Wiadomości
(Fot. PAP/Leszek Szymański)

środa,

14 kwietnia 2021

10:35

Minister zdrowia: Obostrzenia przedłużone o tydzień z pewnymi wyjątkami. Obiekty noclegowe zamknięte w majówkę

Od kilku dni obserwowaliśmy zmniejszenie liczby dziennych przypadków zachorowań na COVID-19. Obecnie nieznacznie się zwiększa. Apogeum trzeciej fali w poprzednich tygodniach teraz przetacza się przez szpitale, dlatego przedłużamy obostrzenia - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.
W związku z tym ogłoszono przedłużenie obowiązywania restrykcji o tydzień z wyjątkiem funkcjonowania przedszkoli i żłobków. Przedłużone zostały też o dwa tygodnie restrykcje, dotyczące hoteli i obiektów noclegowych.

- Dopuszczamy natomiast sport na świeżym powietrzu dla grup do 25 osób - dodał minister zdrowia.

LICZBA ZACHOROWAŃ NIEZNACZNIE ROŚNIE

Niedzielski podczas konferencji prasowej dotyczącej sytuacji epidemicznej i wprowadzonych w związku z nią obostrzeń zwracał uwagę, że od kilku dni obserwowane jest zmniejszenie dziennej liczby zachorowań na COVID-19. Jak mówił, ta tendencja była już obecna w zeszłym tygodniu.

Zaznaczył jednocześnie, że w tym tygodniu "widzimy, że niestety ta liczba się troszeczkę zwiększa". - Zarówno dziś, wczoraj i przedwczoraj mieliśmy do czynienia z przyrostem tej dziennej liczby zachorowań. Trzeba bardzo wyraźnie powiedzieć, że są one pewnym skutkiem sytuacje tej, że tydzień temu mieliśmy święta i punkt odniesienia jest nieco zaburzony - tłumaczył.

Niedzielski wskazał, że w środę odnotowano 21 283 przypadki, czyli o ponad sześć tysięcy więcej niż tydzień temu. Zaznaczył przy tym, że przed tygodniem mieliśmy zniekształcenie wynikające z okresu świątecznego.

- Ten wzrost, to jest dynamika rzędu 43 procent i co najważniejsze, wykonane jest blisko 100 tysięcy testów, więc ten przyrost jest w sytuacji dużej liczby wykonywanych testów - mówił.

Minister oświadczył, że aby mieć pojęcie na temat perspektywy, dane należy odnosić nie tylko do poprzedniego tygodnia, ale również do okresu przed dwoma tygodniami. Przypomniał, że w środę dwa tygodnie temu liczba zakażeń sięgnęła 33 tys.

- Czyli widać bardzo wyraźnie, że ta tendencja dłuższa, ta liczona w perspektywie 2-3 tygodni jest już malejąca. Natomiast zaburzenie, które obserwujemy w ciągu kilku ostatnich dni wynika z tego, że tydzień temu były po prostu święta - powtórzył Niedzielski.

BUFOR BEZPIECZEŃSTWA

Apogeum trzeciej fali w poprzednich tygodniach obecnie przetacza się przez szpitale - powiedział w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak dodał, jest jeszcze bufor bezpieczeństwa jeżeli chodzi o infrastrukturę szpitalną.

Niedzielski podkreślał, że ważnym wskaźnikiem w przypadku rozwoju epidemii jest obserwacja liczba zleceń z POZ. - Od dwóch tygodni jest konsekwentnie malejąca liczba zleceń w te pierwsze dni tygodnia. W tym tygodniu mieliśmy 53 tysiące, w zeszłym tygodniu we wtorek, czyli to był pierwszy dzień po weekendzie, to było ponad 60 tysięcy, a dwa tygodnie wcześniej, to było w poniedziałek, blisko 80 tysięcy - przekazał.

Jak dodał, patrząc na ten wskaźnik jest obecna tendencja zmniejszenia liczby wykonywanych testów, a co za tym będzie szło najprawdopodobniej zmniejszenia liczby przypadków osób zakażonych.

- To apogeum fali trzeciej, jeżeli chodzi o liczbę zachorowań, mieliśmy w poprzednich tygodniach, natomiast teraz ta fala przetacza się przez szpitale - stwierdził szef resortu zdrowia.

- Tutaj dopiero w zasadzie dzisiaj mamy pierwszy dzień, kiedy nastąpiło w tygodniu zmniejszenie liczby hospitalizacji, ale biorąc pod uwagę, że poprzednie dwa dni oznaczyły przyrost rzędu 1100 nowych hospitalizacji, to to zmniejszenie o 300 w dniu wczorajszym nie rekompensuje tego efektu i pokazuje, że netto cały czas mamy to apogeum liczby zachorowań, które dzieje się tu i teraz w szpitalach - mówił Niedzielski.

Minister zdrowia dodał, że obecnie zajęte są 34 tysiące łóżek. - Ta dostępność, jeżeli chodzi o cały system przeznaczony do walki z COVID-19, to jest prawie 46 tysięcy, czyli ten bufor bezpieczeństwa na dziś to jest blisko 12 tysięcy - poinformował. - Jeżeli chodzi o kwestie respiratorów - to pacjentów pod respiratorami mamy 3,5 tysiące na mniej więcej 4,5 tysiąca dostępnych łóżek respiratorowych - powiedział szef MZ.

- Zarówno w tej infrastrukturze szpitalnej, jak i związanej z łóżkami respiratorowymi, mamy bufor bezpieczeństwa, który daje nam właśnie tę gwarancję, że w przypadku, gdyby pojawił się jakiś efekt zachorowań poświątecznych, to jesteśmy w stanie zmierzyć się z takim wyzwaniem - podkreślił Niedzielski.

HOTELE WSTRZYMANE DO 3 MAJA

Do 3 maja nie będzie możliwe prowadzenie działalności hoteli i obiektów noclegowych – poinformował Adam Niedzielski. Wyjaśnił, że to obostrzenie zostało przedłużone z powodu zbliżającej się majówki.

Minister na konferencji powiedział, że "aby nie było dylematów związanych z podejmowaniem decyzji co do majówki", restrykcje dotyczące hoteli i obiektów noclegowych zostają przedłużone o dwa tygodnie.

Oznacza to, że działanie hoteli i obiektów noclegowych do 3 maja będzie ograniczone na dotychczasowych zasadach.

RESTRYKCJE DO 25 KWIETNIA, SĄ WYJĄTKI

Podjęliśmy decyzję o przedłużeniu obowiązywania restrykcji do 25 kwietnia - dodał także minister zdrowia Jak poinformował, wyjątki od tej zasady dotyczyć będą przedszkoli, żłobków i sportu na świeżym powietrzu.

Podczas konferencji prasowej szef resortu zdrowia wyjaśnił, że "głównym kryterium decyzyjnym - jeżeli chodzi o podejmowanie decyzji dotyczących obostrzeń - jest kwestia obłożenia łóżek i respiratorów". - W tej chwili to obłożenie jest na średnim poziomie, rzędu 75 procent, przy czym warto zwrócić uwagę, że przy respiratorach te wskaźniki są nieco wyższe - wskazał.

Zdaniem Niedzielskiego, oznacza to, że "mniej więcej w perspektywie ponad tygodnia mamy stabilizujący się trend". - Ale zwróćmy uwagę, że ta stabilizacja obłożenia łóżek i respiratorów jest na bardzo wysokim poziomie. To w tej chwili jest główną przesłanką do tego, że podjęliśmy decyzję o przedłużeniu obowiązywania restrykcji o tydzień. To przedłużenie obowiązywania restrykcji o tydzień ma jeden wyjątek. Dotyczy on przedszkoli i żłobków, czyli już od najbliższego poniedziałku dzieci będą mogły wrócić do tych placówek - poinformował.

Dodał, że oprócz tego - po rozmowach z wicepremierem, ministrem kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotrem Glińskim - zapadła decyzja o przywróceniu możliwości uprawiania sportu na świeżym powietrzu. - Podkreślam, na otwartym powietrzu, bo tutaj to ryzyko zakażenia, transmisji wirusa jest zdecydowanie mniejsza, dlatego dopuścimy rozgrywki młodzieżowe, dopuścimy również współzawodnictwo, zajęcia w ramach sportu zawodowego, co miało miejsce też do tej pory, ale też na obiektach sportowych na świeżym powietrzu w grupie do 25 osób będzie można prowadzić aktywności fizyczne - powiedział szef MZ.

SZCZEPIONKA JOHNSON&JOHNSON

We wtorek amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) oraz Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) zaleciły wstrzymanie szczepień z użyciem tego jednodawkowego preparatu Johnson&Johnson z uwagi na wystąpienie sześciu przypadków rzadkich zakrzepów krwi wśród 6,8 mln zaszczepionych osób. To jedna z trzech szczepionek używanych w USA.

Pytany o to szef resortu zdrowia zapewnił, że rząd bardzo wnikliwie analizuje wszelkie informacje na temat tej szczepionki. Dodał, że w nocy z wtorku na środę odbył się sztab, który zdecydował o dalszej ścieżce postępowania wobec tego preparatu.

- Zostało wykrytych sześć przypadków na siedem milionów podań tego preparatu w USA, czyli mówimy o przypadku jednym na mniej więcej jeden milion podań, co oczywiście jest niesłychanie rzadkim zjawiskiem - zaznaczył Niedzielski.

- We wtorek w godzinach wieczornych odbyło się posiedzenie komitetu sterującego Europejskiej Agencji Leków, która potwierdziła te warunki czy przydatność preparatu Johnson&Johnson do stosowania - dodał minister.

Szef resortu zdrowia podkreślił, że cały czas z punktu widzenia EMY bilans korzyści nad ryzykami jest zdecydowanie większy w przypadku tego preparatu. - W środę o godzinie 4:00 rano dotarło do nas blisko 120 tys. dawek tego preparatu i my tutaj opieramy się absolutnie cały czas na podejściu EMY i zgodnie z tymi rekomendacjami, będziemy chcieli to zastosować w szczepieniach - poinformował Niedzielski.

W odróżnieniu od trzech pozostałych zatwierdzonych w UE szczepionek przeciw COVID-19, opracowanych przez koncerny: Pfizer/BioNTech, Moderna i AstraZeneca, w przypadku Johnson&Johnson do uzyskania odporności wystarcza jedna dawka. Preparat nie musi też być przechowywany w zamrażarce - można go trzymać do trzech miesięcy w zwykłej lodówce.

UE złożyła zamówienie na 200 mln dawek tej szczepionki z opcją na dodatkowe 200 mln dawek. W połowie marca przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiadała, że kraje unijne powinny otrzymać w drugim kwartale bieżącego roku koło 55 milionów dawek preparatu.

KWESTIE REGIONALIZACJI OBOSTRZEŃ

Szef resortu zdrowia pytany był podczas środowej konferencji prasowej m.in. o to, czy możliwe jest, że za tydzień regionalnie część obostrzeń może zostać zdjęta. - Jeśli chodzi o kwestię regionalizacji obostrzeń, to na tę chwilę obostrzenia przede wszystkim przedłużyliśmy z jednym małym wyjątkiem, w zasadzie dwoma wyjątkami - jednym dotyczącym przedszkoli i żłobków, a drugim sportu na otwartym powietrzu - powiedział Niedzielski.

- Jeżeli będziemy myśleli o kolejnych luzowaniach, to tu rzeczywiście regionalizacja, można powiedzieć, jest wręcz pewna - zaznaczył. Podkreślił, że zupełnie inaczej sytuacja epidemiczna wygląda w województwach na ścianie wschodniej i północnej, a zupełnie inaczej - w południowo-zachodniej Polsce.

- Regiony w tej chwili najbardziej dotknięte to: Śląsk, Małopolska, Dolny Śląsk, również województwo wielkopolskie, czyli, jak powiedziałem, ten zachodnio-południowy pas kraju - tłumaczył minister zdrowia. Jak dodał, "na drugim biegunie" jest sytuacja w woj. warmińsko-mazurskim, podlaskim czy lubelskim.

- Przyjęliśmy sobie takie kryterium, ono na razie ma charakter roboczy, że jeżeli ta liczba zakażeń w województwach spadnie poniżej 30 na 100 tysięcy, to wtedy będziemy myśleli o kolejnych krokach, które oczywiście w pierwszej kolejności będą związane z edukacją - powiedział.

Niedzielski pytany był też czy podczas czy weekendu majowego planowane są dodatkowe kontrole sprawdzające stan przestrzegania obostrzeń, potwierdził. - Absolutnie tak. Jeżeli chodzi o kwestie kontroli, na pewno majówka będzie tym okresem wytężonych działań prowadzonych zarówno przez policję, jak i inspektorów sanitarnych - wskazał.

"NOWE PROJEKTY, NOWE PRZEDSIĘWZIĘCIA" - PSYCHIATRIA PRIORYTETEM

Odpowiadając w czasie konferencji prasowej na pytanie o kwestie zdrowia społeczeństwa po pandemii, Niedzielski zaznaczył, że "zdecydowanie widzimy, że odbudowa zdrowia pacjentów, w tym szczególnie dzieci, to zagadnienie, które wymaga zdefiniowania nowych projektów, nowych przedsięwzięć".

- Jeśli chodzi o psychiatrię, to tu mamy pewne strumienie działań, zaczynając od tego, że jeszcze w zasadzie przed pandemią zapoczątkowany został proces budowy systemu opieki środowiskowej, sprawowanej przez psychologów i psychiatrów w konstrukcji wielopoziomowej - mówił.

Dodał, że te zespoły są już powołane praktycznie w każdym powiecie. - O ile pamiętam udało się dojść do liczby blisko 200 takich zespołów w skali kraju - wskazał szef MZ.

Zaznaczył też, że psychiatria będzie jednym z priorytetowych kierunków w kwestii odbudowy zdrowia.

MAPA POTRZEB SZCZEPIENNYCH

Minister zdrowia wskazał, że aby stworzyć optymalną sieć punktów szczepień, z których każdy będzie mógł wykazać się wydolnością, to mapę tych punktów trzeba "zoptymalizować w skali kraju".

- NFZ dostał takie zadanie, żeby zbudować pewnego rodzaju mapę potrzeb szczepiennych i w następstwie tego potencjału regionalnego ile szczepień trzeba wykonać, zoptymalizował mapę punktów szczepiennych. Dlatego nie wszystkie punkty, które aspirowały do tego, żeby szczepić, będą dopuszczane. Będą one dopuszczone tak, żeby to pokrycie w skali całego kraju było proporcjonalne, tak, by też dostawy szczepionek i preparatów były realizowane płynnie - powiedział szef resortu zdrowia.

Pod koniec marca premier Mateusz Morawiecki, minister zdrowia Adam Niedzielski i pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk zapowiedzieli plan mający na celu przyspieszenie realizacji Narodowego Programu Szczepień.

Zakłada on m.in. zwiększenie liczby punktów szczepień, zwiększenie grona osób kwalifikowanych do szczepienia oraz wprowadzenie szczepień populacyjnych. Według zapowiedzi rządu nowy plan przewiduje wykonanie 20 milionów szczepień do końca drugiego kwartału oraz zaszczepienie wszystkich chętnych Polaków do końca sierpnia.

CERTYFIKATY, PASZPORTY COVIDOWE

Certyfikat potwierdzający szczepienie jest obecnie w Polsce wydawany wszystkim osobom zaszczepionym zgodnie z zaleceniami, czyli po podaniu drugiej dawki. Ten system już działa - wyjaśnił Adam Niedzielski.

Niedzielski był pytany na konferencji prasowej, czy Polska wzorem innych państw przygotowuje swoje rozwiązania w zakresie wprowadzenia tzw. "paszportu szczepionkowego", który na przykład pozwalałby osobom zaszczepionym korzystanie z m.in. z obiektów sportowych czy innych usług, które obecnie są objęte lockdownem, co przyczyniłoby się jednocześnie do częściowego otwarcia tych branż.

Niedzielski podkreślił, że sformułowanie "paszport covidowy" jest bardzo niefortunne, bo sugeruje, że miałby to być dokument pozwalający przekraczać granice albo mieć zagwarantowane prawo uczestnictwa w różnych wydarzeniach. - My wolimy mówić o pewnym certyfikacie potwierdzającym szczepienie - podkreślił.

Jak zaznaczył, taki certyfikat jest obecnie w Polsce wydawany wszystkim osobom zaszczepionym zgodnie z zaleceniami, czyli po podaniu drugiej dawki. - To jest taka forma QR kodu, w którym zapisane są szczegółowe informacje i o dacie przyjęcia i o rodzaju podanego preparatu. Ten system już działa - powiedział minister. Dodał, że funkcjonuje także centralna baza osób zaszczepionych.

- To nie jest tylko kwestia okazania dokumentu, ale też budowy, wykorzystania bazy, która w resorcie zdrowia jest prowadzona - powiedział szef Ministerstwa Zdrowia.
 
 
PAP/mw/mk