Wiadomości
Dobudówka przy szkole w Nowym Porcie stoi już tam od wielu lat (Fot. Radio Gdańsk/Aleksandra Nietopiel)

czwartek,

12 grudnia 2019

18:59

Przewodniczący rady chce go rozebrać, miasto nie ma środków, a szkoła chętnie by go... zostawiła. Problematyczny blaszak w Nowym Porcie [POSŁUCHAJ]

Zabytkowy budynek szkoły i nielegalna dobudówka. Przewodniczący Rady Dzielnicy Nowy Port Łukasz Hamadyk walczy o rozbiórkę blaszaka. Miasto póki co, nie ma na to środków.

Dobudówka jest "doklejona" do jednego ze skrzydeł Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 2 przy ulicy Góreckiego w Nowym Porcie. Zarówno skrzydło jak i dobudówka są wyłączone z użytkowania, a wcześniej ta powierzchnia była wynajmowana.


"STOI TAM OD KILKU LAT"

Łukasz Hamadyk sprawą zajął się kilka lat temu, jeszcze jako miejski radny. Postanowił jednak do niej wrócić, bo jak zauważa, nic się od tamtej pory nie wydarzyło, choć decyzja administracyjna została wydana.

- Ta dobudówka stoi już tam od wielu lat. Pisałem pisma i interpelacje w tej sprawie jeszcze w 2016 roku. Powiatowy Inspektor Budowlany stwierdził, że faktycznie jest to samowola budowlana i dobudówkę trzeba rozebrać. Nie wiem, czemu ten budynek od wielu lat nadal stoi. Tam już nikogo nie ma, ale teren jest ogólnodostępny. Obok znajduje się szkoła, do której chodzą dzieci, które wymagają specjalnej opieki. Jeśli budynek nie ma atestów i jest stwierdzone, że to samowola budowlana, to też może stwarzać zagrożenie. Chciałbym, aby ta sprawa została wreszcie doprowadzona do końca – mówi Łukasz Hamadyk.

BRAKUJE ŚRODKÓW

Miasto, które jest organem prowadzącym nowoporcką placówkę, wie o decyzji dotyczącej rozbiórki i nie wzbrania się przed jej wykonaniem. Na przeszkodzie stoi jednak brak środków na ten cel.

- To relikt przeszłości. Wiele takich miejsc jest jeszcze w Gdańsku. Oczywiście zależy nam na tym, by dobudówka zniknęła. Będziemy dążyć do tego, by ją rozebrać, ale nie jest to w tej chwili na liście priorytetów, jeśli chodzi o finanse miasta. Budżet jest skromniejszy i pieniądze są potrzebne na duże i ważne inwestycje. Postaramy się, jak tylko będzie to możliwe, jak najszybciej wyznaczyć termin rozbiórki - mówi Joanna Bieganowska z Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

SZKOŁA CHCE ZOSTAWIĆ DOBUDÓWKĘ

Na wyznaczenie terminu czeka też dyrekcja szkoły, która najchętniej dobudówkę by... zostawiła. Przedstawiciele szkoły widzą w niej, podobnie jak i w nieużywanym skrzydle, potencjał na zagospodarowanie. Prawo jest jednak prawem i konstrukcję trzeba będzie rozebrać. 

Posłuchaj materiału reportera:


Aleksandra Nietopiel/mkul