Wiadomości
Plan zazielenienia Placu Przyjaciół Sopotu przedstawił Wojciech Wężyk, prezes stowarzyszenia Sopot OdNowa (fot. Wojciech Wężyk/Sopot OdNowa)

piątek,

10 lipca 2020

12:35

Tak może wyglądać główny plac w centrum Sopotu. Plan stworzył mieszkaniec na potrzeby konsultacji społecznych [WIZUALIZACJE]

Tak mogłoby wyglądać centrum kurortu. Plan zazielenienia Placu Przyjaciół Sopotu przedstawił Wojciech Wężyk, prezes stowarzyszenia Sopot OdNowa. Prezentacja planu stworzonego przez członków stowarzyszenia i biuro EPS Architekci z Wrzeszcza zbiegła się z rozpoczęciem konsultacji społecznych dotyczących projektu „Zieleń na Placu Przyjaciół Sopotu”.




Zagospodarowanie placu było krytykowane przez mieszkańców. Część sopocian uważa, że przeobrażenia z roku 2011 tchną „betonozą”, a pozbawiony fontanny Jasia Rybaka i zbyt mało ukwiecony plac nie zachęca do spotkań oraz nie koresponduje z charakterem uzdrowiska.

"PLAN WĘŻYKA"

Jednym z krytykujących jest Wojciech Wężyk, który jednak postanowił nie tylko negować obecny stan placu, ale także zaprezentować plan jego rewitalizacji.

- Nadrzędną ideą jest przywrócenie placu mieszkańcom. Roboczo nazwaliśmy to miejsce "Łazienkami Centralnymi". Chcielibyśmy, żeby było to miejsce spotkań, ale także przestrzeń, która pozwala zachować pierwotne funkcje placu, takie jak handel czy szansa na obcowanie z kulturą i sztuką. W ten sposób moglibyśmy promować sopockich przedsiębiorców i artystów. W projekcie, który pokazaliśmy, widać wyraźnie dużą ilość zieleni oraz takich "miejskich mebli", które są usytuowane w jej cieniu. Przestrzeń miejska wymaga takiego umeblowania, które połączy w sobie zarówno funkcje estetyczne, jak i spełni wymogi typowe dla tego typu projektów, jak bezpieczeństwo, wytrzymałość czy funkcja informacyjna. Ten projekt naszym zdaniem daje szanse na stworzenie miejsca spotkań, czy miejsca, które byłoby wreszcie prestiżowym centrum miasta, bo chcielibyśmy uzyskać taki efekt dzięki umiejętnemu połączeniu zieleni z prezentacją sztuki czy z prezentacją lokalnego biznesu - mówi Wojciech Wężyk.

Działacz dodaje, że chce, by plan został poddany surowej krytyce, żeby możliwe było wyeliminowanie tego, co mieszkańcom się nie podoba. - Nie rościmy sobie prawa do tego, żeby zagospodarowywać plac, raczej chcielibyśmy pokazać jakąś alternatywę, żeby ona była podstawą do pracy nad tym, jaki byłyby idealny stan placu.

"ZIELONE WYSPY"

W 2017 roku mieszkańcy przegłosowali projekt w Budżecie Obywatelskim, według którego plac miał zostać zazieleniony. Odbyły się wówczas konsultacje m.in. z restauratorami, którzy prowadzą lokale przy placu, by ustalić koncepcję zagospodarowania zieleni. W roku 2018 trwały pracy projektowe, w wyniku których stworzono plan budowy "zielonych wysp", czyli podestów z ławkami oraz donicami. W dwóch kolejnych przetargach nie udało się wyłonić wykonawcy.

- Pierwszy przetarg odbył się w roku 2018 a drugi na początku roku 2019. Okazało się, że nie ma wykonawcy, który zaproponowałby satysfakcjonującą nas cenę. Raczej były to kwoty kilkukrotnie przewyższające nasz budżet. Wówczas postanowiliśmy zmienić założenia projektowe. Założyliśmy, że nie będziemy tworzyli platform z zielenią, ale pozwolimy projektantowi na rozebranie części płyt na placu - mówi Katarzyna Alesionek z Urzędu Miasta Sopotu.

"NOWA KONCEPCJA"

Urzędnicy zwrócili się do projektantów, by ci zmienili założenia zgodnie z nową koncepcją. Na wniosek pomysłodawczyni pierwotnego projektu przegłosowanego w Budżecie Obywatelskim, przygotowywano równolegle także inną koncepcję. Obydwie jednak nie usatysfakcjonowały urzędników.

- Razem z architektami pracującymi w urzędzie miasta oraz biurze konserwatora zabytków zastanawialiśmy się, czy któraś z tych koncepcji rokuje. Całe to grono uznało, że nie zgodzimy się na to, by ta przestrzeń została przeorganizowana w sposób chaotyczny. Nie chcieliśmy szybko i pochopnie podejmować decyzji, a projekty były niespójne. Wydawało się, że grono, które omawiało prace, ma już większe doświadczenie i więcej do powiedzenia w tym temacie niż architekci, których zatrudniliśmy z zewnątrz - mówi Katarzyna Alesionek.

"POCZĄTEK KONSULTACJI"

W lutym tego roku powstał międzywydziałowy zespół urzędników, który ma zająć się zagospodarowaniem placu. We wtorek (7 lipca) odbyły się pierwsze konsultacje społeczne - ze względu na epidemię, były to też pierwsze konsultacje prowadzone online. Wzięło w nich udział 20 osób.

W trakcie konsultacji projektanci starali się zidentyfikować główne problemy, ale przede wszystkim zachęcić mieszkańców do wyrażania swoich opinii. Mówiono m.in. o potrzebie wprowadzenia zieleni, małej architektury, oczekiwanym charakterze placu, jego funkcji, a także zastanawiano się, w jaki sposób mieszkańcy będą mogli utożsamiać się z tym miejscem. Zapis konsultacji dostępny jest >>> TUTAJ.

 - Dla mnie bardzo istotne i cenne było zdanie, by nie zakłócać ciągu osi widokowej molo - kościół św. Jerzego. Natomiast zdecydowanie jestem za tym, by na Placu Przyjaciół Sopotu pojawiło się więcej zieleni, żeby to była zieleń dobrze zaaranżowana, być może z jakimś ekologicznym systemem nawadniania. Przy tym zieleń niewysoka, ponieważ uwarunkowania techniczne, z jakimi mamy do czynienia na placu, nie pozwalają na obsadzenie go wysoką zielenią, ponieważ tuż pod płytami znajduje się infrastruktura. Trzeba też pamiętać o tym, że plac jest skrzyżowaniem dróg - przeciwpożarowej i ewakuacyjnej. Dla mnie cenną innowacją, jaką chciałabym, żeby wprowadzono, byłaby jakaś przestrzeń przyjazna dzieciom i osobom z niepełnosprawnościami. Mam nadzieję, że dzięki konsultacjom powstanie dobry projekt - mówi Aleksandra Gosk, radna Sopotu z Platformy Sopocian Jacka Karnowskiego.

Do 15 lipca można także wypełnić ankiety dotyczące zagospodarowania Placu Przyjaciół Sopotu - dostępne są w punktach Informacji Turystycznej (ul. Dworcowa 4, pl. Zdrojowy 2)., a także w wersji elektronicznej >>> TUTAJ.


Piotr Puchalski
Napisz do autora: p.puchalski@radiogdansk.pl


Zobacz Galerię