Wiadomości
Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak (fot. Wikimedia Commons/Sejm RP)

poniedziałek,

01 czerwca 2020

07:57

Rzecznik praw dziecka z okazji święta najmłodszych: życzę normalności po trudnym czasie pandemii

Rzecznik praw dziecka 1 czerwca zwrócił się do najmłodszych z życzeniami z okazji ich święta. - Życzę dzieciom normalności po ciężkich miesiącach braku spotkań z przyjaciółmi; niech te wakacje będą pełne wyzwań - napisał Mikołaj Pawlak.

Z okazji dnia dziecka przypadającego w tym roku w poniedziałek, Mikołaj Pawlak wystosował do dzieci list otwarty. W piśmie przekazanym PAP zwrócił uwagę, że to radosne święto obchodzimy w szczególnie trudnym czasie pandemii koronawirusa.

W związku z tym życzył wszystkim dzieciom "normalności po ciężkich miesiącach zamknięcia w domu, braku spotkań z przyjaciółmi, po zakazie wychodzenia do kina, na plac zabaw czy na spacer, a przede wszystkim po trudach zdalnej nauki".

Rzecznik praw dziecka zwrócił uwagę, że przez panującą obecnie sytuację w kraju i na świecie nie odbędzie się wiele wydarzeń, które zwykle towarzyszyły świętowaniu Dnia Dziecka.

- Nie będzie wielkich festynów, zabaw, koncertów, nie spotkamy się, by razem świętować, ale to wkrótce minie, bo pokonamy tego wirusa - przekonywał Pawlak w liście do dzieci.

Dodał, że "znów zaświeci słońce, znów powróci bezpieczeństwo i będziecie mogli beztrosko korzystać z życia".

- Dlatego życzę wam kochani, abyście mieli w wakacje moc atrakcji. Niech ten trudny czas pandemii odejdzie w zapomnienie, niech lato będzie okazją do pozbycia się stresów i obaw. Niech te wakacje będą tak pełne wyzwań, że może nawet zatęsknicie do spokojnej szkoły - czytamy w liście.

RPD zaapelował jednocześnie do nauczycieli i rad pedagogicznych, żeby "oceniając wyniki uczniów, wzięli pod uwagę niedogodności związane ze zdalną nauką i docenili trud swoich uczniów", podwyższając uczniom na świadectwach wszystkie stopnie o jeden wyżej, niż to wynika ze sprawdzianów, testów czy jednostkowych ocen.

- Chciałbym, żeby każdy uczeń miał normalne wakacje, a potem normalnie wrócił do szkoły. I żeby nie musiał aż tak mocno martwić się o oceny, które trudno było zdalnie poprawiać - wyjaśnił Pawlak. - Niech to będzie rekompensatą za trudy niezawinione przez dzieci, wsparciem przed powrotem do normalnej nauki, rodzajem promocji przy wystawianiu świadectw szkolnych, a dla uczniów, którym grozi powtarzanie tej samej klasy na następny rok - swoistą amnestią lub zachętą na przyszłość - przekonywał nauczycieli rzecznik. 

PAP