Wiadomości
Alert obowiązuje do czwartku do godziny 9 (Fot. Agencja KFP/Jerzy Bartkowski)

środa,

22 stycznia 2020

20:02

Jest ostrzeżenie hydrologiczne drugiego stopnia dla Pomorza. Rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej uspokaja

Biuro Prognoz Hydrologicznych IMGW w Gdyni wydało ostrzeżenie hydrologiczne drugiego stopnia dotyczące gwałtownego wzrostu stanów wód na północy Polski. Dotyczy ono województwa pomorskiego, zachodniopomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Jak poinformowała w środę Katarzyna Krzysztofik z Wydziału Prognoz i Opracowań Hydrologicznych IMGW w Gdyni, w związku z prognozowanym silnym wiatrem z kierunku północno-zachodniego i wysokim napełnieniem Bałtyku (22.01.2020 - 538 cm), na całym Wybrzeżu spodziewane są wzrosty poziomów wód.


Na Wybrzeżu i morskich wodach wewnętrznych RP oraz na Żuławach i Zalewie Wiślanym przewiduje się znaczące wzrosty poziomu wody do strefy stanów ostrzegawczych z możliwością przekroczenia stanów alarmowych. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 90 procent. Alert obowiązuje do czwartku 23 stycznia do godziny 9.

RZECZNIK RZGW USPOKAJA

- Nie ma zagrożenia powodziowego w województwie pomorskim i warmińsko-mazurskim - poinformował rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku Bogusław Pinkiewicz. Jak zapewnia, w związku z ostrzeżeniem hydrologicznym drugiego stopnia o przekroczeniu stanów ostrzegawczych wód w Martwej Wiśle i rzekach będących pod wpływem Zalewu Wiślanego służby na bieżąco monitorują sytuację w województwie pomorskim i warmińsko-mazurskim.

W związku z silnym północno-zachodnim wiatrem sztormowym na wodowskazie na Martwej Wiśle w Gdańsku Sobieszewie, w środę około godziny 15 zaobserwowano stan alarmowy poziomu wody. - Pracownicy Nadzoru Wodnego w Gdańsku dokonali wizji lokalnej terenu i nie stwierdzili zagrożenia powodziowego. Wały są umocnione - zapewniał Bogusław Pinkiewicz.

Ostrzeżenie hydrologiczne drugiego stopnia oznacza, że obserwowane lub prognozowane stany wody układają się w strefie powyżej stanów ostrzegawczych, ale poniżej stanów alarmowych.

PAP/oprac. mkul