Wiadomości
Do katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku doszło 10 kwietnia 2010 roku (Fot. Wikimedia Commons)

piątek,

09 kwietnia 2021

13:12

Śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej przedłużone. Śledczy za jedną z przyczyn uznają utrudnioną współpracę z Rosją

Do 31 grudnia bieżącego roku przedłużone zostało dochodzenie ws. katastrofy smoleńskiej - wynika z informacji przekazanych przez Prokuraturę Krajową. Śledczy uzyskali też nowe informacje, które mają umożliwić wyjaśnienie przyczyn katastrofy.

Jak wyjaśniła prokuratura, "prowadzone są czynności dowodowe, dostarczające nowe informacje pozwalające na wyjaśnienie przyczyn katastrofy".


NOWE EKSPERTYZY BIEGŁYCH

Wiadomo już, że eksperci międzynarodowego zespołu biegłych, złożonego z naukowców z Polski, Portugalii, Danii i Szwajcarii, wydali opinie wstępne, dotyczące przyczyn zgonów oraz mechanizmów powstania obrażeń, stwierdzonych podczas ponownych sekcji zwłok ofiar katastrofy. - Pracują oni nad wydaniem opinii uzupełniających. Do tej pory przedstawiono prokuraturze takich 58. Zakończenie działań Międzynarodowego Zespołu Biegłych i wydanie opinii końcowej, która będzie ostatnim etapem pracy medyków, nastąpi nie wcześniej niż do końca roku 2021 - wskazała Prokuratura Krajowa.

Z kolei biegli z kolejnego międzynarodowego zespołu, w skład którego wchodzą eksperci ze Stanów Zjednoczonych, Irlandii, Wielkiej Brytanii i Węgier, systematycznie badają przekazany im materiał dowodowy. Jak podkreślono, zespół ten powołano do sporządzenia wspólnej pisemnej opinii dotyczącej okoliczności, przebiegu i przyczyn katastrofy Tu-154M.

Przekazano też, że uzyskano i poddano analizie nową wspólną opinię Biura Badań Kryminalistycznych ABW oraz Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. dr. Jana Sehna w Krakowie z zakresu badań fonoskopijnych, dotyczącą kopii zapisu rejestratora fonicznego MARS-BM.

TRUDNOŚCI ZE STRONY WŁADZ ROSYJSKICH

Prokuratura Krajowa podkreśliła przy tym, że zespół śledczy systematycznie kieruje do właściwych organów rosyjskich ponaglenia, dotyczące wykonania niezrealizowanych dotychczas wniosków o udzielenie międzynarodowej pomocy prawnej. Prokuratura wnioskowała również o zwrot wraku. - Brak pozytywnego rozpoznania polskich wniosków przez władze rosyjskie uniemożliwia realizację istotnych dla postępowania czynności procesowych - wskazali śledczy.

11-LETNIE ŚLEDZTWO

W sobotę minie 11 lat od rozpoczęcia śledztwa w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M z 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Postępowanie to zostało wszczęte w dniu wypadku przez ówczesną Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Po reformie prokuratury przez rząd PiS śledztwo od zlikwidowanej wtedy prokuratury wojskowej przejęła Prokuratura Krajowa. Od marca 2016 roku sprawą zajął się Zespół Śledczy nr I Prokuratury Krajowej. Kieruje nim prokurator Marek Pasionek.

Działania rządu PO-PSL w sprawie wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej wielokrotnie były krytykowane. - Wówczas państwo polskie kompletnie się poddało. Przecież jeżeli na lotnisku w Rosji dochodzi do tragedii, to pierwsza rzecz: staramy się iść w kierunku takim, że to raczej Rosjanie muszą być winni, bo to się nie zdarza. A od razu z góry założenie, że nie mogą za to odpowiadać Rosjanie, jest poddaniem się kompletnym - powiedział w rozmowie z Radiem Gdańsk Kazimierz Smoliński z Prawa i Sprawiedliwości. Cała rozmowa z posłem do wysłuchania >>> TUTAJ.

 

PAP/am