Wiadomości
(Fot. Pixabay)

środa,

03 czerwca 2020

11:00

Z kuchenką gazową do lasu? "To bezpieczniejsze niż rozpalenie ogniska". Trzeba jednak uważać

Do trójmiejskich lasów można się wybrać z... kuchenką gazową. Nadleśnictwo Gdańsk daje zielone światło i wprowadza taką możliwość. Nowość w strefie bushcraftowo-survivalowej, rozciągającej się na powierzchni 1500 hektarów, ucieszy miłośników długich leśnych wędrówek.

- Mała kuchenka na kartusze gazowe, przy bardzo rozsądnym użytkowaniu, wydaje się być bezpieczna w lesie. Jest to oczywiście obwarowane specjalnym regulaminem - mówi Witold Ciechanowicz z Nadleśnictwa Gdańsk. - Używanie takich kuchenek jest bezpieczniejsze od rozpalania ognia w otwartej przestrzeni. Jeśli jednak ktoś będzie korzystać z kuchenki bez nadzoru, w sposób zagrażający bezpieczeństwu, na przykład w wysokiej, suchej trawie, na glebach torfowych czy młodniku, musi się liczyć z wysokim mandatem, straż leśna czuwa - dodaje.

JEŚLI NIE MA ZAGROŻENIA POŻAROWEGO

Gazowych kuchenek turystycznych w strefie Nadleśnictwa Gdańsk można używać, jeśli nie ma zagrożenia pożarowego. Jak przypominają leśnicy, palenie ognisk dozwolone jest tylko w czterech miejscach, znajdujących się na obszarze pilotażowym lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie, czyli leśnych biwakach Borowo, Wyspowo, w miejscu wypoczynku "Młynki" i na postoju pojazdów "Biała".

Planując survival w trójmiejskich lasach, należy wcześniej poinformować o tym nadleśnictwo. W tym roku było kilka takich zgłoszeń.

 

Aleksandra Nietopiel/pOr