Wiadomości
(Fot. Radio Gdańsk)

środa,

14 kwietnia 2021

08:20

Marcin Horała o zdjęciu KPO z agendy rządu: trwają rozmowy, musimy pozyskać te pieniądze dla dobra kraju

- Jeśli nie pozyskamy środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), to będzie bardzo złe dla Polski i też dla koalicji rządzącej. Chcemy naszych koalicjantów do tego przekonać - powiedział w środę wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. budowy CPK Marcin Horała.

Krajowy Plan Odbudowy (KPO) musi przygotować każde państwo członkowskie Unii Europejskiej, by sięgnąć po pieniądze z Funduszu Odbudowy (Next Generation EU). Największą częścią Funduszu Odbudowy jest Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (Recovery and Resilience Facility – RRF). Z tego źródła do Polski ma trafić ponad 23,9 mld euro dotacji i ponad 34,2 mld euro pożyczek. Polsce ze wszystkich źródeł ma przypaść ok. 136,4 mld euro dotacji i ok. 34,2 mld euro pożyczek.

"NIE CHCĄ RATYFIKACJI UMOWY"

 

Horała, zapytany w Programie 1 Polskiego Radia o to, dlaczego ratyfikacja Krajowego Planu Odbudowy spadła z agendy rządu, powiedział iż "nie jest tajemnicą, że toczy się ożywiona rozmowa z naszymi koalicjantami, a w tej chwili nie wszyscy chcą ratyfikacji umowy", która musi być przeprowadzona do końca kwietnia.

- To jest w skrócie 770 mld euro dla Polski, dla dobra Polski trzeba te pieniądze pozyskać i chcemy naszych koalicjantów do tego przekonać - powiedział wiceminister. Jednocześnie, jak podkreślił, - jest tu pewna gra polityczna, która jest zrozumiała - każda partia chce budować swój wizerunek i swoją pozycję. Uważam jednak, że dobro Polski powinno zawsze być na pierwszym miejscu. Gdybyśmy nie pozyskali tych środków, to będzie bardzo złe dla Polski i też dla koalicji rządzącej - ocenił Marcin Horała.

W rozmowie z Polskim Radiem podkreślił, że trzeba być na wszystkie warianty gotowym. - PiS jest znacznie bardziej gotowe nawet na najgorszy wariant niż Solidarna Polska. Mam jednak nadzieję, że przyjdzie refleksja - stwierdził.

BUDŻET UNII

Horała powiedział, że "nic mu nie wiadomo" na temat planu tzw. małej ratyfikacji, czyli pominięcia w procesie ratyfikowania umowy o KPO parlamentu. - To jest głosowanie, które jest moim zdaniem dość oczywiste - zwrócił uwagę i przypomniał, że w przypadku poprzednich perspektyw unijnych, w latach 2008 i 2015 były one popierane przez cały Sejm, "bo sprawa jest oczywista z punktu widzenia naszego kraju".

W grudniu ub.r. przywódcy państw UE porozumieli się w sprawie wieloletniego budżetu Unii na lata 2021-2027 oraz Funduszu Odbudowy gospodarek państw członkowskich po epidemii Covid-19. W ramach unijnego Funduszu Odbudowy Polska będzie miała do dyspozycji niemal 60 mld euro. Podstawą do sięgnięcia po te środki będzie KPO, który musi przygotować każde państwo członkowskie i przedstawić Komisji Europejskiej do końca kwietnia. Projekt Krajowego Planu Odbudowy został opublikowany przez rząd w marcu, jednak do początku kwietnia będzie on konsultowany.

Jednak, aby Fundusz Odbudowy został uruchomiony, państwa członkowskie, w tym parlamenty narodowe, muszą zatwierdzić decyzję unijnych liderów o zwiększeniu zasobów własnych UE. Rząd zajmował się już projektem ustawy w sprawie ratyfikacji tej decyzji, jednak - jak informował premier - odbyła się jedynie dyskusja. Przedstawiciele rządu zapowiadają, że projekt zostanie przyjęty w ciągu kilku tygodni i trafi wówczas do Sejmu.

POLSKA PRESS I PKN ORLEN

Horała, zapytany o kwestię wstrzymania przejęcia Grupy Polska Press przez PKN Orlen, ocenił, że decyzja Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów "jest kuriozalna". Jego zdaniem "sąd ochrony konkurencji dba, żeby nie nastąpiła zbyt duża koncentracja kapitałowa w jednym segmencie, a Grupa Orlen nie ma do tej pory żadnych udziałów w mediach. Jeśli konkurencji nie szkodziła koncentracja w rękach jednego, niemieckiego inwestora, to tym bardziej nie powinna szkodzić koncentracja w ręku firmy polskiej" - podsumował wiceminister.

W poniedziałek po południu na stronach Rzecznika Praw Obywatelskich pojawiła informacja, w której napisano, że Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uwzględnił wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich o wstrzymanie wykonania decyzji Prezesa UOKiK w sprawie koncentracji. Chodzi o kwestię przejęcia przez PKN Orlen spółki Polska Press. Wskazano, że informację o takim rozstrzygnięciu sądu RPO uzyskał telefonicznie w poniedziałek w sekretariacie Sądu Okręgowego w Warszawie, XVII Wydział - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

We wtorek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że w kwestii przejęcia przez PKN Orlen spółki Polska Press, analizuje dalsze kroki prawne, w tym możliwość wzruszenia postanowienia sądu o wstrzymanie wykonania decyzji Prezesa UOKiK w sprawie koncentracji.

Nabycie udziałów Polska Press dokonało się skutecznie 1.03.2021 r., czyli przed wydaniem przez sąd postanowienia - poinformował we wtorek prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. - Nabycie udziałów Polska Press dokonało się skutecznie 1.03.2021 r., czyli przed wydaniem przez sąd postanowienia. W związku z tym postanowienie sądu jest bezprzedmiotowe i nie ma wpływu na nasze działania, ani skuteczność nabycia tego podmiotu - napisał prezes Orlenu. Dodał, że - postanowienie sądu nie ogranicza również PKN Orlen w wykonywaniu uprawnień właścicielskich z udziałów w Polska Press.

BUDOWA CPK

- Planujemy fizyczne rozpoczęcie budowy CPK na 2023 r. - zadeklarował w środę wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. budowy CPK Marcin Horała. Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach tego projektu na ok. 3000 hektarów zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność, który w pierwszym etapie będzie mógł obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie.

Horała zadeklarował w rozmowie z Programem 1 Polskiego Radia, że plany dotyczące inwestycji są "cały czas aktualne". - Planujemy fizyczne rozpoczęcie budowy CPK na 2023 r. - powiedział. Jego zdaniem "moment wbicia łopaty to jest już 80 proc. pracy za nami", jednak - jak zaznaczył - w projekcie realizacji CPK pozostało wiele wyzwań, gdyż proces przygotowania takiej inwestycji stanowi szereg działań formalno-prawnych, instytucjonalnych i finansowych. - Dość powiedzieć, że jednym z procesów jest uzyskanie decyzji środowiskowej, a do tego potrzebne są badania przyrodnicze, które muszą trwać rok - powiedział Horała.

"BĘDĄ SŁUŻYŁY ŻYCIU"

Zapytany o to, czy nie warto uprościć procesów inwestycyjnych tego rodzaju stwierdził, że niebawem do uzgodnień międzyresortowych trafią zaproponowane przez niego rozwiązania mające na celu ograniczenie biurokracji, nie sprecyzował jednak, jakie. Zdaniem wiceministra wszelkie opracowania eksperckie na rynku lotniczym pokazują różne scenariusze odbudowy, która na pewno nastąpi. - W Polsce on (rynek lotniczy - przyp. red) rósł gigantycznie z roku na rok, o miliony pasażerów, nie ma alternatywy dla lotów międzykontynentalnych - ocenił Horała.

Jak wskazał, możliwe jest, że tam, gdzie podróż będzie krótsza niż 2,5 godziny, połączenia lotnicze zostaną zastąpione kolejowymi. - Na to CPK jest gotowe przez system linii kolejowych dużych prędkości, które będą służyły Polakom w codziennym życiu - mówił.


PAP/ap