Wiadomości
Zdaniem Zarządu Dróg zmiany na Grunwaldzkiej nie są na tyle uciążliwe, żeby z nich rezygnować (Fot. Radio Gdańsk/Sebastian Kwiatkowski)

piątek,

26 czerwca 2020

12:31

Zwężenia Grunwaldzkiej w Oliwie i Wrzeszczu co najmniej do końca wakacji. Kierowcy: to wielki niewypał

Jednych zaskakują, dla innych są zupełnym nieporozumieniem. Mijają dwa tygodnie od wprowadzenia kontrowersyjnych zmian na alei Grunwaldzkiej w Gdańsku Wrzeszczu i Oliwie. Drogowcy na czas epidemii postanowili poszerzyć tam chodnik kosztem jezdni, na którą przeniesiono miejsca do parkowania. Tak jest między ulicami Kaprów i Derdowskiego oraz Klonową i Dmowskiego.

Spora część mieszkańców ze zmianami się nie oswoiła. - Samochody się zatrzymują, zajeżdżają drogę. Nie są przyzwyczajeni, że prawy pas jest zajęty. Tylko patrzeć jak będzie tragedia. O pomstę do nieba, kto to wymyślił - mówi kierowca taksówki.

W nieco lepszym świetle o zmianach wypowiadają się piesi, choć i oni przyznają, że nie chcieliby być w skórze kierowców, bo brak jednego pasa odbija się korkami. - Można by to jakoś inaczej zrobić - mówi jeden z mieszkańców. - Pieszych w tym miejscu i tak jest niewielu - dodaje inny.

EKSPERYMENT BĘDZIE KONTYNUOWANY

- Nie jest aż tak źle, by przerywać test - mówi Tomasz Wawrzonek z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. - Można się było spodziewać, że, jeśli chodzi o kierowców, to te ograniczenia będą mniej przychylnie przyjmowane. Z naszej perspektywy nie widać tak dużych utrudnień, by trzeba było eksperyment przerwać. Na wnioski przyjdzie czas - dodaje.

PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH NADAL BEZ PRZYCISKÓW

Jak zapowiadają drogowcy - eksperyment potrwa do pierwszego tygodnia września. Co więcej, nie ma planów, by na nowo na przejściach uruchomić zafoliowane w pandemii przyciski dla pieszych.

Według pomiarów dziś ruch drogowy jest zaledwie o 5-7 proc. mniejszy niż przed epidemicznymi ograniczeniami.

 

Sebastian Kwiatkowski/pb