Wiadomości
Jeden z patroli w Bolszewie zauważył ślady kół, które kończyły się na brzegu rzeki Redy (fot. Radio Gdańsk/Jacek Klejment; PAP/Adam Warżawa)

piątek,

27 grudnia 2019

06:35

Kolejny tragiczny wypadek na Pomorzu. Auto w rzece, kierowca mógł być nietrzeźwy

Tragiczny wypadek w Bolszewie koło Wejherowa. Nie żyje kierowca samochodu, który wpadł do rzeki. To trzecia śmiertelna ofiara w okresie świątecznym na Pomorzu.
Do wypadku doszło przed północą. Jak dowiedziało się Radio Gdańsk, wcześniej policja dostała zgłoszenie, że ulicami Wejherowa jeździ kia ceed, której kierowca może być nietrzeźwy. Patrole rozpoczęły poszukiwania auta.

- Jeden z nich w Bolszewie zauważył ślady kół, które kończyły się na brzegu rzeki Redy. Policjant natychmiast wskoczył do wody i z pomocą strażaków wyciągnął kierowcę. Podjęto reanimację, niestety lekarz stwierdził zgon. Ofiarą jest 43 letni mieszkaniec Wejherowa - poinformowała sierżant sztabowy - Karolina Pruchniak z wejherowskiej policji.

TRAGICZNE ŚWIĘTA

To były tragiczne święta na pomorskich drogach. Łącznie ze wspomnianą ofiarą zdarzenia w Bolszewie, życie straciły trzy osoby, w tym jeden pieszy. 

Czarna seria zaczęła się w drugim dniu świąt po godz. 18 w Strzelnie koło Pucka. Samochód osobowy potrącił pieszego, który prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu. Dwie godziny później w Szulesiu Szlacheckim na trasie z Kościerzyny do Przywidza audi A4 uderzyło w drzewo. Strażacy ze zmiażdżonego samochodu wyciągnęli kierowcę, który niestety już nie żył. Mężczyzna miał 25 lat.

Okoliczności wszystkich śmiertelnych wypadków ustalają policja i prokuratura. Policjanci apelują o ostrożność. Warunki jazdy będą się pogarszać, ma padać śnieg, jezdnie będą śliskie.

Grzegorz Armatowski