Wiadomości
(Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

wtorek,

11 lutego 2020

21:24

Dyrektor gdańskiego IPN: "Nasz wkład w obchody 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem został instrumentalnie wykorzystany"

Wkład IPN w obchody 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem został instrumentalnie wykorzystany - napisał dyrektor gdańskiego IPN prof. Mirosław Golon, odnosząc się do faktu, że w poniedziałek nie dopuszczono do wystąpienia prezesa IPN przy tablicy pomorskiego działacza niepodległościowego.

 

Szef gdańskiego oddziału wydał we wtorek "komentarz specjalny", dotyczący obchodów 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem w Pucku. "Trwające od początku stycznia do połowy lutego na całym Pomorzu – od Golubia po Puck i Hel - obchody 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem, zostały godnie zorganizowane przy dużym zaangażowaniu wielu samorządów, instytucji kultury i stowarzyszeń, a także przy ogromnym udziale Instytutu Pamięci Narodowej, szczególnie Oddziału Gdańskiego i Delegatury w Bydgoszczy" - napisał Golon.

Dodał, że duża grupa pracowników IPN miała swój "znaczący wkład w jak najlepszym przygotowaniu uroczystości". "W odniesieniu do obchodów mających miejsce 10 lutego w Pucku nasuwa się jednak smutna refleksja – naukowy i dydaktyczny dorobek Instytutu Pamięci Narodowej został instrumentalnie wykorzystany bez informacji zwrotnej w postaci podziękowań i podkreślenia roli Instytutu w trakcie uroczystości" - ocenił dyrektor gdańskiego oddziału IPN.

NIE BYŁO WYSTĄPIENIA PREZESA IPN

Podkreślił, że władze miast Puck z "niezrozumiałych powodów, wbrew wcześniejszym deklaracjom i poczynionym z dużym wyprzedzeniem uzgodnieniom, nie dopuściły do wystąpienia prezesa IPN dr. Jarosława Szarka przy odsłanianej tego dnia tablicy pomorskiego działacza niepodległościowego Antoniego Miotka". "Tablicy, którą w całości wymyślił, sfinansował i zrealizował IPN" - podkreślił. "W oficjalnych wystąpieniach w żadnym momencie uroczystości nie wybrzmiała także zasadnicza rola IPN w renowacji repliki słupka zaślubinowego. Jesteśmy zaskoczeni tymi działaniami, tak samo zresztą jak brakiem możliwości poświęcenia tablicy Antoniego Miotka i innymi powszechnie już znanymi incydentami, które miały miejsce tego dnia w Pucku" - głosi stanowisko szefa gdańskiego IPN.

"Oczywiście cieszy nas to, że wspaniała rocznica przyciągnęła do miasta tysiące gości z całego kraju, którzy z ogromnym zainteresowaniem oglądali liczne wystawy, publikacje i materiały promocyjne przygotowane przez IPN, wysłuchali pięknego koncertu oraz cieszyli się z tej wielkiej rocznicy, która powinna łączyć, a nie dzielić Polaków" - napisał Golon.

"INFORMOWALIŚMY, ŻE SPONSOREM JEST IPN"

Z zarzutami szefa gdańskiego IPN nie zgadza się burmistrz Pucka Hanna Pruchniewska.

"Przy każdej okazji - pisemnej i słownej - informowaliśmy, że sponsorem jest Instytut Pamięci Narodowej. Wszędzie, w każdym zaproszeniu była informacja, że współorganizatorem uroczystości rocznicowych był IPN. Naprawdę, nie zrobiliśmy nic takiego, że IPN mógłby być teraz niezadowolony" - powiedziała Pruchniewska.

Wyjaśniła, że dobór osób, które miały przemawiać podczas odsłonięcia tablicy upamiętniającego Antoniego Miotka, został wcześniej uzgodniony z kancelarią prezydenta Andrzeja Dudy.

"Tam, gdzie występuje głowa państwa, cały scenariusz wydarzenia ustala się z kancelarią prezydenta. I zabrać głos miał tylko starosta pucki, i opowiedzieć kilka zdań o Antonim Miotku. Pan prezes IPN Jarosław Szarek był z nami cały czas. Powitałam go oficjalnie i zaprosiłam go też do odsłonięcia tablicy" - dodała samorządowiec.

Tablica pamiątkowa poświęcona Antoniemu Miotkemu (1874-1942) została odsłonięta w poniedziałek na Starym Rynku w Pucku. Miotk był współorganizatorem uroczystości zaślubin Polski z Bałtykiem w 1920 roku, członkiem puckich władz miejskich okresu XX-lecia międzywojennego, polskim działaczem niepodległościowym, społecznym i kulturalnym.

 

PAP/mk