Wiadomości
(Fot. Agencja KFP/Krzysztof Mystkowski)

piątek,

02 października 2020

08:37

Pełne, polskie tłumaczenie niemieckiego reportażu o Gdańsku z udziałem Aleksandry Dulkiewicz [TYLKO U NAS!]

Radio Gdańsk jako pierwsze publikuje w całości polską wersję kontrowersyjnego reportażu niemieckiego radia na temat Gdańska i polityki polskiego rządu, z udziałem m.in. prezydent Aleksandry Dulkiewicz. Treść reportażu została przełożona na język polski przez tłumacza przysięgłego.

Publikujemy pełen zapis reportażu, przekazany nam przez tłumacza przysięgłego. Radio Gdańsk nie ingerowało w jego treść. Najbardziej kontrowersyjne tezy wyróżniamy kolorem.

1. NARÓD NIEMIECKI

Narrator: Gdańsk-koniec czerwca 2020 r. prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz sprawująca władzę od marca 2019 r., otwiera nowa linię tramwajową. Biegnie ona wzdłuż Alei Pawła Adamowicza, nazwaną imieniem jej poprzednika. 

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz otrzymuje SMS, w którym jest napisane,  „Ty stara niemiecka kurwo, życzę tobie wszystkiego najgorszego”. 

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Kiedy zabieram głos w kwestiach, które nie podobają się partii rządzącej, to wtedy jest taka reakcja, otrzymuję różne wiadomości.

Narrator: Ona ma na myśli konserwatywną, narodową partię „Prawo i Sprawiedliwość”, krótko PiS.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Trącanie po karcie niemieckości jest dzisiaj podbijane.

 Partia prawicowa PiS w Polsce jest partią konserwatywną i narodową i kieruje swoje reakcje na miasto Gdańsk i jest mu nieprzyjazna. Nazwa tramwaju „Danzig” (Gdańsk) jest odbierana przez PiS bardzo negatywnie. Kampania PiS-u jest skierowana przeciwko Gdańskowi. 

Narrator: Linia tramwajowa o nazwie „DANZIG”

Tytuł reportażu: Kampania PiS przeciwko Gdańskowi

Reportaż Małgorzaty Żerwe i Dawida Zane Mairowitza

Peter Oliver Loew: Kiedy ktoś w Polsce słyszy niemieckie słowo „Danzig” myśli natychmiast o Niemczech, a jeżeli myślimy o Niemczech, to mamy na myśli „Hakenkreuz” i Hitlera, w podświadomości czy w świadomości.

Peter Oliver Loew: Nazywam się Peter Oliwier Loew i jestem dyrektorem Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt w Niemczech. 

Peter Oliver Loew: PiS próbuje oczerniać wszystkich liberalnych, opozycyjnych prezydentów, burmistrzów w Polsce i wielu polityków, kiedy jest to tylko możliwe, szukać słabych punktów, nawet w sferze prywatnej. Aleksandra Dulkiewicz jako matka samotnie wychowująca dziecko, jako silna kobieta, podkreślająca swoją kobiecość jest kimś, kto irytuje konserwatystów w Polsce.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Ja przynajmniej raz na dwa tygodnie zgłaszam pogróżki na policji. Zresztą po zbadaniu na policji okazało się, że z tego samego adresu email przychodziły pogróżki do prezydenta Adamowicza.

Narrator :  Waldemar Bonkowski, były senator z Warszawy, który zresztą sam był zbyt prawicowy dla PiS, podczas debaty w Senacie w ubiegłym roku nazwał panią prezydent per „Frau Dulkiewicz”, a więc po niemiecku. 

Narrator: Andrzej Gwiazda, który walczył kiedyś dla „Solidarności” a obecnie stoi po stronie PiS-u, powiedział 11.08.2019 w Radiu WNET o pani prezydent: ”Jest wiele osób, które przeżywają teraz  traumę, ponieważ głosowały na filohitlerowców. 

Przewodniczący PiS-u w gdańskiej administracji komunalnej Kazimierz Koralewski mówi:

Narrator: Czasem w debatach  szykanujemy siebie i zarzucamy sobie nawzajem, kto tę mowę nienawiści stosuje. Zarzucamy sobie mowę nienawiści-mówi Kazimierz Koralewski, przewodniczący frakcji PiS w gdańskim samorządzie. Mówi, że Polacy są tradycyjni i tolerancyjni, że nie lubi się w Polsce ekstremistów. Podłożem wielu ataków na panią prezydent jest wrogość wobec kobiet.

Kazimierz Koralewski: Z natury rzeczy jesteśmy szarmanccy wobec kobiet, ale od kobiet wymagamy tego samego co od mężczyzn.

Narrator: Zapytany o to Koralewski, odpowiada tylko, że jest dżentelmenem.  „My Polacy z natury jesteśmy szarmanccy wobec kobiet, ale od kobiet żądamy tego samego co od mężczyzn".

Kazimierz Koralewski: Ale panią Aleksandrę czy inne panie zawsze będę się starał puścić w drzwiach przodem.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: To piękne, że kobiety przepuszcza się przodem przy drzwiach, ale problemem są raniące słowa, które odbieram jako atak na mnie. Trzeba wziąć głęboki oddech … to, że się przepuści kogoś w drzwiach, a potem się mówi czy pisze, czy popiera słowa, które uchybiają elementarnej godności drugiego człowieka. Hmmm... to jest tak, jak moja babcia powiadała - „modli się pod świętą figurą, a ma diabła za skórą”. 

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz:  Punkt graniczny córka.

Narrator:  Granica została jasno przekroczona, kiedy w sprawę włączono moją córkę… 

Narrator: Na obchody 80. Rocznicy napadu nazistów na Polskę, które odbyły się we wrześniu na Westerplatte Dulkiewicz zaprosiła do Gdańska holenderskiego dyplomatę Fransa Timmermannsa i niemieckiego pisarza Dietera Schenka. Były opozycyjny działacz „Solidarności” Krzysztof Wyszkowski skomentował to na Twitterze: 

”Dulkiewicz nawet nie wie, kto jest ojcem jej córki, nic dziwnego więc, że zaprosiła na uroczystość rocznicy wybuchu wojny niemieckiego hochsztaplera i żydowskiego łajdaka”.

 Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: To jest cena za samodzielne macierzyństwo.

Narrator: Jednak tym komentarzem nie zakończył tej farsy. Wyszkowski pisze dalej: „Ojciec dziecka powinien być niemieckim marynarzem, który został zabity na półwyspie Westerplatte i wtedy niemiecki i rosyjski ambasador musiałby płacić alimenty na utrzymanie dziecka pani Dulkiewicz”.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz odpowiedziała Wyszkowskiemu: cyt. „Ale nigdy nie pozwolę, żeby dzieci były używane do brutalnej walki politycznej.  Dzieci powinny być chronione, zamiast tego są wciągane w brudne sprawy polityczne, w walki polityków w Twitterze”. 

Narrator: Dulkiewicz odpowiedziała Wyszkowskiemu na Twitterze: "Nie wiem, w jakim stanie pan to napisał, ale za swoje słowa, zostanie pan pociągnięty do odpowiedzialności. Postępowanie już wszczęto".

2. „DLACZEGO DANZIG?”

 Peter Oliver Loew z Instytutu w Darmstadt: W XIX w Niemcy i Prusy germanizowali wszystkie miasta i próbowali  wyprzeć wszystko co polskie w mieście, usunąć i sprawić, by zapomniano o wszystkim, co polskie. I rzeczywiście doszło do tego, że w Gdańsku ok. 1900-ego roku w mieście około 90 proc. mieszkańców mówiło po niemiecku.

Dulkiewicz: Wiosną 1945 roku do Gdańska wkroczyła armia radziecka i niszczyła wszystko, co było niemieckie. 

Peter Oliver Loew: Konserwatyści wyobrażają sobie świat nacjonalistyczny, kiedy coś nie pasuje, kiedy coś dzieje się inaczej niż w ich narodowym światopoglądzie, wówczas pojawia się zarzut, że wy reprezentujecie „opcję niemiecką”, że wy jesteście „nazistami poddanymi Angeli Merkel”.

Narrator: „Fraza Niemiecka Opcja” dotyczy dylematu Polski w odniesieniu do II wojny światowej.

Kazimierz Koralewski: Część mojej rodziny mieszkała przed 1945 r. w przedwojennym Gdańsku, a część w polskiej części Kaszub. Jednak nie zgodziłbym się z dosłownym rozumieniem pojęcia „opcja niemiecka”. To może być jakiś resentyment, podziw dla niemieckiej spuścizny, która jest wszędzie widoczna. Część mojej rodziny germanizowała się, a część wręcz przeciwnie odrzuciła niemieckie obywatelstwo w czasie panowania Rzeszy Niemieckiej, chociaż groziło to sankcjami. 

Koralewski: „Niemiecka opcja” pojawiła się w konserwatywnych mediach po raz pierwszy, kiedy pisarzowi Günterowi Grassowi przyznano nagrodę honorowego obywatela Gdańska i kiedy tramwaje historyczne otrzymały nazwy niemieckie.

Dulkiewicz: Nasuwa się pytanie [...]. Tego nie mogę zrobić, powiedzieć, bo zostanie odebrane jako „opcja niemiecka”. Nie dajmy się zwariować.

Peter Oliver Loew: A w 1945 r. miasto stało się polskie i już nigdy nie będzie niemieckie.

 W 1939 roku, gdy Hitler wszedł do Gdańska, powiedział „Gdańsk był i jest miastem niemieckim. Korytarz był i jest niemiecki. Wszystkie te tereny zawdzięczają rozwój kulturalny narodowi niemieckiemu. Bez narodu niemieckiego na wschodnich terenach  panowałoby głębokie barbarzyństwo”.

Peter Oliver Loew : W 1945 roku weszło do Gdańska wojsko radzieckie i miasto Gdańsk zostało miastem polskim i nikt tutaj nie może nazywać się obywatelem Niemiec.

[do tramwaju przy przystanku „Uniwersytet” wchodzi pisarz Stefan Chwin]

Narrator: Stefan Chwin wchodzi właśnie do tramwaju. Wyszedł właśnie z wykładu na Uniwersytecie Gdańskim i jest profesorem literatury na Uniwersytecie Gdańskim

Stefan Chwin: I ja byłem wychowywany w nienawiści do Niemców. Od dziecka. Moja babcia, która przeżyła powstanie była bardzo antyniemiecka. Więc ja od dziecka nasiąkałem antyniemieckością. 

Narrator: Swoje pierwsze antyniemieckie nastawienie ma od babci. Jako dziecko żył w czasach powojennych. To był czas nieprzyjacielski dla rodzin niemieckich. Wszyscy zbiorowo uważali, że za nienawiścią do Niemców stoi obóz w Auschwitz i wszyscy chcieli, aby Niemcy opuszczali domy i wracali za Odrę, do siebie.
 

Peter Oliver Loew: Stefan Chwin jest niezwykłą osobą i jego epokowa powieść „Śmierć w Gdańsku” ukazuje bardzo wyraziście, jak ludzie próbują wedrzeć się w obce kulturowo czasy niemieckiego Gdańska, nazistowskiego Gdańska.

 Stefan Chwin: Nie przysuwajmy granic tylko je otwierajmy.

Narrator: Chwin uważa, że tym bardziej ironią jest fakt, że radykalnie prawicowe czasopismo „Sieci” niedawno oskarżyło go o „fascynacje niemieckością”, o opowiadanie się za zbliżaniem się do Niemiec.

Narrator: Przystanek „Europejskie Centrum Solidarności” w Gdańsku. To rodzaj muzeum Związków Zawodowych.

Basil Kerski: „Na moim biurku leżą dwa numery czasopisma, które przedstawia środowisko intelektualne PIS-u - „Sieci” – „Sieć”, „powiązanie”. 

Narrator: Basil Kerski jest kierownikiem Centrum. 

Kerski: Na wcześniejszej stronie tytułowej „Sieci” widać tramwaj z czasów sprzed wojny, z którego nota bene na jednej z wcześniejszych okładek widać wysiadającego Donalda Tuska w mundurze Wermachtu. Tutaj nad Europejskim Centrum Solidarności i nad Pomnikiem Poległych Stoczniowców powiewają flagi nazistowskie, flagi ze swastyką, ale najważniejszy jest tytuł: „Czy Gdańsk chce z powrotem do Niemiec?” Gdańsk jest napisany w języku niemieckim „Danzig” i Niemcy „Deutschland”. 

Narrator: na stronie tytułowej pojawia się również 01. lipca 2019 r.  Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. 

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Wykorzystywanie tych symboli dla krótkowzrocznego interesu politycznego jest haniebne.  SS symbole są zawstydzające i to, że PiS używa SS symboli dla swoich politycznych interesów. Jako prawniczka przyznaję, że mamy do siebie żal, że nie podejmowaliśmy odpowiednich kroków prawnych, kiedy Prezydent Adamowicz otrzymywał pogróżki, albo był oczerniany w mediach.

Narrator: Kilka miesięcy później prawicowe Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznało autorom artykułu w „Sieci” nagrodę wolności. 

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Jak można nazywać coś wolnością, co jest połamaniem wolności drugiego człowieka.  Co ma wspólnego wolność w godność drugiego człowieka, w jego patriotyzm? Trzeba zdecydowanie na to reagować.

Narrator: Polskość to kluczowa kwestia dla PiS i jej przewodniczącego Jarosława Kaczyńskiego. Zgodnie z tym punktem widzenia europejskie interesy zawsze muszą być podporządkowane polskim. Ten kto poddaje w wątpliwość, jak np. Aleksandra Dulkiewicz, tego wyklina się jako antypolskiego, antypatriotycznego i jako zdrajcę ojczyzny. 

Kerski: Dulkiewicz nie jest osobą, której postępowanie byłoby polaryzujące, ale jest niezależną, sympatyczną, młodą kobietą. W ogóle jest niewiele polskich kobiet prezydentów, niestety tylko dwie, w Łodzi i Gdańsku.

3. „ŚLADY NIEMIECKIE”

Narrator: Przedstawiciel PiS Kazimierz Koralewski mieszkał przez rok w Niemczech.
 

Koralewski: Kiedy mówiłem znajomym, że pochodzę z Gdańska, to mówili mi, że należę do nich, do Niemców, że jestem ich.

Loew: Kiedy przechadzamy się przedmieściami Gdańska i oglądamy fasady, tu i ówdzie widać pozostałości niemieckich inskrypcji pod opadającym tynkiem budynków.

Koralewski: [...] Napis na budynku: „Postamt” boli, że dzisiaj ktoś pisze w Gdańsku po niemiecku.

Narrator: Ale jak Kazimierz Koralewski widzi napis na budynku „Postamt”, to wzrusza się, jego dusza cierpi.

Stefan Chwin: Poniemieckie obiekty stanowią skarbiec miejsca.

 

Narrator: „Stefan Chwin uważa, że wiele poniemieckich budynków  stanowi skarbiec dla tych miejsc, czego jako dziecko raczej nie powiedziałby o powojennej Polsce w czasach, gdy „socrealizm” pozostawił Polakom socjalistyczne bloki. Ludzie woleliby mieszkać w pięknych willach poniemieckich niż w socjalistycznych blokach. To były dla mnie wrażenia estetyczne, te piękne wille zbudowane przez „naród morderców” w Gdańsku.

Loew: Polacy mówią zawsze, to jest totalnie polskie miasto, a to co niemieckie zostało później naniesione, to jest pokost, warstwa, która leży nad miastem, którą można całkiem zmyć, tak samo jak można ludzi znowu zrobić Polakami, którzy tutaj żyją, wtedy przyszła wojna i wtedy doszło do wymiany narodów.

Narrator:  W latach 1945 i 1946 najwięcej Niemców opuściło Polskę a w tym czasie przyjechało dużo innych Polaków do Polski jako nowi mieszkańcy Polski. 

Loew: Oni nie chcą już więcej widzieć nic niemieckiego, nie chcą nic wiedzieć o Niemcach, o Niemczech i o kulturze niemieckiej. 

Narrator: Chwin uważa, że Polacy dzisiaj lubią Niemców, ale nie mają zaufania do państwa niemieckiego. Polacy obawiają się, że jeżeli Niemcy zechcieli wybrać partnera to wybraliby Rosję, a nie Polskę.

4. „TRAMWAJ O NAZWIE „DANZIG” Przystanek „Gdańsk Oliwa

Sebastian Zomkowski:  Wagon tramwaju objazdowego po kole został zaprojektowany w końcu lat 20-tych w Gdańsku a mianowicie dla nowego odcinka  od ulicy Weidengasse do Ringstrasse.

Narrator: Sebastian Zomkowski jest dyrektorem publicznej komunikacji podmiejskiej w Gdańsku

 Sebastian Zomkowski: „Nasz były prezydent miasta Paweł Adamowicz koniecznie chciał, aby było wszędzie widoczne, że Gdańsk jest miastem otwartym na świat. Miało się to przejawiać na przykład w tym, żeby tramwaje zostały zabarwione kolorami Wolnego Miasta Gdańska. 

Loew: Jeżeli myślimy o Wolnym Mieście Gdańsku po polsku, to w pierwszej kolejności myślimy o strzelaniu, o prześladowaniach mniejszości narodowej w Gdańsku, o wjeździe Hitlera do Gdańska i na zdjęciach czy filmach widać na flagach Hakenkreuz i flagi nazistów. 

Sebastian Zomkowski: „Zdecydowaliśmy, że każdy wagon tramwaju otrzyma nazwę byłego Gdańszczanina, znanego np. Fahrenheit. 

Sebastian Zomkowski:  „Jeden z nich będzie poświęcony pisarzowi Günterowi Grass. W środku wagonu widać jego cytaty, rysunki, wiersze”.

 

Narrator: Tramwaj turystyczny jest uważany przez PIS i publikowany w telewizji TVP, zaufanej PiS-owi jako proniemiecki z tendencjami niemieckimi. Samo słowo DANZIG wystarczy, aby zdenerwować nacjonalistów. 

Narrator: Koła tramwaju rolują nie na polskich szynach, lecz na szynach niemieckiego Gdańska. Nie ma wątpliwości, że władze miasta pokazują otwarcie karty nazistowskie, a koledzy pani prezydent Gdańska ubóstwiają Gdańsk, miasto, w którym Polacy byli kiedyś prześladowani. 

Sebastian Zomkowski: W każdym razie napis „Danzig” politycznie nie jest określone… Wszystkie wagony, które przychodzą z innej gminy, jadą do Gdańska i miały też napis „Danzig”. Kiedyś napis „Danzig” był normalnym napisem na tramwaju kursującym na tym odcinku trasy.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Atak na ten tramwaj jest rodzajem absurdu politycznego, że jakoby Gdańsk i ludzie chcieli odciąć się od Polski i że chcą być Niemcami. W jaki sposób można to udowodnić, czyżby napisami na tramwajach. 

Narrator: To jest całkowity wynalazek nacjonalistów. 

Kerski: Nie jesteśmy Niemcami, lecz tworzymy polską monokulturę. Tutaj nie mieszkają Niemcy. 

Narrator: Basil Kerski uważa, że w rzeczywistości nacjonalistom przeszkadza coś innego. 

Kerski: Stereotyp DANZIG skrywa za sobą próbę zbudowania dystansu do regionu z modelem demokracji.

Narrtator: Ludzie PiS to starsi ludzie religijni, którzy przeważnie mieszkają na wsi lub w małych miastach na wschodzie i na południowym wschodzie Polski. W niezależnych mediach partia prawicy PiS wymieniła kierownictwo na swoich ludzi, aby mieć wszystko, co piszą pod kontrolą i używa mediów dla swoich politycznych celów, dla celów propagandy. Jest też wielu liberalnych Polaków, otwartych na świat, którzy odrzucają konserwatyzm PiS-u. Mieszkają oni przede wszystkim w dużych miastach np. w Gdańsku.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Cała aktywność i działania zmarłego prezydenta miasta Gdańska Adamowicza spowodowała, że jesteśmy jako aktywiści „wygodni do bicia”.

[tramwaj historyczny oddala się]

5. WESTERPLATTE

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: […] Wierzchołkiem na górze w tej sprawie  było kiedy w 2019 roku potomkowie starych Niemców z Gdańska przyjechali na uroczystość 80-lecia wybuchu II Wojny Światowej, to było to zrozumiane jako porozumienie ludzi z  trzech krajów jako Polaków, Żydów i Niemców. PIS odebrało spotkanie jako „Taniec na grobach obrońców Westerplatte.” 

Narrator: Koralewski zarzuca władzom miasta Gdańska, że władze miasta wykorzystały okazję i zarzuca im się to, że szerzą nieprawdę o historii a pani prezydent wykorzystuje miasto historyczne do swoich celów politycznych.  Pani prezydent Dulkiewicz pisała w tej sprawie do ministra obrony Mariusza Błaszczaka, ale on nigdy jej nie odpowiedział na żadnego maila. W Warszawie prosiła go na uroczystościach obchodzonych w rocznicę Powstania Warszawskiego, aby mogli komunikować się bezpośrednio osobiście a nie poprzez media lub media społecznościowe. 

 

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Pytałam się go, o co chodzi z tymi obchodami pierwszego września na Westerplatte, jednak on nigdy mi nie odpowiedział na to pytanie, że jakoby nie słyszał, że rząd centralny zaplanował wojsko na uroczystościach na Westerplatte,  że słyszał o tym w telewizji, że nie planuje się wojska na Westerplatte. Powiedziałam do niego, że to nie prawda. Gdzie pan o tym słyszał? Odpowiedział, że chyba w telewizji. Czy tak odpowiada  minister? To niewiarygodne! 

 

Narrator: Tegoroczną uroczystość organizowało Ministerstwo Obrony Narodowej.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Oni próbują rządzić naszymi duszami, świadomością Polaków, naszym dziedzictwem.

Narrator: Kazimierz Koralewski mówi, że kto ma władzę ma prawo.

6. „UKARAĆ GDAŃSK”

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Tworzona jest  alternatywna historia dla Polaków, by udowodnić, że wszystko, co nie jest stworzone przez PiS to nie jest prawdziwe i fałszywie interpretowane.

Narrator: Dobrym przykładem jest tutaj Muzeum II Wojny Światowej Gdańsku.

Narrator: Stefan Chwin był członkiem w Komitecie Organizacji Muzeum II Wojny Światowej i pierwotnie miało to być muzeum utworzone przeciwko II wojnie. Mówi, że to, co wydarzyło się w 1933 r. w Niemczech mogło wydarzyć się w innym kraju. Koralewski mówi, że muzeum mówi o dramacie cywilów całego świata w czasie wojny. Jest to idea pokazania wojny oczami i z naszego polskiego punktu widzenia. Chcemy opowiadać o wojnie z naszej polskiej perspektywy.

 

Kerski: Przejęto kontrolę nad muzeum II Wojny Światowej z rzeczywiści oficjalnie absurdalnych powodów, kiedy Jarosław Kaczyński i PiS uważa, że Donald Tusk zbudował to muzeum dla Angeli Merkel. 

Narrator: PiS nie był zadowolony z kierownictwa muzeum, chciał mieć kontrolę nad decyzjami w muzeum i w Centrum Solidarności. Bazyl Kerski był oskarżany przez PiS, że ma irackiego ojca i polską matkę i jest wychowany w Berlinie. PiS chce pozbyć się go jako kierownika Centrum, bo jest przeciwko Polsce i nie jest prawdziwym Polakiem.

WRZESZCZ PKP

Narrator: Magdalena Adamowicz jako posłanka Europarlamentu i wdowa po zmarłym prezydencie Pawle Adamowiczu opowiada, że PIS zarzuca władzom Gdańska, że dzwony na ratuszu gdańskim biją muzykę nie tradycyjnie i niewystarczająco polską. Pani Adamowicz przypomina sobie jak radna PiS Anna Fotyga zgłosiła do prokuratury, że dzwony prezydenta biją muzykę i rozsiewają głosy nazistowskie, bo muzyka ta była skomponowana przez niemieckiego kompozytora. Teraz słychać polską muzykę dzwonów, polską Rotę, pieśni patriotycznej z początku XX wieku, która jako protest i stary polski hymn,  mówi o tym, że żaden Niemiec nie będzie nam Polakom pluł w twarz i germanizował nasze dzieci, a powstanie nasze uzbrojone wojsko do walki!” według tekstu Roty . 

[słychać dźwięki dzwonów i melodię Roty]

7. PREZYDENT

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Niekiedy nie mam przy sobie monet, ale spróbuję zapalić świecę w Bazylice Najświętszej Marii Panny, na grobie byłego prezydenta Pawła Adamowicza. Pan Adamowicz był osobą wierzącą jak ona. Świeca jest symbolem komunikowania się pomiędzy ludźmi i jest teraz jaśniej. 

Narrator: Teraz jest wcześnie rano. Od śmierci Adamowicza minęło 19 miesięcy i ona ma ciągle mieszane uczucia, jest „zakręcona”. 

Kerski: Pan Adamowicz w ostatnich pięciu latach przed śmiercią za czasów rządów PiS przekazywał wskazówki mówiące przeciw populizmowi, że to model przeciwny. Prowadził stały dialog z mieszkańcami o treściach przeciwnego modelu. 

Narrator: Dla Kazimierza Koralewskiego istnieje problem, bo Gdańsk to miasto otwarte na świat na kosmopolityzm, ale nikt nie pielęgnuje polskości. Pani Dulkiewicz mówi, tutaj wiał wiatr wolności od morza i Gdańsk był niezależny, PiS bał się ducha wolności Gdańska. Za takie działania Paweł Adamowicz został wybierany sześć razy na prezydenta. Gdańszczanie doceniają pracę Adamowicza i oczekują teraz tego samego od obecnej prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. 

 

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: W 2007 roku, kiedy PiS doszedł po raz pierwszy do władzy byłam asystentką prezydenta miasta Adamowicza i zaprosiliśmy Jarosława Kaczyńskiego na uroczystość obchodów powstania „Solidarności”. Wtedy prezydent i Kaczyński pozdrawiali się wzajemnie. Teraz wydaje się to niemożliwe. Dzisiaj PiS wykorzystuje władzę i uchwala ustawy siłą, nie respektują praw człowieka. Moja Mama płacze i mówi, że gorzej jest niż za komuny. 

Narrator: Dnia 14.01.2019 prezydent Adamowicz mówił na koncercie charytatywnym do ludzi, gdy stał na placu w centrum Gdańska, że Gdańsk jest dobroczynny i solidarny i kocha wszystkich ludzi. Prezydent za życia dziękował im za wszystko. Mówił, że Gdańsk jest najcudowniejszym miastem na świecie. 

Basil Kerski: Przypominam sobie ten moment, ponieważ pierwsza informacja była bez emocji i wiedzieliśmy, że to musiało się stać, ale byliśmy pewni, że nic się nie stanie, bo co można zrobić nożem.

Narrator: Następnego dnia Paweł Adamowicz ginie w wyniku ataku nożem.

Peter Oliver Loew: To był mord polityczny. Nie można PiS bezpośrednio przypisać winy, bo polaryzacja jest czymś, co wykracza poza PiS i z różnych kierunków przychodzi.

Magdalena Adamowicz: Ten człowiek, który dźgnął Pawła był tylko narzędziem. Nie mam do niego nienawiści.

8. CZAS EPIDEMII

Narrator: W roku 2015 od czasu kiedy rządzi PiS media zostały przejęte przez ich rząd i parlament. Aktualnie rząd PiS pracuje nad zmianą ustawy, dzięki której mogliby kontrolować decyzje sądów i przejąć sprawy sądownictwa. 

Loew: PiS wie, że nigdy nie zdobędzie Gdańska, jego liberalizmu i wolności. PiS z wąskim konserwatywnym myśleniem nie zdobędzie tutaj w Gdańsku nigdy większości głosów.   

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: […] Kiedy moi sąsiedzi pojechali samochodem na południe Polski i mieli rejestrację z Gdańska, to ludzie tubylcy mówili do siebie cyt. ”Patrz Niemcy z Gdańska do nas przyjechali.” Widać propaganda faszystowska działa. „Jak można takim osobom jak PiS przeciwdziałać, bo my nie posiadamy takich narzędzi, bo z opłacanych przez nas podatków PiS opłaca media i tubę propagandową. My nie jesteśmy w stanie opłacać. PiS praktykuje wtedy i teraz faszystowskie metody propagandy.

Kerski: Po śmierci Adamowicza pyta się wiele osób, czy i ja jestem zagrożony? Ale wielu moich przyjaciół i członkowie mojej rodziny mówią mi, zastanów się, czy ty dłużej będziesz tak działał, bo jest wielu wariatów, którzy ciebie zagadną.

Narrator: Pani Dulkiewicz jest szczególnie zagrożona i czy obawia się o swoje życie?

 

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Trudny temat. Próbuję o tym nie myśleć. Jak objęłam urząd prezydenta miasta nie odważyłam się sama bez eskorty wyjść na ulicę. Mam obok siebie dwóch ochroniarzy. 

Kerski: PiS ma swoich ludzi, którzy posiadają broń, może to być 80 tysięcy ludzi, obywateli jako osoby zastępcze. Tutaj jest agresja akceptowana. 

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: Morderca Adamowicza był osobą psychicznie chorą. Przyznał, że oglądał PiS-owskie programy telewizyjne. Teraz musimy być przygotowani na wszystko. 

Narrator: W roku 2020 Andrzej Duda wygrał w wyborach przewagą tylko 2%. Polska jest podzielona.

Kerski: PiS opanuje zwycięstwo religijne, to misja cywilizacyjna. Zwycięstwo religijne ma przewagę w Polsce. W Niemczech polityka działa pragmatycznie. Dla PiS członkostwo w Europie jest przeszkodą, bo nie może mieć kontroli nad władzą. PiS nie  ma nic przeciwko wspólnemu rynkowi, ale nie chce kontroli prawa.

Narrator: Stefan Chwin uważa, że Niemcy nie interesują się tym, co jest w Polsce i odwraca słowa hymnu polskiego Roty. Chwin mówi ironicznie, że „nie będzie żaden Polak pluć nam w twarz”.  

Kerski: Nie widzę też nikogo w Berlinie, który walczyłby dla europejskich walk i nawet dane handlowe są zadziwiające. Biznes ma być użyteczny, potem zobaczymy.

Narrator: Pani Dulkiewicz wierzy i ma nadzieję w siłę obywateli, którzy są przeciw nienawiści. Połowa obywateli chce zmiany. W końcu sierpnia 2020 roku odbył się protest za akceptacją ludzi homoseksualistów, który został stłumiony przez policję. „Jeżeli patrzymy na wschód Polski, na Białoruś i obserwujemy wydarzenia z ostatnich dni”, mówi pesymistycznie nastrojona prezydent miasta Dulkiewicz, na kilkadziesiąt tysięcy ludzi demonstrujących o swoje prawa, to można się powiedzieć, że w III Rzeszy było podobnie, ale nic nie można przeciwko temu zdziałać. Polska jest totalnie podzielona i powstaje coraz większa przepaść między obywatelami.

 

 

RG

1. NARÓD NIEMIECKI

Narrator: Gdańsk. W marcu 2019 r. prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz otwiera nową linię tramwajową. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz otrzymuje SMS, w którym jest napisane, że jest, cytuję: „starą Volksdojczką, Ty kurwo, żeby cię coś strasznego spotkało”. Partia prawicowa PiS w Polsce jest partią konserwatywną i narodową i kieruje swoje reakcje na miasto Gdańsk i jest mu nieprzyjazna. Nazwa tramwaju „Danzig” (Gdańsk) jest odbierana przez PiS bardzo negatywnie. Kampania PiS-u jest skierowana przeciwko Gdańskowi.

Narrator: W reportażu pani Małgorzaty Żerwe i Dawida Mairowitz niemieckie słowo „Danzig” – Gdańsk jest kojarzone z Niemcami, a jeżeli myślimy o Niemczech, to mamy na myśli „Hackenkreuz” i Hitlera, w podświadomości i w świadomości.

Peter Oliver Loew: Nazywam się Peter Oliwier Loew i jestem dyrektorem Niemiecko-Polskiego Instytutu w Darmstadt w Niemczech.

Peter Oliver Loew: „PiS próbuje oczerniać wszystkich burmistrzów, prezydentów miast, polityków wszędzie tam, gdzie to możliwe, również w sferze prywatnej. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz jako matka samotnie wychowująca dziecko jest silną kobietą, która podkreśla swoją kobiecość. Jest osobą, którą irytują konserwatywne poglądy”.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Jeden raz na dwa tygodnie melduję każdego razu policji, że ktoś mi grozi drogą mailową z tego samego adresu mailowego. Okazało się, że groźby były wysyłane do mojego byłego prezydenta Gdańska pana Pawła Adamowicza”.

Narrator: Waldemar Bonkowski, były senator w Warszawie, który sam był w prawicowej partii PiS w Senacie w wypowiadanym zdaniu nazwał panią Dulkiewicz w języku niemieckim „FRAU Dulkiewicz”, a więc „PANI Dulkiewicz”.

Narrator: Andrzej Gwiazda, który walczył dla „Solidarności” a obecnie stoi po stronie PiS-u, powiedział 11.08.2019 w Radiu WNET o pani prezydent: „Jest wiele osób, które przeżywają teraz traumę, którzy głosowali w debatach za filo-hitlerowcami”.

Przewodniczący PiS-u w gdańskiej administracji komunalnej Kazimierz Koralewski mówi:

Narrator: „Niekiedy szykanujemy siebie i oskarżamy nawzajem w debatach, gdzie rządzi nami nienawiść, że należy zachowywać się wobec siebie w sposób tolerancyjny, że Polska jest raczej tolerancyjna według tradycji i że nie lubimy w Polsce ekstremistów. Wobec pani prezydent kierowanych jest wiele ataków i wiele osób jest do niej wrogo nastawionych tak jak i do kobiet.

Narrator: Jeśli zapytamy pana Koralewskiego, to on uważa, że jest dżentelmenem: „ My Polacy z natury jesteśmy szarmanccy wobec kobiet. Od kobiet żądamy tego samego, co od mężczyzn, od pani Aleksandry czy innej pani. Staram się puścić przodem panie przy drzwiach i otwieram im drzwi”.

Tłumaczenie przysięgłe z języka niemieckiego tekstu ze słuchu strona 2

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Trzeba wziąć głęboki oddech, jeżeli najpierw puszcza się kobietę pierwszą w drzwiach, a potem pisze się czy mówi lub popiera słowa, które uchybiają elementarnej godności człowieka. Moja babcia mówiła, że »modli się pod świętą figurą, a ma diabła pod skórą«” [Dulkiewicz dalej] „Było jasne, kiedy przekroczyli granicę, gdy sprawa dotyczyła mojej córki.”

Narrator: [tłumaczy panią Dulkiewicz]

Z okazji 80-lecia ataku nazistów na Polskę, na półwysep Westerplatte dnia 01.09.2019 r. pani Dulkiewicz zaprosiła na tę uroczystość do Gdańska dyplomatów Holendra Fransa Timmermansa i niemieckiego pisarza Dietera Schenka. Były aktywista „Solidarności” Krzysztof Wyszkowski napisał na Twitterze: „Dulkiewicz nawet nie wie, kto jest ojcem jej córki, nic dziwnego więc, że zaprosiła na uroczystość rocznicy wybuchu wojny niemieckiego hochsztaplera i żydowskiego łajdaka”.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „To jest cena za to, że jestem samotnie wychowującą matką, za samodzielne macierzyństwo”.

Narrator: „Jednak tym komentarzem nie zakończył tej farsy. Wyszkowski pisze dalej: Ojciec dziecka powinien być niemieckim marynarzem, który został zabity na półwyspie Westerplatte i wtedy niemiecki i rosyjski ambasador musiałby płacić alimenty na utrzymanie dziecka pani Dulkiewicz”.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz odpowiedziała Wyszkowskiemu: „Ale nigdy nie pozwolę, żeby dzieci były używane do brutalnej walki politycznej. Dzieci powinny być chronione, zamiast tego są wciągane w brudne sprawy polityczne, w walki polityków w Twitterze”.

Narrator: Na Twitterze pisze do Wyszkowskiego Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Nie wiem w jakim stanie umysłu pan to napisał, ale za słowa, które pan napisał, musi pan ponieść odpowiedzialność. Postępowanie karne zostało już wszczęte”.

2. „DLACZEGO GDAŃSK?”

Peter Oliver Loev z Instytutu w Darmstadt: „W XIX wieku Niemcy i Prusy germanizowali wszystkie miasta i próbowali odrzucić wszystko, co polskie. W Gdańsku w XIX wieku ludzie mówili faktycznie w 90% tylko po niemiecku. Kiedy wiosną 1945 roku do Gdańska wkroczyli Rosjanie, niszczyli wszystko, co było niemieckie. Konserwatyści mają w wyobraźni świat nacjonalistyczny i mówią to wy jesteście nazistami i wy reprezentujecie naród niemiecki i jesteście poddanymi pani Angeli Merkel.”

Narrator: Fraza „Niemiecka Opcja” dotyczy dylematu Polski w odniesieniu do II wojny światowej.

Kazimierz Koralewski: „Część mojej rodziny mieszkała przed 1945 r. w przedwojennym Gdańsku a druga część rodziny na obszarze Kaszub” – tłumaczy dziennikarka – „i

Tłumaczenie przysięgłe z języka niemieckiego tekstu ze słuchu strona 3 nie zgodziłbym się z interpretacją niemieckiej opcji, ponieważ dla mnie niemiecka opcja to podziw dla niemieckiej spuścizny, która jest wszędzie widoczna”.

Narrator: „Jedna część jego rodziny została zgermanizowana a druga część rodziny odrzuciła niemieckie obywatelstwo w czasie panowania Rzeszy Niemieckiej, chociaż groziły im sankcje. „Niemiecka opcja” pojawiła się w konserwatywnych mediach po raz pierwszy, kiedy pisarzowi Günterowi Grassowi przyznano nagrodę honorowego obywatela Gdańska i kiedy tramwaje historyczne otrzymały nazwy niemieckie”, opowiada Koralewski.

Peter Oliver Loev: W 1939 roku gdy Hitler wszedł do Gdańska, to powiedział, że Gdańsk był i jest niemiecki i stanowi korytarz niemiecki. Wszystkie te obszary tutaj zawdzięczają narodowi niemieckiemu kulturalne zasoby i bez narodu niemieckiego wszędzie panowałoby tutaj barbarzyństwo”.

Peter Oliver Loev : „W 1945 roku weszło do Gdańska wojsko radzieckie i miasto Gdańsk zostało miastem polskim i nikt tutaj nie może nazywać się obywatelem Niemiec.

[Do tramwaju przy przystanku „Uniwersytet” wchodzi pisarz Stefan Chwin]

Narrator: Stefan Chwin wchodzi właśnie do tramwaju. Wyszedł właśnie z wykładu na Uniwersytecie Gdańskim i jest profesorem literatury na Uniwersytecie Gdańskim

Stefan Chwin: „Byłem wychowywany w nienawiści do Niemców. Moja babcia była antyniemiecka, po tym, co przeżyła w powstaniu. Jako dziecko byłem tym klimatem nienawiści przesiąknięty”.

Narrator: Swoje antyniemieckie nastawienie ma od babci. Jako dziecko żył w czasach powojennych. To był czas nieprzyjacielski dla rodzin niemieckich. Wszyscy zbiorowo uważali, że za nienawiścią do Niemców stoi obóz w Auschwitz i wszyscy chcieli, aby Niemcy wracali za Odrę, do siebie.

Peter Oliver Loev: Stefan Chwin jest niezwykłą osobą i jego epokowa powieść „Śmierć w Gdańsku” ukazuje bardzo przejrzyście, jak ludzie muszą się zmierzyć kulturowo z niemiecko-faszystowskim Gdańskiem.

Stefan Chwin: „ Nie przysuwajmy granic, tylko je otwierajmy”.

Narrator: Z ironią mówi Chwin, że radykalno-prawicowa gazeta „Sieci” oskarżała niedawno zjawisko fascynacji tym, co niemieckie i „zbliżanie się” do Niemiec. Chwin chce tylko więcej dialogu z Niemcami i Polakami.

Narrator: Przystanek „Europejskie Centrum Solidarności” w Gdańsku to rodzaj muzeum związków zawodowych.

Basil Kerski : „N moim biurku leżą dwa numery czasopisma, które przedstawia środowisko intelektualne PiS – u: „Sieci” („Sieć”, „powiązanie”).

Tłumaczenie przysięgłe z języka niemieckiego tekstu ze słuchu strona 4

Narrator: Basil Kerski jest kierownikiem Centrum.

Kerski: Na stronie tytułowej widać gdańskie motywy, tramwaje z czasów sprzed II wojny światowej. Na wcześniejszej stronie tytułowej „Sieci” widać, jak z tramwaju wysiada Donald Tusk w mundurze Wehrmachtu, a nad Europejskim Centrum Solidarności i nad pomnikiem są pracownicy Stoczni Gdańskiej widać nazistowski Hackenkreuz, flagi faszystowskie, słowo decydujące w treści jest pytanie: „Czy Gdańsk chce wrócić do Niemiec?”. Gdańsk w języku niemieckim „Danzig” i Niemcy „Deutschland”.

Narrator: na stronie tytułowej pojawia się również 1 lipca 2019 r. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Wszystko jest dla krótkotrwałego interesu politycznego. Symbole SS są zawstydzające i to, że PiS używa SS symboli dla swoich politycznych interesów. Jako urzędniczka żałuję bardzo, że pan Adamowicz nie żyje i tego, że kiedy mu grozili w mediach nie zostały podjęte żadne kroki prawne, aby zapobiec jego śmierci”.

Narrator: Kilka miesięcy później strona prawicowa przyznała dziennikarzowi i autorowi artykułu w „Sieci” nagrodę wolności.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Jak można nazywać coś wolnością, co jest połamaniem wolności drugiego człowieka. Takie przepisy trzeba zwalczać. Jaki związek ma wolność z atakiem na wolność człowieka i na patriotyzm”.

Narrator: Polska to rządy prawicy, a jej przewodniczący Jarosław Kaczyński podporządkowuje interesy Europy swoim interesom. Przykładem jest tu pani Dulkiewicz, którą nazywa antypolską, nie patriotką i zdrajczynią jako przeciwną Polsce, jeżeli kwestionuje jego poglądy”.

Kerski: Pani Dulkiewicz nie jest osobą, która inaczej zachowuje się i inaczej mówi, jest suwerenną, spokojną, sympatyczną, młodą panią. Jest niewiele polskich pań prezydent, niestety tylko dwie, w Łodzi i Gdańsku.

3. „ŚLADY NIEMIECKIE”

Narrator: Pan Kazimierz Koralewski, przedstawiciel PiS-u, przebywał jeden rok w Niemczech. Kiedy tam opowiadał znajomym, że pochodzi z Gdańska, to mówili mu, że należy do nich, do Niemców.

Stefan Chwin: „Kiedy przechadza się przedmieściami Gdańska i ogląda fasady, można zaobserwować oderwane tynki z murów ścian budynków, pod którymi kryją się jeszcze pozostałe napisy niemieckie.”

Koralewski: […]

 

Tłumaczenie przysięgłe z języka niemieckiego tekstu ze słuchu strona 5

Narrator: „ Ale jak Kazimierz Koralewski widzi napis na budynku „Postamt”, to wzrusza się i go boli dusza.

Stefan Chwin: […]

Narrator: „Stefan Chwin uważa, że wiele poniemieckich budynków stanowi skarbiec historyczny dla tych miejsc. Jemu jako dziecku nie było wolno nic powiedzieć po niemiecku w czasach powojennego socjalizmu. Ludzie chcieliby mieszkać w pięknych willach poniemieckich niż w socjalistycznych blokach, ale te piękne wille były zbudowane przez naród morderców w Gdańsku”.

Loew: Polacy mówią zawsze, to jest to totalnie polskie miasto, a to co niemieckie zostało później naniesione, to jest pokost, warstwa, która leży nad miastem, którą można całkiem zmyć, tak samo jak można ludzi znowu zrobić Polakami, którzy tutaj żyją, wtedy przyszła wojna i wtedy doszło do wymiany narodów.

Narrator: W latach 1945 i 1946 najwięcej Niemców opuściło Polskę, a w tym czasie przyjechało dużo innych Polaków do Polski jako nowi mieszkańcy Polski.

Loew: Oni nie chcą już więcej widzieć nic niemieckiego, nie chcą nic wiedzieć o Niemcach, o Niemczech i o kulturze niemieckiej.

Narrator: Chwin uważa, że Polacy dzisiaj lubią Niemców, ale nie mają zaufania do państwa niemieckiego. Polacy obawiają się, że jeżeli Niemcy zechcieli wybrać partnera, to wybraliby Rosję a nie Polskę.

4. „TRAMWAJ O IMIENIU „GDAŃSK”. Przystanek „Gdańsk Oliwa”.

Sebastian Zomkowski: „Wagon tramwaju objazdowego po kole został zaprojektowany w końcu lat 20. w Gdańsku, mianowicie dla nowego odcinka od ulicy Weidengasse do Ringstrasse.

Narrator: Sebastian Zomkowski jest dyrektorem publicznej komunikacji miejskiej w Gdańsku.

Sebastian Zomkowski: „Nasz były prezydent miasta Paweł Adamowicz koniecznie chciał, aby było wszędzie widoczne, że Gdańsk jest miastem otwartym na świat. Miało się to przejawiać na przykład w tym, żeby tramwaje zostały zabarwione kolorami Wolnego Miasta Gdańska”.

Loew: „Jeżeli myślimy o Wolnym Mieście Gdańsku po polsku, to w pierwszej kolejności myślimy o strzelaniu, o prześladowaniach mniejszości narodowej w Gdańsku, o wjeździe Hitlera do Gdańska i na zdjęciach czy filmach widać na flagach Hackenkreuz i flagi nazistów”

Sebastian Zomkowski: „Zdecydowaliśmy, że każdy wagon tramwaju otrzyma nazwę byłego znanego Gdańszczanina, np. Fahrenheita”.

Tłumaczenie przysięgłe z języka niemieckiego tekstu ze słuchu strona 6

Sebastian Zomkowski: „Jeden z nich będzie poświęcony pisarzowi Günterowi Grassowi. W środku wagonu widać jego cytaty, rysunki, wiersze”.

Narrator: Tramwaj turystyczny jest uważany przez PiS i publikowany w telewizji TVP, zaufanej PiS-owi jako proniemiecki z tendencjami niemieckimi. Samo słowo DANZIG wystarczy, aby zdenerwować nacjonalistów.

Narrator: Koła tramwaju rolują nie na polskich szynach, lecz na szynach niemieckiego Gdańska. Nie ma wątpliwości, że władze miasta pokazują otwarcie karty nazistowskie, a koledzy pani prezydent Gdańska ubóstwiają Gdańsk, miasto, w którym Polacy byli kiedyś prześladowani.

Sebastian Zomkowski: „W każdym razie napis „Danzig” politycznie nie jest określony… Wszystkie wagony, które przychodzą z innej gminy, jadą do Gdańska i miały też napis „Danzig”. Kiedyś napis „Danzig” był normalnym napisem na tramwaju kursującym na tym odcinku trasy”.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Atak na ten tramwaj jest rodzajem absurdu politycznego, że jakoby Gdańsk i ludzie chcieli odciąć się od Polski i że chcą być Niemcami. W jaki sposób można to udowodnić, czyżby napisami na tramwajach”.

Narrator: To jest całkowity wynalazek nacjonalistów.

Kerski: „Nie jesteśmy Niemcami, lecz tworzymy polską monokulturę. Tutaj nie mieszkają Niemcy.”.

Narrator: „Basil Kerski uważa, że w rzeczywistości nacjonalistom przeszkadza coś innego”..

Kerski: „Stereotyp „DANZIG” skrywa za sobą próbę zbudowania dystansu do regionu z modelem demokracji.”

Narrator: Ludzie PiS to starsi ludzie religijni, którzy przeważnie mieszkają na wsi lub w małych miastach na wschodzie i na południowym wschodzie Polski. W niezależnych mediach partia prawicy PiS wymieniła kierownictwo na swoich ludzi, aby mieć wszystko, co piszą pod kontrolą i używa mediów dla swoich politycznych celów, dla celów propagandy. Jest też wielu liberalnych Polaków, otwartych na świat, którzy odrzucają konserwatyzm PiS-u. Mieszkają oni przede wszystkim w dużych miastach np. w Gdańsku.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Cała aktywność i działania zmarłego prezydenta miasta Gdańska Adamowicza spowodowała, że jesteśmy jako aktywiści »wygodni do bicia«”.

[tramwaj historyczny oddala się]

5. WESTERPLATTE

 

Tłumaczenie przysięgłe z języka niemieckiego tekstu ze słuchu strona 7

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: […] Wierzchołkiem na górze w tej sprawie było kiedy w 2019 roku potomkowie starych Niemców z Gdańska przyjechali na uroczystość 80-lecia wybuchu II Wojny Światowej, to było to zrozumiane jako porozumienie ludzi z trzech krajów jako Polaków, Żydów i Niemców. PiS odebrało spotkanie jako „Taniec na grobach obrońców Westerplatte”.

Narrator: Koralewski zarzuca władzom miasta Gdańska, że władze miasta wykorzystały okazję i zarzuca im się to, że szerzą nieprawdę o historii a pani prezydent wykorzystuje miasto historyczne do swoich celów politycznych.

Pani prezydent Dulkiewicz pisała w tej sprawie do ministra obrony Mariusza Błaszczaka, ale on nigdy jej nie odpowiedział na żadnego maila. W Warszawie prosiła go na uroczystościach obchodzonych w rocznicę Powstania Warszawskiego, aby mogli komunikować się bezpośrednio osobiście, a nie poprzez media lub media społeczne.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Pytałam się go, o co chodzi z tymi obchodami 1 września na Westerplatte, jednak on nigdy mi nie odpowiedział na to pytanie, że jakoby nie słyszał, że rząd centralny zaplanował wojsko na uroczystościach na Westerplatte, że słyszał o tym w telewizji, że nie planuje się wojska na Westerplatte. Powiedziałam do niego, że to nie prawda. Gdzie pan o tym słyszał? Odpowiedział, że chyba w telewizji. Czy tak odpowiada minister? To niewiarygodne!”.

Narrator: Tegoroczną uroczystość organizowało Ministerstwo Obrony Narodowej.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz „Oni próbują rządzić naszymi duszami, świadomością Polaków, naszym dziedzictwem”.

Narrator: Kazimierz Koralewski mówi, że kto ma władzę, ma prawo.

6. „UKARAĆ GDAŃSK”

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Tworzona jest alternatywna historia dla Polaków, by udowodnić, że wszystko, co nie jest stworzone przez PiS to nie jest prawdziwe i fałszywie interpretowane”.

Narrator: Dobrym przykładem jest tutaj Muzeum II Wojny Światowej Gdańsku.

Narrator: Stefan Chwin był członkiem w Komitecie Organizacji Muzeum II Wojny Światowej i pierwotnie miało to być muzeum utworzone przeciwko II wojnie. Mówi, że to, co wydarzyło się w 1933 r. w Niemczech mogło wydarzyć się w innym kraju.

Koralewski mówi, że muzeum mówi o dramacie cywilów całego świata w czasie wojny. Jest to idea pokazania wojny oczami i z naszego polskiego punktu widzenia. Chcemy opowiadać o wojnie z naszej polskiej perspektywy.

Tłumaczenie przysięgłe z języka niemieckiego tekstu ze słuchu strona 8

Kerski: Przejęto kontrolę nad Muzeum II Wojny Światowej z rzeczywiście oficjalnie absurdalnych powodów. Jarosław Kaczyński i PiS uważa, że Donald Tusk zbudował to muzeum dla Angeli Merkel.

Narrator: PiS nie był zadowolony z kierownictwa muzeum, chciał mieć kontrolę nad decyzjami w muzeum i w Centrum Solidarności.

Basil Kerski był oskarżany przez PiS, że ma irackiego ojca i polską matkę i jest wychowany w Berlinie. PiS chce pozbyć się go jako kierownika Centrum, bo jest przeciwko Polsce i nie jest prawdziwym Polakiem.

WRZESZCZ PKP

Narrator: Magdalena Adamowicz jako europosłanka i wdowa po zmarłym prezydencie Pawle Adamowiczu opowiada, że PiS zarzuca władzom Gdańska, że dzwony na gdańskim ratuszu grają muzykę nietradycyjnie i niewystarczająco polską. Pani Adamowicz przypomina sobie jak radna PiS Anna Fatyga zgłosiła do prokuratury, że dzwony prezydenta grają muzykę i rozsiewają głosy nazistowskie, bo muzyka ta była skomponowana przez niemieckiego kompozytora. Teraz słychać polską muzykę dzwonów, polską Rotę, pieśni patriotycznej z początku XX wieku, która jako protest i stary polski hymn mówi o tym, że »żaden Niemiec nie będzie nam Polakom pluł w twarz ani germanizował nasze dzieci, a powstanie nasze uzbrojone wojsko do walki!« (według tekstu Roty)”.

[słychać dźwięki dzwonów i melodię Roty]

7. BURMISTRZ

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Niekiedy nie mam przy sobie monet, ale próbuję zapalić świecę w Bazylice Najświętszej Marii Panny na grobie byłego prezydenta Pawła Adamowicza”. Pan Adamowicz był osobą wierzącą jak ona. Świeca jest symbolem komunikowania się pomiędzy ludźmi i jest teraz jaśniej.

Narrator: Teraz jest wcześnie rano. Od śmierci Adamowicza minęło 19 miesięcy i ona ma ciągle mieszane uczucia, jest „zakręcona”.

Kerski: Pan Adamowicz w ostatnich pięciu latach przed śmiercią za czasów rządów PiS przekazywał wskazówki mówiące przeciw populizmowi, że to model przeciwny. Prowadził stały dialog z mieszkańcami o treściach przeciwnego modelu.

Narrator: Dla Kazimierza Koralewskiego istnieje problem, bo Gdańsk to miasto otwarte na świat, na kosmopolityzm, ale nikt nie pielęgnuje polskości.

Pani Dulkiewicz mówi, tutaj wiał wiatr wolności od morza i Gdańsk był niezależny, PiS bał się ducha wolności Gdańska. Za takie działania Paweł Adamowicz został wybierany sześć razy na prezydenta. Gdańszczanie doceniają pracę Adamowicza i oczekują teraz tego samego od obecnej prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz.

Tłumaczenie przysięgłe z języka niemieckiego tekstu ze słuchu strona 9

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „W 2007 roku, kiedy PiS doszedł po raz pierwszy do władzy, byłam asystentka prezydenta miasta Adamowicza i zaprosiliśmy Jarosława Kaczyńskiego na uroczystość obchodów powstania „Solidarności”. Wtedy prezydent i Kaczyński pozdrawiali się wzajemnie. Teraz wydaje się to niemożliwe. Dzisiaj PiS wykorzystuje władzę i uchwala ustawy siłą, nie respektują praw człowieka. Moja Mama płacze i mówi, że gorzej jest niż za komuny”.

Narrator: Dnia 14.01.2019 prezydent Adamowicz mówił na koncercie charytatywnym do ludzi , gdy stał na placu w centrum Gdańska, że Gdańsk jest dobroczynny i solidarny i kocha wszystkich ludzi. Prezydent za życia dziękował im za wszystko. Mówił, że Gdańsk jest najcudowniejszym miastem na świecie.

Basil Kerski: „Przypominam sobie ten moment, ponieważ pierwsza informacja była bez emocji i wiedzieliśmy, że to musiało się stać, ale byliśmy pewni, że nic się nie stanie, bo co można zrobić nożem?”.

Narrator: Paweł Adamowicz zmarł następnego dnia. To było morderstwo polityczne z motywem politycznym, ale nie można tego udowodnić PiS-owi. Z różnych kierunków Polski można się spodziewać tego czynu. Magdalena Adamowicz uważa, że morderca był tylko narzędziem i że nie nienawidzi go za to.

8. CZAS EPIDEMII

Narrator: W roku 2015, od czasu kiedy rządzi PiS, media zostały przejęte przez ich rząd i parlament. Aktualnie rząd PiS pracuje nad zmianą ustawy, dzięki której mogliby kontrolować decyzje sądów i przejąć sprawy sądownictwa.

Loew: PiS wie, że nigdy nie zdobędzie Gdańska, jego liberalizmu i wolności. PiS z wąskim konserwatywnym myśleniem nie zdobędzie tutaj w Gdańsku nigdy większości głosów.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: […] kiedy moi sąsiedzi pojechali samochodem na południe Polski i mieli rejestrację Gdańska, to miejscowi ludzie mówili do siebie „patrz Niemcy z Gdańska do nas przyjechali”. Widać propaganda faszystowska działa. „Jak można takim osobom jak PiS przeciwdziałać, bo my nie posiadamy takich narzędzi, bo z opłacanych przez nas podatków PiS opłaca media i tubę propagandową. My nie jesteśmy w stanie opłacać. PiS praktykuje wtedy i teraz faszystowskie metody propagandy”.

Kerski: Po śmierci Adamowicza pyta się wiele osób, czy i ja jestem zagrożony? Ale wielu moich przyjaciół i członkowie mojej rodziny mówią mi, zastanów się, czy ty dłużej będziesz tak działał, bo jest wielu wariatów, którzy ciebie zagadną.

Narrator: Pani Dulkiewicz jest szczególnie zagrożona i czy obawia się o swoje życie?

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Trudny temat. Próbuję o tym nie myśleć. Odkąd objęłam urząd prezydenta miasta, nie odważyłam się sama bez eskorty wyjść na ulicę. Mam obok siebie dwóch ochroniarzy”.

Tłumaczenie przysięgłe z języka niemieckiego tekstu ze słuchu strona 10

Kerski: PiS ma swoich ludzi, którzy posiadają broń, może to być 80 tysięcy ludzi, jako obywatele, jako osoby zamienne. Tutaj jest agresja akceptowana.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: „Morderca Adamowicza był osobą psychicznie chorą. Przyznał, że oglądał PiS-owskie programy telewizyjne. Teraz musimy być przygotowani na wszystko”.

Narrator: W roku 2020 Andrzej Duda wygrał w wyborach przewagą tylko 2%. Polska jest podzielona.

Kerski: „ PiS opanuje zwycięstwo religijne, to misja cywilizacyjna. Zwycięstwo religijne ma przewagę w Polsce. W Niemczech polityka działa pragmatycznie. Dla PiS członkostwo w Europie jest przeszkodą, bo nie może mieć kontroli nad władzą. PiS nie ma nic przeciwko wspólnemu rynkowi, ale nie chce kontroli prawa”.

Narrator: Stefan Chwin uważa, że Niemcy nie interesują się tym, co jest w Polsce i odwraca słowa hymnu polskiego Roty: „Nie będzie żaden Polak pluć nam w twarz”.

Kerski: Nie widzę też nikogo w Berlinie, który walczyłby dla europejskich walk i nawet dane handlowe są zadziwiające. Biznes ma być użyteczny, potem zobaczymy.

Narrator: Pani Dulkiewicz wierzy i ma nadzieję w sile obywateli, którzy są przeciw nienawiści. Połowa obywateli chce zmiany. W końcu sierpnia 2020 roku odbył się protest za akceptacją homoseksualistów, który został stłumiony przez policję. Jeżeli patrzymy na wschód Polski, na Białoruś i wydarzenia z ostatnich dni, mówi pesymistycznie nastrojona prezydent miasta Dulkiewicz, na kilkadziesiąt tysięcy ludzi demonstrujących o swoje prawa, to można się powiedzieć, że w III Rzeszy było podobnie, ale nic nie można przeciwko temu zadziałać. Polska jest totalnie podzielona i powstaje coraz większa przepaść między obywatelami.