Wiadomości
Brak transportu publicznego w wielu regionach świata sprawia, że katechiści muszą wędrować pieszo po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt kilometrów (Fot. Pixabay)

środa,

30 września 2020

13:43

Misjonarze z Gdyni zbierają pieniądze na 25 rowerów i skuterów. Mają służyć franciszkanom z Ameryki Południowej

W tym roku franciszkanie obchodzą 25-lecie misji w Ekwadorze. Z tej okazji chcą zakupić pojazdy potrzebne katechetom do pokonywania wielu kilometrów.

- Od 25 lat franciszkanie z Prowincji św. Maksymiliana M. Kolbego posługują w Ameryce Południowej - opowiada misjonarz, brat Robert Kozielski. - Pierwszą misją franciszkańską w Ekwadorze było Santo Domingo, a dziś są jeszcze Shushufindi, Tulcan i Quito. Franciszkanie w Ekwadorze oprócz pracy duszpasterskiej prowadzą świetlice środowiskowe, stołówki, przedszkola, ośrodki rehabilitacyjne, a nawet laboratorium medyczne - dodaje.

Brak transportu publicznego w wielu regionach świata sprawia, że katechiści muszą wędrować pieszo po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt kilometrów. - To osoby, które pomagają na miejscu misjonarzom. To oni dostają się do odległych od centrum misji wiosek. Niestety nie zawsze do tych miejsc da się dotrzeć nawet samochodem terenowym - opowiada misjonarz.

25 ROWERÓW NA 25-LECIE

- Chcemy zakupić 25 rowerów dla katechistów, którzy z Dobrą Nowiną docierają do ponad 50 okolicznych kaplic, rozsianych w dużych odległościach - opowiada brat Kozielski. Podkreśla, że rowery posłużą też migrantom z Wenezueli w zdobyciu zatrudnienia.

- Oni uciekając przed biedą i niebezpieczeństwem, w Ekwadorze szukają lepszego życia. Uczcijmy w ten sposób jubileusz - 25 rowerów to tak niewiele, a mogą niewiarygodnie wiele pomóc - dodaje.

Pomóc może każdy - czy to osoba indywidualna czy instytucja. - Katechista pośredniczy pomiędzy proboszczem a wiernymi. To naprawdę ogromny teren po którym ci ludzie się poruszają. Oni nie tylko dowożą potrzebne informacje z parafii, ale i uczą ludzi wiary - dodaje brat Kozielski. Praca misjonarzy, przez pandemię koronawirusa, jest cały czas bardzo ograniczona. - Dopiero miesiąc temu otwarto kościoły z bardzo dużymi obostrzeniami. Kontakt z misjonarzami i katechistami to jedyna możliwość, by wiara w ludziach nie zamarła... a w wielu przypadkach nawet mocno odżyła - dodaje.

Szczegółowe informacje o tym, jak można pomóc znajdują się na stronie Franciszkańskiego Sekretariatu Misyjnego - sekretariatmisyjny.pl.

 

Alicja Samolewicz-Jeglicka/mm