Wiadomości
Progi spowalniające mają wymusić zmniejszenie prędkości jazdy rowerzystów (Fot. Radio Gdańsk/Marta Włodarczyk)

sobota,

24 lipca 2021

11:12

Progi zwalniające dla rowerzystów w Sopocie. Zdania mieszkańców na ich temat są podzielone

Droga rowerowa w Sopocie została wyposażona w progi zwalniające. Znajdują się one przy wejściu na plażę nr 40. Ze ścieżki korzystają rowerzyści, osoby jadące na hulajnogach, a także rolkarze. Co do przydatności progów, zdania mieszkańców są podzielone.

Przy drodze rowerowej znajduje się znak "STOP". Pomimo jego umiejscowienia, zdaniem mieszkańców Sopotu, rowerzyści nie zatrzymują się w tym miejscu, nierzadko stwarzając niebezpieczne sytuacje. Progi mają wymusić zmniejszenie prędkości jazdy.


NIE ZATRZYMUJĄ SIĘ PRZY PRZEJŚCIU

Progi zwalniające zostały umieszczone na ścieżce rowerowej biegnącej wzdłuż pasa nadmorskiego. Przy jednej z nich mieści się Sopocki Klub Żeglarski. Dzieci muszą przejść przez tę ruchliwą drogę, aby dostać się na plażę, co do tej pory powodowało obawę ich rodziców.

Zdaniem Piotra Oleksiaka z Sopockiego Klubu Żeglarskiego, najważniejszą rzeczą jest bezpieczeństwo zarówno rowerzystów, jak i dzieci, które uczęszczają na treningi. Wspomina, że rowerzyści często zatrzymywali się w ostatniej chwili, z piskiem opon, ledwo unikając potrącenia osoby niosącej żagiel.

- Rozbudowywanie infrastruktury rowerowej o takie progi nie byłoby konieczne, gdyby rowerzyści zachowywali bezpieczeństwo i stosowali się do znaków drogowych. Tak naprawdę nie zatrzymuje się nikt. Warto zauważyć, że dzieci, które rozpoczynają przygodę z żeglarstwem, ważą zwykle mniej niż 20 kilogramów, mają zaledwie siedem lat. Te nieco starsze, czyli mające 9-10 lat, już same noszą żagle. Taki żagiel waży połowę ich masy, do tego nie jest mały. Dzieci nie widzą więc dobrze tego, co się dzieje na drodze, bo żagiel im to zasłania, poza tym skupiają się na niesieniu tego sprzętu. My staramy się zabezpieczać wyjście, szczególnie w czasie, gdy dochodzą grupy. Ale często dzieci wychodzą pojedynczo - mówi Piotr Oleksiak.

JAKIE DZIAŁANIA PODJĘTO?

W celu poprawienia bezpieczeństwa wykonano szereg zadań mających ułatwić widoczność na drodze. - Dbając o bezpieczeństwo rowerzystów, rolkarzy i użytkowników hulajnóg dokonaliśmy cięć sanitarnych drzew, by po zmierzchu nie zasłaniały światła z pobliskich latarni. Przesuniemy również płot Sopockiego Klubu Żeglarskiego. Barierki oddzielające ścieżkę rowerową od pieszej zyskają odblaskowe naklejki. Nasi specjaliści wybrali progi dostosowane nawet do krótkich hulajnóg, by pojazdy nie zahaczały podczas przejazdu – wylicza Anna Dyksińska z Zarządu Dróg i Zieleni w Sopocie

CO NA TO MIESZKAŃCY SOPOTU?

Co do zamontowania progów, sopocianie mają różne zdania. Jedni nie kryją zadowolenia związanego z poczuciem większego bezpieczeństwa na drodze, podczas gdy drudzy odczuwają dyskomfort przy korzystaniu ze ścieżki. - Tutaj często pędzą rowerzyści, więc przyda się próg zwalniający. Osobiście mi on przeszkadza. Jadąc rowerem, po prostu muszę na nim podskakiwać - mówi mieszkaniec Sopotu.

- Ludzie czasami szybko tu jeżdżą, a tymczasem dzieci i dorośli przechodzą przez tę drogę np. z deskami. Zainstalowanie spowalniaczy jest więc słuszne. To zmusza do zwolnienia, bo z daleka widać, że coś takiego się tutaj znajduje. Chociaż wydaje mi się, że dla niektórych atrakcją jest to, że na tych progach się wznoszą - zauważa rowerzystka.

- Dla hulajnóg i rowerów czterokołowych jest to bardzo duża przeszkoda. Ciężko jest po nich przejechać. Progi nie powinny znajdować się w takich miejscach – uważa z kolei posiadacz hulajnogi.

Mieszkańcy Sopotu podkreślają, że kwestia bezpieczeństwa na drodze dotyczy wszystkich - zarówno pieszych, jak i rowerzystów.


Marta Włodarczyk/raf