Wiadomości
Prezes SM "Ukeścisko" - Grzegorz Harasymiuk (Fot. Radio Gdańsk/Katarzyna Moritz)

środa,

15 stycznia 2020

15:43

Prezes "Ujeściska", mimo wyroku sądu, nie zamierza rezygnować z funkcji. "Utrudniłoby to proces wychodzenia z problemu"

Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Ujeścisko" w Gdańsku, mimo prawomocnego wyroku za znieważenie funkcjonariusza policji, nie zamierza ustąpić ze stanowiska. - Krajowy Rejestr Sądowy nie wykreślił z rejestru mojej osoby - mówi prezes Grzegorz Harasymiuk.

Sprawę o ciążącym na prezesie spółdzielni wyroku nagłośnił poseł Prawa i Sprawiedliwości Kacper Płażyński. Zgodnie ze statutem spółdzielni "Ujeścisko" –  Oznacza to, że nie może pełnić funkcji jej prezesa.

"NIE ZREZYGNUJĘ Z FUNKCJI DLA DOBRA SPÓŁDZIELNI"

Na spotkaniu z dziennikarzami prezes wyjaśniał, że wyrok jest efektem, jego zdaniem, bezpodstawnych zarzutów o przekroczenie prędkości samochodem o prawie 40 km/h na ul. Morskiej w Gdyni. W efekcie różnorodnych interpretacji tego zdarzenia wdał się w kłótnię z kontrolującym go policjantem.

Jak to się ma do aktualnej sytuacji w spółdzielni "Ujeścisko"? Analizy prawne jeszcze trwają, lecz zasiadający od 10 lat w fotelu prezesa Grzegorz Harasymiuk dobrowolnie nie zamierza zrezygnować ze stanowiska. Podkreśla, że spółdzielnia powoli wychodzi z kłopotów, które na nią sprowadził jeden z wykonawców budowlanych.

- Odwołanie prezesa utrudniłoby proces wychodzenia z problemu. Nie możemy do tego dopuścić. Rozmaite próby odwołania prezesa, w których biorą aktywnie udział młodzi, lokalni politycy, traktujemy jako działanie na szkodę spółdzielni i jej mieszkańców – powiedział Grzegorz Harasymiuk, prezes SM "Ujeścisko".

MA ODDAĆ SIĘ DO DYSPOZYCJI RADY NADZORCZEJ

Prezes zapowiedział, że w kwestii piastowania stanowiska pozostanie do dyspozycji rady nadzorczej spółdzielni. Ta prawdopodobnie zbierze się pod koniec stycznia. - Informacja o wyroku napawa nas nadzieją, ale rada nadzorcza i tak nic nie robi. Czas pokaże, ale myślę, że nieprędko rada upora się z tym, żeby obecnego prezesa odwołać – mówi jeden z mieszkańców Ujeściska.

SPÓŁDZIELCY ZADECYDUJĄ ?

Sprawą zajmuje się też Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych, do którego trafiły dwa wnioski. Pierwszy o zwołanie Zebrania Przedstawicieli Członków (najważniejszego organu podejmującego decyzje w spółdzielni) oraz drugi - o dokonanie lustracji w SM "Ujeścisko". Jak mówił ostatnio interweniujący w tej sprawie poseł PiS Kacper Płażyński - decyzja o takiej kontroli wkrótce zapadnie. Obejmie ona dwa ostatnie lata.

SPRAWA CIĄGNIE SIĘ OD LAT

O tarapatach spółdzielni "Ujeścisko" zrobiło się głośno w październiku zeszłego roku. Wtedy pojawiły się pierwsze informacje o jej zadłużeniu i wszczęciu postępowania egzekucyjnego przez komornika. Za rządów obecnego prezesa konta spółdzielni zostały zajęte przez komornika na kilka milionów złotych, a Prokuratura Okręgowa nadzoruje śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy inwestycjach realizowanych przez spółdzielnię.
 

Katarzyna Moritz
napisz do autorki: k.moritz@radiogdansk.pl