Wiadomości
(Fot. PAP/Wojtek Jargiło)

poniedziałek,

06 lipca 2020

20:54

Debata prezydencka w Końskich. Andrzej Duda: "Staram się promować polskie firmy wszędzie tam, gdzie to możliwe"

W poniedziałek odbyła się w Końskich (woj. świętokrzyskie) debata organizowana przez Telewizję Polską. Wziął w niej udział prezydent Andrzej Duda. Kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski nie zdecydował się na udział w debacie. "Arena prezydencka" z udziałem kandydata Koalicji Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego miała miejsce w Lesznie. Zaproszenia na wydarzenie nie przyjął sztab Andrzeja Dudy, który uznał je za "niepoważne".


To pierwsza w polskiej historii debata, w której pytania zadadzą nie dziennikarze, lecz obywatele. W każdym z pięciu bloków tematycznych kandydat usłyszy jedno pytanie od mieszkańców Końskich i jedno od internautów.

PROGRAMY SOCJALNE

Podczas debaty TVP w Końskich prezydent został zapytany jakie będzie źródło finansowania obecnie wypłacanych programów socjalnych. - Sytuacja jest dobra i śmiało mogę powiedzieć, że jest ona pod kontrolą. Pieniędzy na realizację programów socjalnych nie brakuje i wierzę w to, że nie zabraknie - powiedział podczas debaty w Końskich prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że sytuacja gospodarcza Polski mimo kryzysu spowodowanego epidemią koronawirusa jest "całkiem niezła". Przypomniał, że Polska znajduje się na drugim miejscu UE pod względem najniższego bezrobocia. - Można powiedzieć, że pod tym względem te działania, które podjąłem z rządem Zjednoczonej Prawicy po to, by zapobiegać pandemii koronawirusa pod względem gospodarczym, by ratować polską gospodarkę są działaniami skutecznymi - powiedział Duda.

Podkreślił, że wprowadzenie programów socjalnych było możliwe dzięki przeprowadzeniu "bardzo dobrych reform podatkowych" i uszczelnieniu systemu poboru podatków. - Ogromną część udało nam się odzyskać VAT-u. W okresie rządów Platformy Obywatelskiej 50 mld VAT-u rocznie wypływało gdzieś, znikało, nie trafiało do polskiego budżetu. My uszczelniliśmy tę lukę w takim stopniu, że kilkadziesiąt miliardów VAT-u zaczęło trafiać do budżetu i to umożliwiło realizację wszystkich programów takich jak 500 plus, 300 plus, 13. emerytura - mówił.

- Sytuacja jest dobra i śmiało mogę powiedzieć, że jest ona pod kontrolą. Pieniędzy na realizację tych elementów nie brakuje i wierzę w to, że nie braknie - dodał prezydent.

POLITYKA ROLNA

- Troska o polskich rolników jest dla mnie elementem niezwykle istotnym - przekonywał Duda. Prezydent odpowiadając podczas debaty na pytanie o dopłaty bezpośrednie dla rolników, przypomniał, że obecnie są one wypłacane według stawek wynegocjowanych jeszcze przez rząd PO-PSL w 2013 roku.

- Dlatego, że trwa cały czas jeszcze ta perspektywa finansowa siedmioletnia, która wtedy się rozpoczynała. Nowa perspektywa finansowa rozpocznie się od 2021 roku i w tej chwili jesteśmy w fazie negocjacji jaką ostatecznie wysokość będą miały te stawki - wyjaśnił Duda.

- Wygląda na to, że będzie tutaj sukces, ponieważ premier Mateusz Morawiecki ogłaszał, że szacuje, że będzie to około 30,5 miliarda euro na perspektywę siedmioletnią od 2021 roku to 2027 roku. Jednak w wyniku działań, które podjąłem ja i polski rząd, a przede wszystkim minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski i nasz komisarz w Unii Europejskiej pan Janusz Wojciechowski ten budżet na wspólną politykę rolną został bardzo znacząco zwiększony. A to oznacza, że wzrasta on także dla Polski. To będzie nie 30,5, ale 33,5 miliarda euro na następną perspektywę finansową - zapowiedział prezydent.

- Będziemy czynili wszystko, aby w ramach także i tych środków udało nam się na tyle zwiększyć te dopłaty bezpośrednie dla polskich rolników, aby sięgnęły one rzeczywiście średniej wypłat, jakie są realizowane w ramach Unii Europejskiej - mówił Duda.

Prezydent zwrócił też uwagę, że w związku z pandemią koronawirusa wielu rolników znalazło się w trudnej sytuacji, zwłaszcza tych, którzy mają gospodarstwa kwiatowe, gospodarstwa mięsne, a także gospodarstwa mleczne. "Wiem, że państwo ucierpieliście w sposób szczególny w okresie pandemii koronawirusa i w ostatnim czasie udało nam się w Komisji Europejskiej wynegocjować, że część środków unijnych, które w tej chwili jeszcze są w dyspozycji Polski, będzie mogła być skierowana właśnie na pomoc dla państwa. Także w najbliższym czasie otrzymacie państwo z łącznej kwoty ok. miliarda złotych dodatkowe świadczenia odszkodowawcze w związku ze szkodami, jakie wywołała u państwa pandemia koronawirusa - zapowiedział Duda.

RELACJA ZE STANAMI ZJEDNOCZONYMI

- W tej chwili stosunki Polski ze Stanami Zjednoczonymi są tak dobre jak chyba nigdy dotąd od 1989 roku - podkreślił prezydent.

- Przede wszystkim Polacy mogą dzisiaj jeździć do Stanów Zjednoczonych bez wiz. Kilku prezydentów ubiegało się o to, kilku prezydentów amerykańskich to obiecywało, jednak właśnie w ostatnim czasie ten ruch bezwizowy dla Polaków został wprowadzony i jest to dla mnie wielka satysfakcja, a także i dowód tego, że te relacje ze Stanami Zjednoczonymi układają się dobrze z jednej strony, ale z drugiej strony także dowód tego, że Polacy stają się coraz zamożniejsi i Stany Zjednoczone już nie są celem wyjazdów Polaków po to, żeby tam pracować i szukać nowego życia - mówił Duda.

- Po prostu dzięki dobrej polityce stajemy się coraz zamożniejszym społeczeństwem. Mamy coraz więcej pieniędzy i dzisiaj nasze wyjazdy wyglądają inaczej niż to było kilka lat temu - dodał.

Prezydent zwrócił też uwagę, że Polacy mają obecnie ogromną przychylność ze strony władz amerykańskich, o czym świadczy obecność na terytorium Polski wojsk amerykańskich. Ponadto - jak mówił - wielkie firmy amerykańskie inwestują w Polsce coraz większe pieniądze.

- To są bardzo dobre okoliczności i sądzę, że każde państwo w Unii Europejskiej dzisiaj chciałoby taką dobrą relację ze Stanami Zjednoczonymi mieć  - ocenił.

- Zawsze to jest oczywiście jakiś powód do zazdrości, niemniej jednak poza tym, że jesteśmy członkiem Unii Europejskiej i oczywiście w ramach Unii Europejskiej działamy i ja bym chciał, żeby nasze relacje te euroatlantyckie były jak najlepsze i staram się ze wszystkich sił te relacje budować, to jednak przede wszystkim jestem prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. I dla mnie relacje polsko-amerykańskie wśród wszystkich tych relacji są najważniejsze dlatego, że jestem tutaj prezydentem i interesują mnie polskie sprawy - podsumował.

POZIOM ŻYCIA I WYNAGRODZENIA

Duda przypomniał, że wszyscy młodzi ludzie - również ci kończący studia, co dzieje się zwykle w wieku 24-25 lat - do 26. roku życia są zwolnieni z podatku dochodowego. - Powoduje to, że są bardziej konkurencyjni na rynku pracy, mogą również uzyskać wyższe dochody, bo nie płacą tego podatku - powiedział prezydent.

Przypomniał, że obniżony został pierwszy próg podatkowy, w którym zwykle mieszczą się dochody młodych ludzi, gdy już zaczynają płacić podatek PIT. - On był 18 proc. - pierwsza stawka, myśmy obniżyli ją do 17 proc., zatem młodym teraz więcej zostaje w kieszeni" - powiedział Duda.

Zaznaczył, że obniżone zostały podatki dla najmniejszych przedsiębiorców - najpierw do 15 proc. później do 9 proc. - Te działania miały młodym ludziom ułatwić start i dysponowanie większą ilością środków i żeby lepiej zarabiali - powiedział Duda.

Jego zdaniem, tylko dwie rzeczy mogą zatrzymać młodych ludzi w Polsce - wysokość zarobków i koszty życia. Duda przyznał, że koszty życia są jeszcze cały czas u nas niższe, niż w krajach Zachodniej Europy, a wielkim zadaniem na przyszłość jest doprowadzić wynagrodzenia do poziomu Europy Zachodniej. - Chciałbym, żeby młodzi ludzie nie tylko wracali, ale tu w Polsce znajdowali konkurencyjną pracę i konkurencyjne wynagrodzenia - powiedział Duda.

Według niego, to również kwestia jakości pracy - pod tym kątem wysoko ocenia inwestycje amerykańskich korporacji Microsoft i Google, ponieważ - jak zauważył - to firmy o bardzo wysokim zaawansowaniu technologicznym. - Można zakładać, że to niezwykle ambitna praca dla młodych ludzi i powinni się o nią ubiegać młodzi ludzie z całego świata. Cieszę się, że zatrudnienie znajdą tam polscy inżynierowie - stwierdził. - To będą wielkie centra przetwarzania danych, wielkie centra cyfrowe, chmury danych - ambitne i supernowoczesne przedsięwzięcia biznesowe - dodał.

PROGRAMY "CZYSTE POWIETRZE" I "TWÓJ PRĄD"

Prezydent pytany o pomysł na walkę ze smogiem i zanieczyszczeniem rzek, podkreślił, że martwi go to, że urzędnicy samorządowi nie udzielają pomocy w wystarczającym stopniu. Jak dodał, są w tej chwili programy jak "Czyste Powietrze" i "Twój Prąd", które pozwalają uzyskać bardzo istotne dofinansowanie w przypadku wymiany pieca, sposobu ogrzewania, termomodernizacji i instalacji paneli fotowoltaicznych.

Zdaniem Dudy "są w tej chwili programy, które w bardzo istotnym stopniu pozwalają poszukiwać dofinansowania do tego typu inwestycji, które poprawiają jakość życia i prowadzą do tego, że zmniejsza się w Polsce zanieczyszczenie powietrza, jest większa ochrona klimatu. - Programy "Czyste Powietrze" i "Twój Prąd" to są ogromne pieniądze, potężne kwoty, które są do wykorzystania i bardzo wielu ludzi z tego korzysta - mówił prezydent.

Natomiast, jak zaznaczył Duda, są skierowane do samorządów programy "Miasto z Klimatem", gdzie jednostki samorządu terytorialnego mogą korzystać z dodatkowych funduszy po to, aby miasto stawało się przyjemniejsze do życia i miało więcej terenów zielonych, oczek wodnych do rekreacji.

REFORMA EDUKACJI

Prezydent został zapytany o to, jak sobie wyobraża reformę edukacji "z poszanowaniem wartości, które wyznajemy w rodzinach".

Andrzej Duda w odpowiedzi zauważył, że "to jest także kwestia polityczna". - Program edukacyjny będzie kształtowany w zależności od tego, kto będzie w danym wypadku rządził w naszym kraju. Taka jest praktyka - zaznaczył.

- Jeśli będzie rządziła w naszym kraju opcja, która szanuje polską tradycję, która jest do tej tradycji przywiązana, która szanuje te tak zwane tradycyjne wartości, to również i programy szkolne będą to odzwierciedlały i będą tak dobierane  - zaznaczył prezydent Duda.

Jak kontynuował, jeśli zaś "będzie rządziła opcja liberalna, czy lewicowo-liberalna to siłą rzeczy więcej tych treści lewicowo-liberalnych będzie do programów szkolnych wprowadzane i będzie tam przemycane".

- To konstytucyjne prawo rodziców, by z jednej strony mogli wychowywać dzieci zgodnie ze własnymi przekonaniami, ale z drugiej strony, aby mogli zapobiegać temu, aby ktoś nie przekazywał ich dzieciom treści według nich niepożądanych, które mogą je sprowadzić na złą drogę, mogą je demoralizować" - zapewnił Duda. Wyjaśnił, że chodzi o to, aby "rodzice mieli kontrolę nad tymi dodatkowymi elementami edukacyjnymi, które mogą być do szkoły wprowadzane przez organizacje pozarządowe czy przez stowarzyszenia - dodał.

RÓWNY ROZWÓJ KRAJU

Andrzej Duda podkreślił, że jest zwolennikiem modelu równego rozwoju kraju. Zwrócił uwagę, że taka polityka jest realizowana w UE. - Ten właśnie europejski model jest najlepszym modelem rozwoju, dlatego ja przez całe pięć lat prowadziłem politykę wspierania Polski powiatowej - zaznaczył.

Jak mówił, rząd musi wspierać realizację inwestycji na poziomie samorządowym. - To dlatego postuluję utworzenie funduszu inwestycji lokalnych, aby nawet najmniejsze samorządy miały pieniądze na to, by realizować - choćby wspomagając się środkami unijnymi - inwestycje w zakresie rozwijania różnych instytucji, które podnoszą poziom życia w danych miejscowościach - wskazywał.

ADOPCJA DZIECKA

- Wszelkie związki jednopłciowe będą wyłączone z możliwości adoptowania dziecka - zapowiedział prezydent Andrzej Duda, który w poniedziałek w Końskich przedstawił podczas debaty prezydenckiej swoją propozycję zmiany konstytucji w tej kwestii.

Prezydent podczas debaty organizowanej przez TVP był pytany przez jednego z mieszkańców Końskich "jak zabezpieczyć Polskę, żeby nie było u nas możliwości adoptowania dzieci przez pary homoseksualne".

- Odpowiedź na to pytanie właściwie została już dzisiaj udzielona, a nawet rozpocząłem jej udzielanie w ostatnią sobotę w Szczawnie-Zdroju, kiedy zapowiedziałem złożenie projektu zmiany konstytucji właśnie w tej kwestii - mówił prezydent, przypominając, że polska konstytucja w artykule 18 określa, że państwo ma pod szczególną ochroną "małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzicielstwo, macierzyństwo i generalnie rodzinę".

WSPARCIE POLSKICH FIRM

Prezydent podczas debaty TVP w Końskich był pytany o to, czy ma konkretne plany, aby wspierać i promować polskich producentów oraz polskie towary także zagranicą.

- Przez całe pięć lat zajmowałem się tym, co czasem określamy mianem międzynarodowej dyplomacji gospodarczej. Wszędzie starałem się promować polskich przedsiębiorców, zachęcałem do tego, by ci, którzy czują się na siłach, by ci, którzy już dostatecznie mocno się zbudowali w naszym kraju, dokonywali ekspansji zagranicznej i rzeczywiście bardzo często polscy przedsiębiorcy udawali się ze mną w najdalsze zakątki świata - zaznaczył prezydent.

OCHRONA KONCERNÓW

Prezydent pytany o to, czy wprowadziłby do Sejmu ustawę, która uniemożliwi wyprzedawanie narodowych koncernów, jak Orlen, Lotos i LOT, podkreślił, że "narodowe koncerny absolutnie powinny być strzeżone". - Te silne spółki są często elementami napędowymi polskiej gospodarki, które dzisiaj w ogromnym stopniu wspierają polski sport, np. Orlen - ocenił.

- Jestem zwolennikiem tego, żeby raczej repolonizować, i byłem zwolennikiem, żeby odkupić Bank PKO S.A. z rąk włoskich, i żeby na powrót stał się polskim bankiem. Niekoniecznie musiał go odkupywać Skarb Państwa, mogły go odkupić polskie spółki - powiedział prezydent.

SZCZEPIENIA NA KORONAWIRUSA

- Szczepienia na koronawirusa absolutnie nie powinny być obowiązkowe - powiedział prezydent Andrzej Duda. Dodał, że szczepienia powinny być nieodpłatnie dostępne przede wszystkim dla seniorów.

Podczas debaty w Końskich (woj. świętokrzyskiej) prezydent został zapytany o szczepionki na Covid-19. Odpowiedział, że szczepionka na koronawirusa była jednym z tematów jego niedawnej wizyty w Stanach Zjednoczonych i rozmów z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Podkreślił, że jest współpraca obu krajów w tej sprawie.

- Nie ukrywam, że mam nadzieję, że rzeczywiście ten lek zostanie tam właśnie - w Stanach Zjednoczonych opracowany i że my dzięki tej współpracy będziemy tymi, którzy w pierwszej kolejności będą mogli z niego skorzystać - powiedział. - Kto współpracuje, kto współdziała, kto współuczestniczy w badaniach, w sposób oczywisty dla mnie jest uprawniony do tego, żeby być wśród tych pierwszych, którzy później korzystają z tego dobrodziejstwa - dodał.


Obok mównicy Andrzeja Dudy ustawiano pustą mównicę z nazwiskiem Rafała Trzaskowskiego.

Sztaby obu kandydatów startujących w drugiej turze wyborów, zaplanowanej na 12 lipca, nie porozumiały się, co do formuły debaty, w której Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski zgodziliby się wziąć udział. Sztabowcy prezydenta Andrzeja Dudy zapowiedzieli jego udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich, w której nie chciał wziąć udziału Trzaskowski. Z kolei Rafał Trzaskowski zaprosił prezydenta Andrzeja Dudę na debatę organizowaną w poniedziałek w Lesznie. Sztab PiS ocenił tę propozycję jako "niepoważną".

OFE

Prezydent podczas debaty organizowanej przez TVP był pytany przez jedną z mieszkanek Końskich o środki zgromadzone na OFE w sytuacji, gdy obecnie dana osoba będzie przechodzić na emeryturę. Przypomniała też, że część tych środków została odebrana obywatelom za rządów Platformy Obywatelskiej.

- Nie mam żadnych wątpliwości, że te środki, które zgromadziliśmy powinny być środkami w naszej dyspozycji. To przecież były nasze pieniądze, tak, to my je zarabialiśmy, to przecież z naszych wynagrodzeń te środki były kierowane, więc po pierwsze zabranie tych środków bez zgody polskiego społeczeństwa uważam za, delikatnie mówiąc, naruszenie wszelkich zasad przez Platformę Obywatelską - odpowiedział Andrzej Duda.

 

PAP/pOr