Wiadomości
Bursztynowy krzyż Federacji Młodzieży Walczącej w Bazylice św. Brygidy (Fot. Radio Gdańsk/Jacek Klejment)

piątek,

13 grudnia 2019

18:43

Złożenie kwiatów i odsłonięcie bursztynowego krzyża. 35. rocznica powstania Federacji Młodzieży Walczącej [ZDJĘCIA]

Złożenie kwiatów przy pomniku Ofiar Stanu Wojennego, odsłonięcie bursztynowego krzyża oraz historyczna debata. W 35. rocznicę powstania Federacji Młodzieży Walczącej członkowie stowarzyszenia oddali hołd ofiarom stanu wojennego. Uroczystości rozpoczęły się na Targu Rakowym w miejscu, gdzie został zastrzelony Antoni "Tolek" Browarczyk. Uczestniczyli w nich m.in. poseł Prawa i Sprawiedliwości Kacper Płażyński, prezes TVP Jacek Kurski czy Czesław Nowak, prezes stowarzyszenia Godność.

Obchody rozpoczęły się pod pomnikiem Ofiar Stanu Wojennego na Targu Rakowym. To właśnie w tym miejscu 17 grudnia 1981 roku Antoni "Tolek" Browarczyk został zastrzelony przez MO podczas rozpędzania demonstracji przed siedzibą Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku. Miał wtedy 20 lat.

- Zginął, choć nie brał udziału w manifestacji. Przysłowie mówi, że czas leczy rany, ale w tak tragicznej sytuacji żadna rana nie zabliźnia się. Będą one u mnie i moich najbliższych na całe życie. Mama bardzo cierpi, bardzo to przeżywa i gdy zbliża się grudzień to towarzyszą nam ogromne emocje - mówi Grażyna Browarczyk. - Winnych nie ukarano, choć są znani. Było prowadzone dochodzenie. To nie był rykoszet, tylko strzał bezpośredni. Są nazwiska osób, które strzelały, ale winnych nie ma. Wiadomo, że nikt się nie przyzna. Ta zbrodnia nie została osądzona - dodaje.

DSC 60721

(fot. Radio Gdańsk/Jacek Klejment)

Robert Kwiatek inicjator wykonania pomnika na Targu Węglowym przypominał, że w tamtym czasie mało kto wiedział o śmierci "Tolka".

- Zmierzaliśmy ku pomnikowi na placu Solidarności, a nawet nie wiedzieliśmy, że na Targu Rakowym doszło do takiej tragedii. Powinniśmy wiec teraz także tutaj przychodzić, wbijać krzyż i dalej upominać się o pamięć - mówił Robert Kwiatek, działacz Federacji Młodzieży Walczącej. 

WIELU GOŚCI PRZED POMNIKIEM

Wśród gości składających kwiaty byli m.in. poseł PiS Kacper Płażyński, prezes Stowarzyszenia Godność Czesław Nowak i działacze Federacji Młodzieży Walczącej. Na Targu Rakowym pojawił się też prezes TVP, Jacek Kurski.

- Przy pomniku przybywa ludzi z roku na rok. To dzięki temu, że wreszcie media mówią prawdę o tamtym czasie. Trzeba pamiętać nie tylko o Antonim Browarczyku, ale także o wszystkich ofiar tamtego czasu. Było przecież mnóstwo osób, które ponosiły mniejsze ofiary niż życie - emigrację czy wyrzucenie z pracy. To wielkie zobowiązanie móc złożyć tu kwiaty i oddać hołd - podkreślał Jacek Kurski.

Upamiętniającym towarzyszyli też kibice Lechii Gdańsk.

 

DSC 6087 copy

(fot. Radio Gdańsk/Jacek Klejment)


POŚWIĘCENIE KRZYŻA FEDERACJI MŁODZIEŻY WALCZĄCEJ

Po złożeniu kwiatów uczestnicy uroczystości udali się do Bazyliki św. Brygidy na uroczystą mszę świętą, podczas której odsłonięto i poświęcono krzyż Federacji Młodzieży Walczącej. Liturgię odprawił ksiądz Jarosław Wąsowicz, który był członkiem tej organizacji.

DSC 6132DSC 6164

(fot. Radio Gdańsk/Jacek Klejment)


Następnym punktem obchodów była debata "Działalność opozycyjna młodzieży od stanu wojennego do końca lat osiemdziesiątych", odbywająca się w Muzeum II Wojny Światowej. Piszemy o niej >>>TUTAJ.

- Chcemy pokazać szersze spektrum nie tylko roli działalności Federacji Młodzieży Walczącej w tym okresie, ale też niezależnego zrzeszenia studentów. W ten sposób chcemy też oddać cześć i uczcić pamięć młodych ludzi, którzy zginęli w walce o niepodległą Polskę - tłumaczy Robert Kwiatek.

TO NIE BYŁA "ZIMOWA ZADYMKA"

Jak przekonuje Robert Kwiatek, pamięć o ofiarach tamtych wydarzeń jest obowiązkiem obecnego pokolenia.

- Wielu osobom wydaje się, że okres stanu wojennego był tylko zimową "zadymką". Szacuje się, że zginęło wtedy około 100 osób, ale nie wszyscy wiedzą, że Antoni "Tolek" Browarczyk był jedną z najmłodszych ofiar stanu wojennego. Został zastrzelony przez milicję strzałem w głowę. To jest postać dla nas symboliczna i chcemy, żeby taką pozostała. Poza tym ofiarami stanu wojennego są również rodziny zamordowanych, którzy po dziś dzień ponoszą konsekwencje tamtych wydarzeń. Im też należy się szacunek. 

Maciej Naskręt/mrud