Wiadomości
Sędzia przewodniczący prezes SN Józef Iwulski (C) oraz sędziowie SN: Bohdan Bieniek (L) i Halina Kiryło (P) podczas rozprawy w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego w Warszawie (Fot. PAP/Rafał Guz)

środa,

16 września 2020

16:32

Sąd Najwyższy w sprawie emerytur ubeków: ich służba powinna być oceniana na podstawie indywidualnych czynów

Sąd Najwyższy uznał, że obniżanie emerytur powinno odbywać się na podstawie wszystkich okoliczności. Rozprawa, dotyczyła pytania w sprawie zasad obniżania emerytur byłych funkcjonariuszy służb PRL. Obniżenie emerytur nie może odbywać się z mocy ustawy dezubekizacyjnej, a na podstawie analizy indywidualnych czynów i ich weryfikacji pod kątem naruszenia podstawowych praw i wolności człowieka - orzekła w środę w uchwale Izba Pracy Sądu Najwyższego.

W sprawie procesu dotyczącego dezubekizacji protestuje m.in Stowarzyszenie "Godność", które w oświadczeniu podkreśliło, że prezes izby orzekającej, to były żołnierz Wojskowej Służby Wewnętrznej.

- Sąd Najwyższy uważa, że trzeba wreszcie rozstrzygnąć wątpliwości, bo sprawa tej ustawy i jej stosowania toczy się już kilka ładnych lat i brak jest jakiś jednoznacznych wytycznych, w jakim kierunku rozumieć te przepisy i jak je stosować - powiedział w uzasadnieniu uchwały siedmiu sędziów SN prezes Izby Pracy Józef Iwulski.

ODPOWIEDŹ NA PYTANIE BIAŁOSTOCKIEGO SĄDU

Sprawa rozpatrzona przez Sąd Najwyższy i podjęta uchwała została zainicjowana pytaniem prawnym, które zadał Sąd Apelacyjny w Białymstoku, rozpatrując apelację od wyroku ws. odwołania od decyzji MSWiA o ponownym przeliczeniu emerytury byłego funkcjonariusza z PRL.

Sąd Administracyjny zapytał, czy do obniżenia emerytury byłego funkcjonariusza służb PRL wystarczające jest kryterium "pełnienia służby na rzecz państwa totalitarnego", czy też powinno się dokonywać oceny indywidualnych czynów poszczególnych funkcjonariuszy. Ponadto SA zapytał, czy jeśli uzna się, że formalny fakt pełnienia służby w PRL jest wystarczający do ponownego przeliczenia emerytury, to czy powinno to skutkować ponownym obniżeniem świadczenia emerytalnego wobec funkcjonariusza, któremu już na podstawie wcześniejszych przepisów - w 2009 r. - obniżono to świadczenie.

W uchwale SN przesądził, że powinno dokonywać się oceny indywidualnych czynów poszczególnych funkcjonariuszy przy sprawach o obniżenie ich emerytur.

PRZEWODNICZĄCY SŁUŻYŁ W WOJSKOWEJ SŁUŻBIE WEWNĘTRZNEJ

Przewodniczącym składu orzekającego w tej sprawie jest prezes Izby Pracy Józef Iwulski, który w latach 70. służył w Wojskowej Służbie Wewnętrznej.

W środę rano Sąd Najwyższy odrzucił dwa wnioski złożone przez prokuraturę - jeden dotyczył odroczenia rozpoznawania sprawy do czasu wydania rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny, drugi - wyłączenia od orzekania w tej sprawie sędziego Józefa Iwulskiego.

"OBRAZA ZAMORDOWANYCH"

- To chichot historii. Negatywnie oceniam rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego. Ludzie, którzy skazywali nas w latach 80., w Stanie Wojennym na wyroki więzienia mają rehabilitować dawnych pracowników Służby Bezpieczeństwa - mówi Andrzej Osipów, wiceprezes Stowarzyszenia "Godność".

- Oto w dniu 16 września 2020 roku, swoistego osądu historii dokona Sąd Najwyższy pod przewodnictwem sędziego Józefa Iwulskiego, który wydawał wyroki na działaczy opozycji w stanie wojennym. Ten proces będzie obrazą zamordowanych ofiar komunizmu i nas - byłych represjonowanych w PRL- czytamy w komunikacie "Godności".

"DOMAGAMY SIĘ ZDECYDOWANYCH DZIAŁAŃ"

Stowarzyszenie stawia sprawę jasno, domagając się usunięcia osób z przeszłością polityczną w PRL ze stanowisk w wymiarze sprawiedliwości.

- Jako byli represjonowani zrzeszeni w Stowarzyszeniu Godność, domagamy się ukarania komunistycznych zbrodni i wydalenie z wymiaru sprawiedliwości sędziów i prokuratorów biorących udział w procesach politycznych w PRL. Domagamy się zdecydowanych działań zmierzających do wydalenia ich z wymiaru sprawiedliwości wszystkich szczebli. Domagamy się także pozbawienia ich wysokich emerytur i stopni wojskowych. Czas najwyższy oczyścić Polskę ze złogów komunistycznego bezprawia - podkreślają członkowie stowarzyszenia.

WIELOKROTNIE ZAWIESZANO POSTĘPOWANIA

Od wejścia w życie ustawy dezubekizacyjnej na początku 2017 roku, odwołania od decyzji o odebraniu części emerytur złożyło ponad 24 tysiące osób. Sądy głównie zawieszały te postępowania, ponieważ w lutym 2018 r. do Trybunału Konstytucyjnego trafiło pytanie prawne w tej sprawie. Trybunał kilka razy przekładał już posiedzenie. Ostatni raz zrobił to 11 września.

 

PAP/Maciej Naskręt/mm