Wiadomości
(Fot. IPNtv)

środa,

05 maja 2021

07:38

Dr Karol Nawrocki: każdy, kto zapozna się z dorobkiem IPN na przestrzeni ostatnich 20 lat, dostrzeże wartość tej instytucji

Instytut jest nie tylko odpowiedzialny za współkreowanie polskiej dyplomacji historycznej, lecz jest także jedną z instytucji wiodących w tym zakresie - wyjaśnił w rozmowie z "Gazetą Polską"  dr Karol Nawrocki, wskazany przez kolegium IPN na nowego prezesa instytutu.

Dr Nawrocki, którego kandydatura będzie głosowana w parlamencie, powiedział w wywiadzie dla "Gazety Polskiej", że przed obiema izbami ma zamiar zaprezentować swoje "wieloletnie społeczne zaangażowanie w pielęgnowanie polskiej historii oraz zawodową działalność w IPN - 2009-2017 i Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - od kwietnia 2017 roku. - Wszystkie te wysiłki łączyło pragnienie służenia jednemu celowi. Budowaniu powszechnej świadomości historycznej - dodał.

POLITYKA PAMIĘCI

Na uwagę gazety, że nie łatwo będzie przekonać PO i Lewicę, które - jak wskazała "GP" - chcą likwidacji IPN, odparł, że wierzy, iż każdy, "kto zapozna się z ogromnym dorobkiem Instytutu na przestrzeni ostatnich 20 lat, dostrzeże niezaprzeczalną wartość tej instytucji". - Likwidacja instytutu oznacza zgodę na przykład na obarczanie Polaków winą za wybuch II wojny światowej, porzucenie usystematyzowanej misji dzielenia się na świecie naszym narodowym dobrem, jakim była "Solidarność" i Jan Paweł II czy zgodę na udział w życiu publicznym byłych agentów państwa totalitarnego - wskazał Nawrocki.

Historyk był też pytany przez tygodnik, czy IPN powinien być bardziej aktywny w uczestniczeniu w polskiej polityce historycznej na arenie międzynarodowej. Odparł, że najprostsza odpowiedź brzmi: "oczywiście tak". Zwrócił przy tym uwagę, że Polska przez dziesiątki lat nie miała możliwości prowadzenia suwerennej polityki pamięci.

- Szczęśliwie to się zmieniło i dziś polska klasa polityczna przywiązuje wagę do narodowych śladów pamięci. Powstanie IPN i prezesura śp. prof. Janusza Kurtyki wyznaczyły niezwykle ważną cezurę w tym procesie. Dlatego Instytut jest nie tylko odpowiedzialny za współkreowanie polskiej dyplomacji historycznej, lecz jest także jedną z instytucji wiodących w tym zakresie - powiedział dr Nawrocki.

Zastrzegł przy tym, że misja ta powinna odbywać się w planowanej symbiozie z Kancelarią Premiera, Kancelarią Prezydenta, Ministerstwem Kultury i MSZ.

BY WYKORZYSTAĆ POTENCJAŁ

Zapowiedział też, że podczas ewentualnego kierowania IPN-em chciałby poddać Instytut "refleksji organizacyjnej w kierunku pełnego wykorzystania potencjału instytucji, w której zatrudnionych jest ponad dwa tysiące pracowników".

- Natomiast za zasadnicze uznaję choćby przygotowanie pełnego naukowego i popularnonaukowego katalogu zbrodni niemieckich i sowieckich na terenach Polski w latach II wojny światowej. Następnie przełożenie tych publikacji na wszystkie języki kongresowe. Widzę, także potrzebę prac nad monografiami sowieckiej agentury w Polsce - Komunistycznej Partii Polski, "Solidarności" czy Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" - wskazał.


PAP/mw