków uważa, że w idealnym miejscu pracy powinni mieć swobodę ubioru, ale z zachowaniem pewnych zasad. Natomiast co piąty oczekiwałby ścisłego dress code. Jednocześnie można zaobserwować, że w ostatnich latach Polacy zaczęli ubierać się z lepszym gustem do pracy.

Zdecydowana poprawa sytuacji związanej z pandemią COVID-19 i złagodzenie obostrzeń sprawiają, że wiele firm otwiera swoje siedziby dla pracowników na stałe lub przynajmniej w wybrane dni tygodnia. Po trwającym miesiącami trybie pracy zdalnej nadszedł czas, gdy wielu zatrudnionych opuszcza mieszkania.

- Razem z nimi do biur raczej nie pójdą dresy, piżamy i kapcie używane na tzw. home office, a z szaf wyjmowane są casualowe spodnie, koszule, sukienki lub reprezentacyjne garsonki i garnitury - czytamy w najnowszym raporcie serwisu Pracuj.pl.


DOWOLNOŚĆ, ALE NIE CAŁKOWITA

Z badania wynika, że 69 proc. Polaków uważa, że w idealnym miejscu pracy powinna istnieć swoboda ubioru, jednak z zachowaniem pewnych określonych granic i zasad. Tylko co piąty respondent oczekiwałby w pełni ścisłego dress code, a co dziesiąty – całkowitej swobody ubioru, nieograniczonej żadnymi firmowymi wytycznymi.

Konstancja Zyzik z Grupy Pracuj oceniła, że badania Pracuj.pl wskazują na dominującą wśród pracowników akceptację różnych stylów ubioru, przy jednoczesnym określeniu szerzej zarysowanych granic. - Od lat widoczne jest stopniowe przesuwanie się postaw w kierunku większej swobody w zakresie garderoby. Wyczucie istniejących zasad jest jednak nadal ważnym wyzwaniem dla kandydata, zwłaszcza wchodzącego dopiero do nowego środowiska. Skala znaczenia dress code może być ważnym komunikatem dla kandydatów rozważających aplikowanie na stanowisko - tłumaczy.

DRESS CODE W FIRMACH OCENIANY NEGATYWNIE

Wyniki badania pokazały, że 26 proc. Polaków może uzależniać od z góry narzuconych standardów stroju swoje decyzje rekrutacyjne, negatywnie reagując na stosowanie przez firmę dress code. Ta postawa dostrzegalna była częściej wśród mężczyzn (28 proc.) niż kobiet (25 proc.), a wśród grup wiekowych – najczęściej wśród przedstawicieli Generacji Y (36 proc.). Najwięcej respondentów (58 proc.) traktuje ten aspekt obojętnie, a kolejne 15 proc. uważa stosowanie przez pracodawcę zasad ubioru za jego atut.

Co ciekawe, większość badanych pozytywnie ocenia ewolucję zawodowej garderoby Polaków. 57 proc. jest zdania, że w ostatnich kilkunastu latach Polacy zaczęli lepiej ubierać się do pracy, a tylko 9 proc. nie zgadza się z tym. - Widoczne jest jednak, że ten aspekt życia zawodowego jest bardziej przychylnie oceniany w przypadku kobiet. O ile bowiem 61 proc. badanych uważa, że większość pań w Polsce ubiera się wystarczająco modnie i schludnie do pracy, o tyle podobne zdanie na temat mężczyzn miało już tylko 47 proc. z respondentów – podano w raporcie.

UBIERAMY SIĘ CORAZ MODNIEJ

Autorzy badania zwrócili uwagę, że pandemia COVID-19 i rosnąca rola pracy zdalnej nie zmieniła podstawowych zasad i oczekiwań dotyczących ubioru w pracy. - Zmiany społeczne i kulturowe sprawiają, że do pracy ubieramy się coraz modniej, wciąż jednak pozostaje ona kwestią indywidualnych wyborów, na które chcemy mieć wpływ niezależnie od tego, czy interesujemy się modą, czy też traktujemy odpowiednią garderobę wyłącznie jako narzędzie - czytamy.

Eksperci Pracuj.pl uważają, że powrót z pracy zdalnej dla wielu z Polaków będzie trudną próbą przyzwyczajania się na nowo do dawnych rytuałów – przygotowania do wyjścia z domu, podróży do biura, a także doboru odpowiedniej garderoby, która na tzw. home office uległa znacznemu rozluźnieniu.

Badanie „Polacy w środowisku pracy” zostało zrealizowane przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie portalu Pracuj.pl metodą CAWI (profesjonalnego formularza internetowego). Pomiar został przeprowadzony na próbie 1022 osób, reprezentatywnej dla populacji osób czynnych zawodowo w wieku 18-65 pod względem płci, wieku, poziomu wykształcenia i wielkości miejscowości.


PAP/raf