Wiadomości
Piotruś z mamą i siostrami (fot. Radio Gdańsk/Aleksandra Nietopiel)

czwartek,

11 czerwca 2020

12:00

Ma 15 miesięcy, jest ciekawy świata, ale urodził się bez kości strzałkowej. Na operację Piotrusia potrzeba 400 tysięcy złotych

Rośnie, a wraz z nim jego chora nóżka. 15-miesięczny Piotruś z Rotmanki pod Gdańskiem pilnie potrzebuje operacji. Chłopczyk urodził się bez kości strzałkowej.
Rodzice Piotrusia z Rotmanki koło Pruszcza Gdańskiego walczą o zdrowie dla syna. 15-miesięczny chłopczyk na skutek wady genetycznej urodził się bez kości strzałkowej, a jego stópka dodatkowo jest szpotawa. Szansą na wyleczenie jest operacja w Paley European Institute w Warszawie – już w sierpniu.

Do tej pory trzeba zebrać prawie 400 tysięcy złotych. Ta kwota przekracza możliwości finansowe rodziców.

- Operacja pozwoli Piotrusiowi żyć i funkcjonować jak każdemu zdrowemu dziecku. Będzie mógł chodzić, biegać czy grać w piłkę. Bez tego nie ma szans, nie wiemy nawet czy będzie musiał mieć jakich specjalny chodzik. Jeśli nic z tym nie zrobimy, będzie miał bardzo ciężko w życiu – mówi mama chłopca Małgorzata Gwiazdowska.

"MAŁY ODKRYWCA"

Tego typu zabiegi wykonuje się do drugiego roku życia, a po samej operacji potrzeba jeszcze rehabilitacji. Piotruś musi mieć wykonane dwie operacje. Jedna z nich to wydłużenie nogi, a druga - przebudowa całego stawu skokowego.


Chłopczyk próbuje wstawać i chodzić ale bardzo się męczy. Zdrową nóżką stara się wyrównać różnicę, co dodatkowo obciąża kręgosłup. Wada coraz bardziej się pogłębia i jest bardziej widoczna.

Piotruś to żywe srebro, jest bardzo ciekawy świata. To - jak mówi jego mama - mały odkrywca. Ma też dwie starsze, troskliwe siostry.

Zbiórka na operację nóżki chłopca prowadzona jest przez portale siepomaga.pl i zrzutka.pl. Pieniądze na operacje zbierane są też przez fundację „Kochaj życie", której chłopiec jest podopiecznym.
 

Aleksandra Nietopiel/mrud