Wiadomości
Do incydentów doszło podczas wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

czwartek,

13 lutego 2020

14:47

Oświadczenie działaczy ZKP w sprawie wydarzeń w Pucku: "Chcemy stanowczo odciąć się od autorów skandalicznych ekscesów"

Eugeniusz Pryczkowski, wiceprezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, Zygmunt Orzeł, członek Zarządu Głównego ZKP oraz Kazimierz Klawiter, członek Rady Naczelnej Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego opublikowali oświadczenie, w którym komentują wydarzenia, które miały miejsce w czasie wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Pucku. W środę, 12 lutego, swoje oświadczenie w tej samej sprawie wydał także prezes ZKP, Jan Wyrowiński.

Treść oświadczenia prezesa ZKP:


Wyrażam oburzenie i dezaprobatę wobec faktu wykorzystania współorganizowanych przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie uroczystości 100. rocznicy Zaślubin Polski z Morzem do niewybrednego obrażania pana prezydenta RP Andrzeja Dudy. Prezydent był naszym gościem. Jego obecność nadała tej tak ważnej dla Kaszubów i wszystkich mieszkańców Pomorza uroczystości wyjątkową rangę, poprzez podkreślenie wielkiego znaczenia, jakie miał dla Polski fakt powrotu ziemi pomorskiej do Macierzy oraz docenienie roli Kaszubów w tym epokowym wydarzeniu. Dał temu wyraz w swoim wystąpieniu.

10 lutego 2020 roku był wielkim świętem dla Kaszub i Pomorza. Protestujący okazali w tym dniu brak szacunku nie tylko wobec pana prezydenta, który uczestniczył w puckich uroczystościach, reprezentując majestat Rzeczypospolitej oraz wobec organizatorów, ale również – a może przede wszystkim - wobec tych, którzy z wielu stron Polski tak licznie przybyli tego dnia do Pucka, aby cieszyć się z wyjątkowego jubileuszu. Bardzo nad tym ubolewam. Jako organizatorzy i uczestnicy tego święta staliśmy się wszyscy ofiarą przekraczających wszelkie normy politycznych emocji, które niestety w naszej Ojczyźnie narastają od lat. Ich skutki deprecjonują ciężką, wieloletnią pracę takich społecznych, apolitycznych organizacji jak zrzeszenie. To nie był właściwy czas i to nie było właściwe miejsce na tego rodzaju protest.

Wyrażam także żal, że na tak ważnej uroczystości na wysokości zadania nie stanęły służby chroniące najważniejszą osobę w państwie. Niczym nieuzasadnione zamieszanie organizacyjne, którego skutkiem było m.in.: niedopuszczenie części gości i pocztów sztandarowych Zrzeszenia Kaszubsko–Pomorskiego na uroczystą mszę św. było dla nas ogromnym, negatywnym zaskoczeniem. Pozostawiło niesmak i rozgoryczenie wśród przybyłych - nieraz z bardzo daleka - członków naszej organizacji.

Prezes Zrzeszenia Kaszubsko–Pomorskiego
Jan Wyrowiński

 


 

Treść oświadczenia działaczy ZKP:


W rocznicę Zaślubin Polski z Morzem, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wypowiedział wiele znamiennych słów o Kaszubach. Ich kwintesencją były zdania powiedziane w Pucku: "Drodzy Pomorzanie i Kaszubi! (…) To jest wielka, wielka zasługa ludzi tej ziemi, ludzi zawsze wiernych Polsce, ludzi, którzy przez dziesięciolecia albo nawet i przez stulecia nie wahali się za Polskę i polskość zapłacić ceny najwyższej (…). To, co potem nastąpiło, cierpienie obozu koncentracyjnego Stutthof, śmierć tysięcy Kaszubów w Piaśnicy za Polskę, za polskość, za to, że ją tutaj przywrócili i budowali, jest największym świadectwem, jakimi synami Rzeczypospolitej i jakimi synami i córkami państwo jesteście!"

Tymi słowami prezydent oddał należny hołd wszystkim Kaszubom. To przecież właśnie tysiące Kaszubów było pierwszymi ofiarami koszmaru II wojny światowej spośród wszystkich obywateli II Rzeczypospolitej.

Właśnie w chwili, gdy padały te historyczne dla tej ziemi słowa wdzięczności wobec Kaszubów, rozległy się w Pucku skandaliczne gwizdy i obelgi adresowane do prezydenta. Sprawcami tego incydentu byli ludzie znani z ekranów telewizji, bojówkarze przybyli do Pucka z Warszawy. Niestety, można wśród nich dostrzec także znane osoby z Trójmiasta.

Jako Kaszubi – potomkowie ludzi, o których tak pięknie mówił prezydent RP i działacze Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego – chcemy stanowczo odciąć się od autorów skandalicznych ekscesów zaistniałych w Pucku. Niegodne zachowanie tych ludzi nie ma nic wspólnego z postawą, którą reprezentują prawowici mieszkańcy tej ziemi, od pokoleń dbający o jej dobro i dobro naszej wielkiej ojczyzny. Taka była symbolika słynnych Zaślubin Polski z Morzem, które przygotowali nasi dzielni przodkowie i takie jest też nasze stanowisko, jako kontynuatorów tamtych wydarzeń.


Eugeniusz Pryczkowski – wiceprezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
Zygmunt Orzeł – członek Zarządu Głównego ZKP
Kazimierz Klawiter - członek Rady Naczelnej ZKP