Wiadomości
Nz. od lewej: Paweł Mrozek (FRAG) i Tomasz Larczyński (Lepszy Gdańsk) (Fot. Radio Gdańsk)

piątek,

22 maja 2020

18:31

Gdańscy aktywiści chcą zmian na alei Grunwaldzkiej, nie tylko na czas pandemii. "Ich wprowadzenie nie jest kosztowne"

Szersze chodniki, nowe przejścia tymczasowe i wyznaczenie nowych ścieżek rowerowych. Gdańscy aktywiści chcą więcej przestrzeni dla pieszych i rowerzystów w czasie pandemii.

Pomysł działaczy Lepszego Gdańska, FRAG-u i Instytutu Metropolitalnego, to rozwinięcie rozwiązań, jakie w ubiegłym tygodniu zaproponowały władze miasta, zgodnie z którymi aleja Grunwaldzka zostanie we Wrzeszczu i Oliwie zawężona dla samochodów tak, żeby powiększyć przestrzeń dla rowerzystów i pieszych. Mają pojawić się też nowe pasy dla jednośladów, a przyciski przy przejściach zostać zlikwidowane.

CHODNIKI SZEROKIE NA 2.5 METRA

Lepszy Gdańsk mówi o czterech obszarach, w których widzi możliwość na zmiany, usprawniającej ruch pieszo-rowerowy w czasie pandemii.

- Po pierwsze, poszerzenie chodników do powierzchni użytkowej przynajmniej do 2,5 metra, przez usunięcie miejsc parkingowych lub zawężenie jezdni. Po drugie, utworzenie nowych, tymczasowych przejść dla pieszych w miejscach, gdzie odległości między istniejącymi są zbyt duże. Po trzecie, utworzenie przejść do przystanków, głównie tramwajowych, które umożliwią dojście tam, gdzie jest to możliwe tylko z jednego końca. Po czwarte, utworzenie nowych pasów dla rowerów, które, ze względu na pandemię, są mało uczęszczane - mówi Tomasz Larczyński z Lepszego Gdańska.

Jak dodaje, rozwiązania mają być w formie tymczasowej, ale jeśli by się sprawdziły, można by było wprowadzić je na stałe. - Te rozwiązania są możliwe do przeprowadzenia w sposób bardzo tani - zaznacza.

ZMIANY NIEKONIECZNIE TYMCZASOWE?


- Wprowadzenie proponowanych zmian będzie bardzo miarodajne - zauważa Paweł Mrozek z Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej. - Będą testowane w realiach ruchu, jaki mamy teraz, na co dzień. Efekty tego, co uda się zaobserwować, będą porównywalne do tego, jak po okresie pandemii miałoby to funkcjonować. Te warunki poruszania się, jakie obserwujemy w tej chwili, są zbliżone do okresu sprzed pandemii. A poszerzanie chodników ma sens, bo wciąż mamy pandemię, pieszych jest więcej, muszą się mijać w bliskiej odległości - dodaje.

PROJEKT MA TRAFIĆ DO RADY MIASTA

Pomysły aktywistów w formie obywatelskiego projektu uchwały mają trafić pod obrady czerwcowej sesji rady miasta jako inicjatywa pod nazwą "Bezpiecznie po Gdańsku". Autorzy projektu muszą jeszcze zebrać podpisy.

Tekst proponowanej uchwały można przeczytać >>>pod tym linkiem.

 

Aleksandra Nietopiel/tgr