Wiadomości
(Fot. Aleksandra Nietopiel)

wtorek,

12 stycznia 2021

18:47

Rodzina i bliscy prezydenta Pawła Adamowicza apelują o zakończenie śledztwa w sprawie zabójstwa. "Jesteśmy zaniepokojeni decyzjami śledczych"

Politycy, samorządowcy, artyści i naukowcy, księża, działacze opozycji antykomunistycznej, publicyści domagają się wyjaśnienia zabójstwa Pawła Adamowicza i rozpoczęcia procesu. Minęły już prawie dwa lata od śmiertelnego ataku nożownika. Zabójca prezydenta Gdańska wciąż nie został osądzony i po raz trzeci, na wniosek prokuratury, będzie badany przez biegłych psychiatrów. W związku z tym wystosowano apel, pod którym podpisały się ponad trzy tysiące osób.

We wtorek treść apelu odczytał Aleksander Hall. – Jesteśmy zaniepokojeni kolejnymi decyzjami śledczych, które opóźniają osądzenie sprawcy. Uważamy, że sprawa Stefana W. powinna zostać już skierowana do niezawisłego sądu. Zarówno najbliższym Pawła Adamowicza, jak i gdańszczankom i gdańszczanom oraz polskiemu społeczeństwu potrzebna jest prawda w tej sprawie. Niezawisły sąd dojdzie do prawdy i wyda sprawiedliwy wyrok - mówił.

"PRZEZ DWA LATA NIEWIELE SIĘ WYDARZYŁO"

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz podkreśliła, że przez dwa lata niewiele się wydarzyło w tej sprawie i stąd apel. – Wierzymy w to, że poznamy prawdę i, że sprawca zostanie osądzony przez niezawisły sąd, tak jak być powinno.

Żona Pawła Adamowicza Magdalena Adamowicz zaznaczyła, że ze śmierci jej męża nie płynie żadna nauka. – Jak mogła nas czegoś nauczyć, skoro nie możemy poznać odpowiedzi na najważniejsze pytanie: dlaczego człowiek, który zabił mojego męża, chciał to zrobić? Co go inspirowało? Z moralnego punktu widzenia motyw jest ważniejszy niż to, kto trzymał narzędzie zbrodni. To motyw decyduje o winie i karze - dodała.

PODZIĘKOWANIE DLA SYGNATARIUSZY APELU

Piotr Adamowicz – brat prezydenta - podziękował osobom, które podpisały się pod apelem. - Chciałbym podziękować sygnatariuszom tego apelu za wyrazy solidarności w imieniu własnym i rodziców. Szczególnie dziękuję prawnikom: Małgorzacie Gersdorf, Adamowi Strzemboszowi, Andrzejowi Zollowi i Andrzejowi Rzeplińskiemu oraz Jerzemu Zajadle.

Pod apelem podpisały się do tej pory ponad 3 tys. osób, w tym między innymi: politycy, naukowcy, artyści, księża, działacze społeczni i publicyści.

Prezydent Paweł Adamowicz został zaatakowany przez nożownika podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 13 stycznia 2019 roku. Zmarł następnego dnia.

 


TREŚĆ APELU

"Mijają dwa lata od zamordowania prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Nie ma żadnych wątpliwości, kto dopuścił się zbrodni, kiedy i w jakim miejscu. Sprawca publicznie ujawnił motywacje. Naocznymi świadkami zamachu na życie prezydenta Adamowicza były tysiące zgromadzonych w Gdańsku, a setki tysięcy widziały za pośrednictwem telewizji, co się stało.

Sprawca przebywa w areszcie. Opinia biegłych z Krakowa, co do stanu psychicznego sprawcy wzbudziła wątpliwości samej prokuratury, która uznała ją za niejasną i niespójną wewnętrznie. Dlatego powołano inny zespół biegłych pod kierownictwem prof. Janusza Heitzmana, który jednoznacznie uznał, że zabójca może być sądzony. To orzeczenie przyjęła zarówno prokuratura, jak i – co wiadomo z mediów – obrońca sprawcy oraz sam sprawca. Następnie prokuratura przekazała podejrzanemu do zapoznania się akta sprawy, co wskazywało, że śledztwo zmierza do jego zamknięcia oraz do skierowania do sądu aktu oskarżenia.

Niespodziewanie, po 4 miesiącach od wydania jednoznacznej opinii przez zespół prof. Heitzmana, prokuratura postanowiła powołać kolejnych biegłych.

JESTEŚMY ZANIEPOKOJENI kolejnymi decyzjami śledczych, które opóźniają osądzenie sprawcy. Uważamy, że sprawa Stefana W. powinna zostać już skierowana do niezawisłego sądu, który w przypadku ewentualnych wątpliwości, może sam uzupełnić materiał dowodowy, również w zakresie niezbędnym do oceny stanu psychicznego sprawcy.

OCZEKUJEMY niezwłocznego rozpoczęcia procesu w sprawie zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza i nie są to chyba zbyt wygórowane oczekiwania, jeśli się zważy, że proces Andersa Breivika, który w ataku w Norwegii zabił 77 osób, rozpoczął się dziewięć miesięcy po dokonaniu tamtej zbrodni.

WIERZYMY, że wyrok w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza będzie symbolicznym aktem sprawiedliwości i przestrogą dla wszystkich opętanych nienawiścią.

Zarówno najbliższym Pawła Adamowicza, jak i gdańszczankom i gdańszczanom oraz polskiemu społeczeństwu potrzebna jest prawda w tej sprawie. Niezawisły sąd dojdzie do prawdy i wyda sprawiedliwy wyrok".

 

Aleksandra Nietopiel/mw