Wiadomości
Ks. Hilary Jastak w gdyńskiej Stoczni w 1980 roku (Fot. Archiwum Komisji Krajowej NSZZ Solidarność)

środa,

15 stycznia 2020

17:27

20. rocznica śmierci Króla Kaszubów. Wieczór wspomnień i uroczysta msza święta

Za dwa dni Gdynia obchodzić będzie 20. rocznicę śmierci ks. prałata Hilarego Jastaka - Króla Kaszubów. Tego dnia zostanie odprawiona uroczysta msza święta. Tymczasem w środę w siedzibie Kaszubskiego Forum Kultury odbył się "Wieczór wspomnień o Ks. Prałacie Hilarym Jastaku".
Niezwykłego człowieka i niezłomnego kapłana wspominali: Andrzej Bień (wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni), Danuta Sadowska (Instytut Pamięci Narodowej), Elżbieta Pryczkowska (pierwsza stypendystka Funduszu Stypendialnego Ks. Hilarego Jastaka, Eugeniusz Wrochna (Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej), Jerzy Miotke (Stocznia Gdynia), dr Aleksander Kozicki (NSZZ "Solidarność") i Andrzej Busler (Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie). Spotkanie uświetnił pokaz kaszubskiej złotnicy – efekt zeszłorocznych warsztatów kaszubskiego rękodzieła, realizowanych pod kierunkiem Danuty Niechwiadowicz.

Organizatorem wydarzeń jest Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie/Oddział w Gdyni.

Z kolei w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa została odprawiona uroczysta msza święta w intencji Króla Kaszubów.
 
KAPŁAN Z KOŚCIERZYNY

Hilary Jastak urodził się 3 kwietnia 1914 roku w Kościerzynie w rodzinie Marii i Jakuba Jastaków. Po zdaniu matury w 1934 roku Hilary Jastak podjął naukę w Seminarium Duchownym w Pelplinie, którą przerwał wybuch II wojny światowej. Studia ukończył w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie, święcenia kapłańskie otrzymał 7 czerwca 1941 roku. W Goszczynie koło Grójca zasilił szeregi Armii Krajowej i został kapłanem tego okręgu, niosąc pomoc duchową partyzantom, walczących w okolicznych lasach.
 
POMAGAŁ POTRZEBUJĄCYM

W lutym 1946 roku mianowano go dyrektorem Caritasu Okręgu Gdynia przy parafii Najświętszej Marii Panny Królowej Polski oraz kapelanem Caritas Academica przy Wyższej Szkole Handlu Morskiego. Od 1949 roku był proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni. W 1956 roku rozpoczął budowę nowej świątyni. Od 1946 roku duchowny zaczął organizować kolonie letnie dla ubogich dzieci, początkowo w Małym Kacku, a w późniejszym czasie w Białej Górze.

Wiele z dzieci było wojennymi sierotami, po zakończeniu kolonii okazało się, że część z nich nie ma dokąd wracać. W związku z tym ks. Jastak założył w Białej Górze Dom Chłopców. 

PRZEŚLADOWANIA

W latach stalinowskich sytuacja gdyńskiego proboszcza, jego wikariuszy i osób pomagających w działalności parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa była bardzo trudna i niebezpieczna – śledzenie, przesłuchania w gmachu UB, prowokacje, zaczepki, szantaż i grożenie bronią ze strony funkcjonariuszy były częstymi praktykami. W 1950 roku doszło do jego aresztowania, ale po dwóch miesiącach ks. Jastak został zwolniony. Mimo przeszkód i szykan doprowadził do wzniesienia nowego, okazałego kościoła.

17 grudnia 1970 roku na ulicach Gdyni polała się krew, za sprawą decyzji komunistycznej władzy, życie straciło wielu niewinnych ludzi – portowców, stoczniowców, uczniów gdyńskich szkół. Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa stała się oazą dla rodzin zabitych i rannych. 20 grudnia 1970 roku ks. Jastak odprawił niedzielną mszę św. w intencji poległych na ulicach Gdyni.
 
WSPIERAŁ STOCZNIOWCÓW

Dziesięć lat później Polacy znów wystąpili przeciwko komunistycznej władzy, a impuls wyszedł ponownie z Pomorza. 16 sierpnia 1980 gdyńscy stoczniowcy zwrócili się do ks. Jastaka z prośbą o odprawienie mszy św. na terenie Stoczni. 17 sierpnia gdyński kapłan odprawił pierwszą mszę św. na terenie zakładu pracy w PRL.

We wrześniu 1980 roku powstał Społeczny Komitet Budowy Pomników Ofiar Grudnia. Gdyński duchowny został jego honorowym członkiem obok prymasa Stefana Wyszyńskiego. Gdy w grudniu 1981 roku władza ogłosiła wprowadzenie stanu wojennego, ks. Jastak po raz kolejny otaczał pomocą aresztowanych i ich rodziny. W 1984 roku ks. prałat Hilary Jastak przeszedł na emeryturę. W dalszym ciągu związany był z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa.
 
KRÓL KASZUBÓW

W społeczności gdyńskich Kaszubów ks. Hilary Jastak cieszył się wielkim szacunkiem. Określano go często królem Kaszubów, a to określenie jest zarezerwowane dla nielicznych, tych którzy wyróżnili się szczególną działalnością na rzecz swej małej ojczyzny. Ks. Hilary Jastak przez całe swe życie podkreślał swe kaszubskie pochodzenie i pielęgnował kulturę kaszubską.

W 1991 roku ks. Hilary Jastak został wyróżniony tytułem Honorowy Obywatel Gdyni. W tym samym roku założył Fundację Pomocy Stypendialnej dla młodzieży z Pomorza, która przez kilkanaście lat swej działalności pomogła w kształceniu dziesiątków uczniów i studentów, głównie z Kaszub. W 1995 otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, a w 1999 roku honorowe obywatelstwo Kościerzyny. Wojsko Polskie w dowód zasług nominowało go na stopień kapitana, a w późniejszym czasie majora rezerwy. O bogatej działalności gdyńskiego kapłana świadczą liczne tytuły kościelne i świeckie m.in. Prałata Honorowego Jego Świątobliwości, Kanonika Honorowego Kapituły Archidiecezjalnej Gdańskiej, Kapelana Światowego Związku Armii Krajowej, Kapelana Honorowego Solidarności Stoczni Gdynia S.A. oraz Członka Honorowego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.
 
KAPŁAN I PRZYJACIEL

Skromne mieszkanie ks. Jastaka do końca jego życia odwiedzały dziesiątki gdynian, szukając często pociechy, rady. Dla większości z nich prałat był przyjacielem, a jego cenne rady były niejednokrotnie drogowskazem w działaniu dla wielu czołowych osobistości ze świata polityki, nauki i kultury.

Król Kaszubów zmarł 17 stycznia 2000 roku w Gdyni. Spoczął w sąsiedztwie świątyni Najświętszego Serca Pana Jezusa, którą zbudował i w której pełnił służbę duszpasterską przez 51 lat. W jego pogrzebie uczestniczyło około dwóch tysięcy gdynian i gości z różnych części Polski. Trumnę zmarłego okryła kaszubska flaga zrzeszyńców.

Mijają lata, a na grobie ks. Jastaka wciąż palą się znicze i leżą świeże kwiaty. W 100. rocznicę jego urodzin (w 2014 roku) nastąpiło podpisanie aktu erekcyjnego i wmurowanie kamienia węgielnego pod jego pomnik, który stanął kilka miesięcy później u zbiegu gdyńskich ulic: Batorego i Władysława IV, nieopodal parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa.

źródło: Andrzej Busler, Niezłomny Kapłan – Król Kaszubów, www.czec.pl