Wiadomości
(Fot. Radio Gdańsk/Katarzyna Nowak)

sobota,

31 lipca 2021

13:15

Pyszne jedzenie, wspaniała muzyka, niesamowite widoki i... badania. "Muzyczne Lato z Radiem Gdańsk" nadaje z Brus

Zapierające dech w piersiach rezerwaty przyrody, piękne widoki nad rzeką Brdą i niezwykłe zabytki. Ponadto Jarmark Zaborski i Białe Miasteczko. W Brusach każdy znajdzie coś dla siebie i miło spędzi czas. To właśnie tam w sobotnie południe rozstawiło się mobilne studio Radia Gdańsk. Zapraszamy słuchaczy na wspólną podróż po Borach Tucholskich na południowych Kaszubach.

Jako pierwszy nasze plenerowe studio odwiedził burmistrz Brus, Witold Ossowski. Opowiedział nam on o tym, co warto zwiedzić w jego miejscowości.

- Oczywiście nie jestem w stanie wszystkiego opowiedzieć, bo to musi być niespodzianka. Brusy trzeba poznać i odkryć na nowo. Ja mogę pooprowadzać po terenach, przejechać razem rowerem po ścieżkach. Przede wszystkim mamy rzeki i wspaniałe jeziora. Brda, jej najpiękniejszym dopływem jest rzeka Zbrzyca, nasza polska Amazonia. Można odpocząć na kajaku, dużo osób z tego korzysta. Duży obszar gminy to Zaborski Park Krajobrazowy, także każdy znajdzie coś dla siebie: grzyby, jagody, runo leśne. Są też piękne zabytki, nasze obiekty sakralne. Zawsze w tym czasie jest też oferta kulturalna - mówił burmistrz.

 

IMG 20210731 113133

(Fot. Radio Gdańsk/Katarzyna Nowak)

 

Porozmawialiśmy również z wojewodą pomorskim, Dariuszem Drelichem, który otworzył Białe Miasteczko PZU przy urzędzie miasta i gminy. Można się w nim przebadać i zaszczepić.

- Dzisiaj Brusy tętnią życiem. Teraz oraz jutro przez cały dzień można skorzystać z badań, które są prowadzone w Białym Miasteczku, które znajduje się przy urzędzie miasta i gminy. Jest to takie miejsce, do którego bardzo łatwo można trafić. Zbadać się mogą mieszkańcy gminy, gmin ościennych, ale też turyści - mówił wojewoda.

 

 

IMG 20210731 121202

(Fot. Radio Gdańsk/Katarzyna Nowak)

 

 Do naszego mobilnego studia zawitała także Anna Orlikowska, dyrektor Centrum Kultury i Biblioteki im. Jana Karnowskiego w Brusach, którą poprosiliśmy o kilka słów na temat Międzynarodowego Festiwalu Folkloru i Jarmarku Zaborskiego.

- Jarmarków jest wiele, ale Zaborski jest tylko jeden. Oprócz tego zorganizowaliśmy Festiwal Swojskich Smaków. To są koła gospodyń wiejskich z gminy Brusy, które specjalnie przygotowały dla wszystkich swoje różne kaszubskie jadła. Gościmy jeszcze koło gospodyń wiejskich z Masowa koło Opola. Przyjechało specjalnie tyle kilometrów, żeby poszczycić się swoimi produktami. Będą też uczestniczyć w konkursie kulinarnym na golce - mówiła Anna Orlikowska.

Natomiast z Katarzyną Kamrowską porozmawialiśmy na temat zespołu Pieśni i Tańca Krebane, którego jest kierowniczką.

- Krebane założył Władysław Czarnowski w 1980 roku. Ja jestem wychowanką właśnie pana Władysława. W zespole jestem od czternastego roku życia. Tak mnie zapalił pan Władysław, że teraz ja to prowadzę. Nazywamy się obecnie Zespół Pieśni i Tańca Krebane, ponieważ działamy w Centrum Kultury i Biblioteki, zmieniliśmy ostatnio nazwę i logo - tłumaczyła.

 

 

IMG 20210731 123151

(Fot. Radio Gdańsk/Katarzyna Nowak)

 

Przy mikrofonie pojawiła się także Marta Czarnowska, uczennica Kaszubskiego Liceum Ogólnokształcącego w Brusach. Nasza prezenterka pytała ją, czy na dzisiejszych imprezach mogą się przydać jeszcze tańce ludowe.

- Myślę, że tak. Jesteśmy na Kaszubach, jest wiele osób, które interesują się kaszubszczyzną. Właśnie na takich wydarzeniach, jak Festiwal Folkloru, wiele osób przyjeżdża, żeby obejrzeć tańce kaszubskie. Ale też wiem, że na różnych imprezach śpiewamy kaszubskie piosenki, które stąd znamy - mówiła nam Marta Czarnowska.

Rozmowę o Międzynarodowym Festiwalu Folkloru kontynuowaliśmy z Anną Orlikowską.

- Jest on organizowany w Brusach i okolicy już od ponad 25 lat. W tej chwili to ósma edycja Kaszubskich Spotkań z Folklorem Świata. W zeszłym roku większość imprez nie odbyła się. W tym roku też jest okrojona wersja tego festiwalu, ale podjęliśmy się tej próby. To jest nasza perełka wśród imprez, które organizujemy. To jest wielkie wydarzenie zarówno dla nas, mieszkańców, jak i osób, które specjalnie biorą sobie urlop i z różnych stron Polski przyjeżdżają, żeby zobaczyć ten folklor - opowiadała.

 

 

IMG 20210731 124202

(Fot. Radio Gdańsk/Katarzyna Nowak)

 

Naszym następnym gościem była Magdalena Wirkus, prezes Fundacji im. Józefa i Jadwigi Chełmowskich, która opiekuje się Skansenem Józefa Chełmowskiego w Brusach. Zapytaliśmy o jej wspomnienia, związane z nawałnicą, która przeszła w 2017 roku, niszcząc ogród i dom Chełmowskich. Streściła nam również, jak wyglądają prace nad odnowieniem prac Józefa Chełmowskiego.

- Te wspomnienia się zacierają, bo są nowe cele, nowe możliwości. Faktycznie, są takie siły natury, które sprawiają, że należy ruszyć do działania i naprawiać coś, co wiatr niszczy. Jest też żywioł czasu. Ten czas robi swoje. Gabarytowe ule chciałoby się zatrzymać w ogrodzie jak najdłużej i pokazywać. W związku z tym, że to są poważne prace, to trzeba dużo wysiłku, materiału konserwatorskiego i czasu na odnowienie. Żeby to miało jakiś wymiar dodany, żeby to nie było tylko wysyłanie do pracowni kolejnych eksponatów, to konserwacja będzie postępować poprzez warsztaty konserwatorskie - opowiadała o skansenie i jego utrzymaniu.

 


 

IMG 20210731 130546

(Fot. Radio Gdańsk/Katarzyna Nowak)

 

Odwiedziły nas również Mirosława Łącka i Dorota Czapiewska z Koła Gospodyń Wiejskich w Przymuszewie "Kaszubianki". Zdradziły nam one, czym są i jak przygotowuje się golce.

- To są kluski, które robimy z ziemniaków surowych i ziemniaków gotowanych. Ziemniaki surowe trzemy na tarce o drobnych oczkach i odciskamy z nich sok, żeby były gęste. Pozostałą część ziemniaków gotujemy, najlepiej w mundurkach, przeciskamy przez praskę. Łączymy to wszystko razem, dodajemy jajko, sól, trochę mąki i robimy z tego kluski. Oczywiście można je robić na różne sposoby, ale my zdecydowałyśmy się w tym roku zrobić golce faszerowane twarożkiem swojskim z cukrem - mówiła Mirosława Łącka.

Zapytaliśmy również o to, co kobietom daje bycie w Kole Gospodyń Wiejskich.

- Rozwijamy się, spotykamy się, robimy różne rzeczy, wyjeżdżamy. Po prostu razem spędzamy czas, na ile jest to możliwe - wyjaśniła Dorota Czapiewska.

 

 

IMG 20210731 133055
(Fot. Radio Gdańsk/Katarzyna Nowak)
 

ua