Wiadomości
Górny odcinek ul. Reja w Sopocie (fot. Lasy Państwowe/Nadleśnictwo Gdańsk)

poniedziałek,

25 stycznia 2021

16:32

Lasy Państwowe zamknęły ulicę Reja w Sopocie. Wiceprezydent: "Nie ulegniemy presji"

Fiaskiem zakończyły się dotychczasowe negocjacje w Sopotu i Lasów Państwowych w sprawie przejęcia przez gminę ulicy Reja. Nadleśnictwo Gdańsk zamknęło drogę rogatką leśną, uniemożliwiając przy tym dojazd do ogrodów działkowych i prywatnych posesji.

Działkowcy z około pięciuset działek zostali pozbawieni dojazdu do ogrodów. Problem z dojazdem będą mieli też mieszkańcy osiedla Leśna Polana oraz właściciele kilku prywatnych posesji. Łukasz Plonus z Nadleśnictwa Gdańsk mówi, że jest to wynikiem zerwania przez miasto trwających pół roku rozmów:

- Musieliśmy niestety zamknąć szlaban ze względu na to, że miasto nie podpisało umowy dzierżawy. Zapisy umowy były wynikiem porozumienia procedowanego razem z władzami miasta od lipca. W grudniu wysłaliśmy dwa egzemplarze umowy do podpisania. Z niewiadomych nam przyczyn miasto odesłało nam umowę i ponownie chciało rozpocząć negocjację już wynegocjowanych warunków.

"NIE DAMY SIĘ SZANTAŻOWAĆ"

Cena za dzierżawę drogi miała wynosić 50 tys. zł za rok. Miasto nie chciało zgodzić się na te warunki, twierdząc, że wraz z kosztami odlesienia realna cena będzie wynosić 100 tys. zł rocznie. Obecnie Lasy deklarują, że wydzierżawią drogę za 34 tys. zł.

- Lasy Państwowe szantażem wobec mieszkańców, działkowców i miasta chcą wymusić odpłatną dzierżawę drogi Reja, mimo że miasto zadeklarowało ponoszenie kosztów bieżącego utrzymania drogi i oznakowania. Odpowiedziom nadleśnictwa na kolejną propozycję ze strony miasta, którą złożyliśmy w miniony piątek (zakładała ona dzierżawę za 12 tys. zł rocznie, plus koszty oznakowania i utrzymania bieżącego drogi), jest zamknięty szlaban. Nie damy się szantażować - mówi wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski.

DZIAŁKOWCY W NERWACH OD KWIETNIA

Rogatka na ulicy Reja została ustawiona w ubiegłym roku. Lasy kilkukrotnie podawały kolejne terminy jej zamknięcia. Ostatnim terminem był 18 stycznia. Ogłoszono jednak wówczas wznowienie rozmów. Poniżej zamieszczamy oświadczenia Lasów Państwowych oraz wiceprezydenta Marcina Skwierawskiego.

OŚWIADCZENIA STRON

Oświadczenie wiceprezydenta Marcina Skwierawskiego

"Lasy Państwowe szantażem wobec mieszkańców, działkowców i miasta chcą wymusić odpłatną dzierżawę drogi Reja. Mimo, że miasto deklarowało ponoszenie kosztów oznakowania i bieżącego utrzymania tej drogi, służącej za dojazd działkowcom, mieszkańcom Leśnej Polany, pracownikom leśnym i służbom komunalnym oraz wykorzystywanej rekreacyjnie przez mieszkańców Trójmiasta, głównie rowerzystów. W miniony piątek, 22 stycznia br., złożyliśmy Nadleśnictwu Gdańsk kolejną propozycję umowy zakładającą m.in.: 12 tys. zł rocznie za dzierżawę (mimo wcześniejszej deklaracji dyrektora RDLP o nieodpłatnym przekazaniu drogi), oraz pokrycie kosztów oznakowania i utrzymania drogi. Odpowiedzią Nadleśnictwa było zamknięcie szlabanu!

Droga leśna Reja od lat służyła działkowcom, mieszkańcom Leśnej Polany, leśnikom oraz mieszkańcom Trójmiasta, w tym Sopotu. Od zawsze stanowiła też dojazd do osiedla Leśna Polana, zamieszkanego przez kilkadziesiąt osób, także seniorów oraz dzieci i młodzież w wieku szkolnym. Jest to dla nich jedyne połącznie z Sopotem. Komu ma służyć zamknięcie szlabanu?

Jesteśmy gotowi usiąść do stołu i rozmawiać, ale nie pod presją. Nie zgadzamy się  na szantażowanie mieszkańców Leśnej Polany, działkowców i Miasta."


Oświadczenie Nadleśnictwa Gdańsk

"Szlaban na ulicy Reja został zamknięty. Jest to skutek niepodpisania przez Miasto Sopot umowy dzierżawy na drogę. Nadleśnictwo Gdańsk od 11 lat usiłuje uzgodnić z Gminą Miasta Sopotu uregulowanie prawnego dojazdu do nieruchomości miejskich zlokalizowanych przy ul. Reja. Każda z propozycji przedstawionych przez nadleśnictwo została odrzucona przez Władze Miasta natomiast propozycje przedstawione przez Miasto, zawsze były niezgodne z literą prawa.

Gmina Miasta Sopotu złożyła Nadleśnictwu Gdańsk propozycje, które niestety nie są zgodne z prawem. Propozycje Sopotu zakładają, że nadleśnictwo organizowałoby dojazd publiczny do rodzinnych ogrodów działkowych, co jest niezgodne z ustawą o rodzinnych ogrodach działkowych.

Zgodnie z prawem jednostki samorządu terytorialnego, takie jak Miasto Sopot mają obowiązek zapewnienia dróg dojazdowych do rodzinnych ogrodów działkowych. Nadleśnictwo nie ma tego w swoich kompetencjach. Ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych (Dz. U. 2014, poz. 40) Art.10 ust.2 'Gmina obowiązana jest do doprowadzenia do ROD dróg dojazdowych, energii elektrycznej, zaopatrzenia w wodę oraz uwzględnienia w organizacji komunikacji publicznej potrzeb ROD'.

Nadleśnictwo udostępniło na potrzeby działkowców parking w dolnym odcinku ulicy Reja, dodatkowo Zarząd ogródków działkowych otrzyma klucze do szlabanu leśnego, by móc go otworzyć w awaryjnych sytuacjach.

Ostatnią propozycją nadleśnictwa było wydzierżawienie drogi Miastu. W umowie zastosowano najniższą możliwą opłatę dzierżawną w wysokości około 34 tys. złotych rocznie. Nadleśnictwo nie może dowolnie ustalać stawki czynszu, na co naciska Miasto Sopot. Umowa dzierżawy może zostać zawarta za zgodą Dyrektora RDLP, a opłata może być ustalona wyłącznie poprzez przetarg publiczny nieograniczony lub na podstawie wyceny rzeczoznawcy. W tym przypadku przyjęto stawkę ustaloną na podstawie wyceny rzeczoznawcy.

Jedną z propozycji Włodarzy Miasta było przeprowadzenie dojazdu do Leśnej Polany przez leśną trasę sportowo-rekreacyjną tzw. Pętlę Reja. Nadleśnictwo Gdańsk nie mogło się na to zgodzić, ponieważ mieszkańcy Leśnej Polany posiadają już dojazd od ul. Spacerowej, a na Pętli Reja codziennie trenują dziesiątki kolarzy. Prowadzenie dojazdu przez tę drogę byłoby bardzo niebezpieczne i nieodpowiedzialne."

Piotr Puchalski
Napisz do autora: p.puchalski@raiogdansk.pl