Wiadomości
Na zdjęciu od lewej: Adam Chmielecki, Robert Kwiatek, Piotr Semka, Arkadiusz Kazański, Jacek Kurski, ks. Jarosław Wąsowicz, Dariusz Krawczyk, Mariusz Roman, Mariusz Popielarz (fot. muzeum1939.pl/Mikołaj Bujak)

sobota,

14 grudnia 2019

08:03

"Napędzała nas przyjaźń i wiara w to, co robimy". Debata z okazji 35-lecia Federacji Młodzieży Walczącej

Mieli po kilkanaście lat i walczyli o wolną Polskę. Organizowali manifestacje patriotyczne, drukowali i kolportowali nielegalne ulotki i prasę, malowali na murach antykomunistyczne hasła. Federacja Młodzieży Walczącej obchodziła 13 grudnia w Gdańsku swoje 35-lecie. Z tej okazji odbyła się w Muzeum II Wojny Światowej debata "Działalność opozycyjna młodzieży od stanu wojennego do końca lat osiemdziesiątych".
Ryzykowali życie, mimo że dopiero je zaczynali. Mieli po kilkanaście lat.

- Co jakiś czas trup się ścielił. Albo było kalectwo lub ciężkie pobicie. Rzeczywiście można było się spotkać z Panem Bogiem. Ale to nas nie paraliżowało - mówił Jacek Kurski, obecnie prezes TVP, wówczas uczeń III Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku. Wraz z Piotrem Semką wydawał nielegalne pismo "Biuletyn Informacyjny Topolówki".

- Potencjalnie młody człowiek ma najwięcej do stracenia, bo całe swoje przyszłe życie - dodał Dariusz Krawczyk, działacz FMW. - Myślę, że te różowe okulary to był przywilej młodości.

- I braku wyobraźni - wtrącił Piotr Semka.

PRZYJAŹŃ NA CAŁE ŻYCIE...

Mariusz Roman z FMW powiedział, że organizacja działała w konspiracji. Wzór zaczerpnięto m.in. z "Kamieni na szaniec" Aleksandra Kamińskiego.

- Struktury w 100 procentach konspiracyjne. Ideał był taki, że powinno się znać 4 lub 5 osób, czyli system jaki miała wcześniej Armia Krajowa. Nikt z nas nie miał wtedy przeświadczenia, że komuna tak szybko się skończy. Myśmy zakładali, że ta walka potrwa dłużej, niekoniecznie tylko w liceum - mówił Mariusz Roman.


- Napędzała nas przyjaźń i wiara w to, co robimy - podkreślił Jacek Kurski.

 

Natomiast ks. dr Jarosław Wąsowicz, działacz FMW w Gdańsku, podkreślił, że ceni sobie niezwykle przyjaźnie, które się wtedy zawiązały. - Trwają po dziś dzień, mimo że niektórzy są kibicami Arki - dodał z uśmiechem.


...MIMO KIBICOWANIA INNEJ DRUŻYNIE

- Moim zdaniem świętą wojnę pomiędzy Arką a Lechią wykreowała w pewien sposób komuna - dodał Mariusz Roman, który działał na terenie Gdyni. Uważa, że nastroje podsycano, wypisując obraźliwe hasła dotyczące fanów przeciwnej drużyny. Przypominał, że kibice Arki brali udział w manifestacjach przy kościele św. Brygidy w Gdańsku.

W debacie wzięli udział: Dariusz Krawczyk, Mariusz Roman i ks. dr Jarosław Wąsowicz (działacze FMW), Jacek Kurski i Piotr Semka (Biuletyn Informacyjny Topolówka), Mariusz Popielarz (Niezależne Zrzeszenie Studentów) oraz dr Arkadiusz Kazański, który naukowo zajmuje się opozycją antykomunistyczną. Moderatorami dyskusji byli: prezes Radia Gdańsk Adam Chmielecki i Robert Kwiatek (działacz FMW).

Przed debatą jej uczestnicy i słuchacze wzięli udział w złożeniu kwiatów przy pomniku Ofiar Stanu Wojennego - Antoniego Browarczyka na Targu Rakowym i Mszy św. wraz z uroczystym odsłonięciem i poświęceniem krzyża FMW w kościele pw. św. Brygidy w Gdańsku.
 

Marzena Bakowska


Zobacz Galerię