Wiadomości
(Fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)

wtorek,

08 czerwca 2021

13:47

Proces aktywistów, oskarżonych o uszkodzenie pomnika ks. Jankowskiego. "Nie może być przyzwolenia na niszczenie cudzego mienia"

W państwie demokratycznym nie może być przyzwolenia na niszczenie cudzego mienia - mówił przed gdańskim sądem Krzysztof Dośla. Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" zeznawał jako świadek w procesie trzech aktywistów z Warszawy, oskarżonych o znieważenie i uszkodzenie pomnika ks. Henryka Jankowskiego.

Do zajścia doszło w lutym 2019 roku. Michał Wojcieszczuk, Rafał Suszek i Konrad Korzeniowski przyczepili do monumentu linę i przewrócili pomnik na opony. Potem zawiesili na nim strój ministranta i dziecięcą bieliznę. Miało to symbolizować nieletnich, których duchowny miał molestować seksualnie.

- Tego procesu nie powinno być. Przypomnę tylko fakt, że jak tylko Rada Miasta Gdańska, którą swoją uchwałą wydała zgodę na postawienie tego pomnika i ją cofnęła, pomnik natychmiast został usunięty i nie było żadnego problemu. Nie było potrzeby przewracania pomnika i robienia happeningów - zaznaczył Dośla.

Oprócz szefa "Solidarności" mieli zeznawać we wtorek m.in. Jerzy Borowczak i Grzegorz Pellowski, ale nie stawili się w sądzie.

Oskarżonym aktywistom grozi 5 lat więzienia.
 
Grzegorz Armatowski/pOr