Wiadomości
(Fot. fot. Paweł Marcinko/Krzysztof Mystkowski/KFP)

sobota,

03 października 2020

18:58

Stowarzyszenie "Godność" stanowczo o słowach Aleksandry Dulkiewicz: pani prezydent nie panuje na głową i językiem

"Władza w naszym mieście dostała się w ręce albo pożytecznych idiotów, albo osób politycznie niekompetentnych" - twierdzą przedstawiciele Stowarzyszenia "Godność", odnosząc się tym samym do słów prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, które padły w reportażu "Eine Straßenbahn namens Danzig. Die PiS-Kampagne gegen Gdansk". Protestują przeciw kolejnym przejawom szkalowania Polski w mediach zagranicznych i oczekują zdecydowanych reakcji władz kraju.

We wtorek drugi program publicznego niemieckiego radia wyemitował reportaż pt. "Eine Straßenbahn namens Danzig. Die PiS-Kampagne gegen Gdansk", czyli w tłumaczeniu: "Tramwaj o nazwie Danzig. Kampania PiS przeciwko Gdańskowi". Padły w nim ostre słowa z ust prezydent Gdańska o tym, jak dzisiaj wygląda Polska. Aleksandra Dulkiewicz mówiła m.in, że "wolność w Polsce zabierana jest jak w III Rzeszy, czyli po kawałku, jest gorzej niż za komuny".

 

Zdecydowanie sprzeciwiają się temu członkowie Stowarzyszenia "Godność". Poniżej prezentujemy pełną treść protestu:

Stowarzyszenie "Godność", zrzeszające byłych działaczy opozycji antykomunistycznej, więźniów politycznych oraz uczestników podziemia "Solidarności", zdecydowanie protestuje przeciw kolejnym przejawom szkalowania Polski w mediach zagranicznych, dokonywanego ustami polityków opozycji. Po bulwersujących przykładach ingerowania w polskie wybory prezydenckie czy licznych donosach na własny kraj w Parlamencie Europejskim, mamy dziś nową skandaliczną wypowiedź.

Oto prezydent Gdańska, jednego z najważniejszych miast w Polsce, dotkniętego szczególnie wraz z całym Pomorzem traumą II wojny światowej, a potem kolebki "Solidarności", która wywalczyła nam wolność (a Niemcom zjednoczenie!), przyrównuje stosunki społeczne i polityczne w Polsce do tych z okresu III Rzeszy. I dokonuje tego na antenie niemieckiego radia publicznego, w niezwykle stronniczym reportażu z Gdańska. To wypowiedź godząca w naszą rację stanu, to wymówienie lojalności Państwu Polskiemu.

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, o czym świadczą też wcześniejsze zachowania prezydent Aleksandry Dulkiewicz i jej zastępców, choćby te wokół Westerplatte, że władza w naszym mieście dostała się w ręce albo "pożytecznych idiotów", albo osób politycznie niekompetentnych. Absurd ostatniej wypowiedzi pani prezydent jest tak ogromny, że samo przekonywanie, że u nas jest inaczej niż za Hitlera, jest już upokarzające…

Pani Dulkiewicz nie panuje na głową i nad językiem. Jako prezydent ważnego polskiego miasta, swoimi opiniami odbiera powagę piastowanemu przez siebie urzędowi. Poniekąd kompromituje też mieszkańców, którzy ją wybrali. Najlepiej, aby po takim incydencie podała się do dymisji.

Nie po raz pierwszy wolna i demokratyczna Polska, o którą walczyliśmy, jest opluwana przez tych, którzy tej wolności i demokracji nadużywają. Są jednak granice tupetu, kłamstwa czy głupoty. Dlatego od najwyższych władz naszego kraju oczekujemy w tym przypadku stosownej reakcji.

Protest podpisali: Prezes Czesław Nowak, wiceprezes Andrzej Osipów, sekretarz Stanisław Fudakowski.

Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj:

 

1. Pełne, polskie tłumaczenie niemieckiego reportażu o Gdańsku z udziałem Aleksandry Dulkiewicz

2. Stowarzyszenie "Godność" i poseł PiS o słowach Aleksandry Dulkiewicz: to próba poniżenia naszego rządu

 

3. Radni PiS odnoszą się do skandalicznych słów prezydent Aleksandry Dulkiewicz: "Haniebne i nieprawdziwe, próba manipulacji"

4. Emocje polityczne kontra wierność faktom. "Pokazuje to skalę deficytu kompetencji Aleksandry Dulkiewicz"


mk