Wiadomości
Na zdjęciu Bartosz Piotrusiewicz, prezes spółki GUK. (fot. Krzysztof Mystkowski/KFP)

poniedziałek,

13 lipca 2020

13:41

Szokujący post prezesa miejskiej spółki o wyborcach Andrzeja Dudy: "pisowska okupacja trwa nadal". Radni PiS chcą odwołania Bartosza Piotrusiewicza

Skandaliczny wpis w mediach społecznościowych Bartosza Piotrusiewicza. Prezes miejskiej spółki Gdańskie Usługi Komunalne, która w 100 procentach zależna jest od Gdańska, napisał między innymi: "Pisowska okupacja mojej ojczyzny trwa nadal. Podobnie jak sowieci w 1939 roku, pisowscy kryminaliści próbują znaleźć legitymację wyborczą w wyborach, które uczciwe nie były."

 

 

W kolejnym akapicie dodaje: "fakt, jest w moim kraju milionowa tłuszcza, która za 500 złotych jest w stanie rzucić się z pianą w pysku drugiemu człowiekowi do gardła, podeptać wartości konstytucyjne, bliźniego zagryźć, skopać i zniszczyć i to w bezkształtnej bolszewickiej masie okupant szuka legitymacji i oparcia swojej niemoralnej i skorumpowanej władzy."

Cały wpis Piotrusiewicz zilustrował sowieckim żołnierzem wbijającym bagnet w szyję orła z polskiego godła. Na sowieckim żołnierzu natomiast znajduje się napis "PiS".

bartoszewicz wpis

(Kopia wpisu Bartosza Piotrusiewicza)



REAKCJA RADNYCH Z PIS

Na te słowa zareagowali radni Prawa i Sprawiedliwości.

- To jest wpis otwarty, który pokazuje skalę nienawiści. To efekt jakichś wewnętrznych problemów prezesa spółki, w związku z demokratycznym rozstrzygnięciem wyborów prezydenckich przez Polaków - mówi Andrzej Skiba, gdański radny z PiS.

- To był niedopuszczalny wpis Bartosza Piotrusiewicza, prezesa miejskiej spółki Gdańskie Usługi Komunalne. Jako radny miasta Gdańska domagam się odpowiedzi na pytanie: dlaczego taka osoba, pełni tak ważną funkcję w miejskiej spółce? - dodaje Przemysław Majewski z PiS.

Radni domagają się w interpelacji odwołania Bartosza Piotrusiewicza z funkcji prezesa.

INTERNETOWA RECYDYWA

Nie jest to pierwszy przypadek skandalicznych wypowiedzi. Przed rokiem w bardzo ostrych słowach Piotrusiewicz zaatakował m.in. Andrzeja Gwiazdę, hierarchów kościelnych czy rządzących.

Wtedy odniósł się tak do Marszu Równości w stolicy Podlasia: "Nic lepiej nie obrazuje postawy kościoła w dzisiejszej Polsce. Zespół wespół z brunatnym rządem PiS hodują w Polsce heilujące bydło. Chcecie dowodu? Pojedźcie do Białegostoku".

W maju 2018 r. aktywistów z Rowerowej Metropolii nazwał "velofaszystami" tylko dlatego, że domagali się wyjaśnień w sprawie roweru metropolitalnego Mevo. Według prezesa powinni siedzieć cicho.

JEST REAKCJA WŁADZ MIASTA

Do słów Bartosza Piotrusiewicza odniósł się Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska.

-  Szanując wolność słowa i prawo do własnych opinii informuje jednocześnie, że w, ramach szeroko rozumianych struktur Gdańska, nie ma zgody na wypowiedzi, które mogą nosić znamiona mowy nienawiści. W związku z tym poleciłem radzie nadzorczej wezwanie prezesa na rozmowę i ukaranie go naganą- mówi Piotr Grzelak.

Piotrusiewicz był do 2018 r. radnym sejmiku pomorskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej. Wcześniej pełnił funkcję wiceprezydenta Sopotu. Od kwietnia 2018 r. jest prezesem miejskiej spółki Gdańskie Usługi Komunalne, która zajmuje się odbieraniem śmieci w Gdańsku.

mn