Wiadomości
Nieplanowane spotkanie władz miasta i dewelopera z mieszkańcami. (Fot. Radio Gdańsk/Maciej Naskręt)

środa,

26 maja 2021

19:24

Zaognia się spór o rewitalizację Dolnego Miasta. Mieszkańcy chcą znać treść umowy władz Gdańska z deweloperem

Na specjalnym spotkaniu zostanie odtajniona umowa miasta Gdańska z deweloperem Euro Styl, która dotyczy zabudowy Dolnego Miasta w ramach rewitalizacji. Zebranie ma odbyć się w czwartek, 27 maja, w siedzibie Rady Dzielnicy Śródmieście. Odtajnienie umowy ma umożliwić ochronę zieleni i domów w czasie realizacji inwestycji przez firmę. Mieszkańcy nie wierzą w dobre intencje dewelopera i władz miasta.

Władze miasta Gdańska zorganizowały briefing prasowy ws. umowy partnerstwa publiczno-prywatnego - właśnie pomiędzy miastem, a firmą Euro Styl. Szybko jednak spotkanie z mediami przerodziło się w coś w stylu konsultacji społecznych. Wspomniana umowa została utajniona przed mieszkańcami Dolnego Miasta. Publicznie do tej pory przedstawiono umowę z licznymi zakreślonymi i tym samym nieczytelnymi zapisami.

Odtajnienie umowy jest potrzebne, by mieszkańcy mogli podejmować działania. Chodzi między innymi o ochronę terenu zielonego przy ul. Toruńskiej, boisk szkolnych czy własnych domostw w czasie prowadzonych prac. 

Miasto w tej kwestii próbuje uspokoić sytuację. - Część zapisów dotyczy tajemnicy przedsiębiorstwa. One zostały zastrzeżone przez inwestora, ale tam nie ma rewolucyjnych rzeczy. To są zapisy ważne z punktu widzenia konkurencyjności i konkurencji - tłumaczy Alan Aleksandrowicz, zastępca prezydenta Gdańska.


W podobnym tonie wypowiadała się Magdalena Reńska, członek zarządu Euro Styl. - Działamy na bardzo konkurencyjnym rynku. Możemy udostępnić mieszkańcom informacje z umowy, ale muszą wskazać, czego od nas oczekują - wyjaśnia Reńska.

RADNY PIS: MIASTO I DEWELOPER MIJAJĄ SIĘ Z PRAWDĄ

Na briefing prasowy przyszedł też radny Prawa i Sprawiedliwości, Przemysław Majewski, który stwierdził, że "miasto i deweloper mijają się z prawdą". - Nie chcą odpowiadać na pytania mieszkańców. Pytają o tereny zielone, o boiska, które powinny być ogólnodostępne. Mieszkańcy są odsyłani do spotkania z radą dzielnicy. Nie wiadomo, czy będą mogli w nim uczestniczyć - mówi Majewski.

Głos zabrał także prezes stowarzyszenia FRAG, Karol Spieglanin, który zaznaczył, że choć popiera sporną zabudowę terenu przy ul. Toruńskiej, to nie może zrozumieć, dlaczego władze miasta w tak fatalny sposób się komunikują z mieszkańcami.

Maciej Naskręt