Wiadomości
Na zdjęciu Maciej Grzywaczewski (współautor tablic) (Fot. Agencja KFP/Krzysztof Mystkowski)

piątek,

06 grudnia 2019

15:00

"Sala BHP jest jedynym godnym miejscem dla tablic z postulatami". ECS nie zamierza jednak przekazać eksponatu

- Miejscem, gdzie powinny spocząć tablice z postulatami strajkowymi, jest Sala BHP. To tam postulaty i porozumienie zostały podpisane - twierdzi Marek Lewandowski, rzecznik Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność". Europejskie Centrum Solidarności nie chce jednak zwrócić 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego.

O ich przekazanie poprosił dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Tablice były w muzeum do 2014 roku, zanim trafiły na wystawę w ECS. 

Marek Lewandowski uważa, że lokalizacja eksponatu powinna być zmieniona. - To jest rzecz absolutnie oczywista. To Sala BHP jest miejscem, gdzie narodziła się "Solidarność" i te oryginalne tablice w oryginalnym miejscu powinny się znaleźć - mówi. - W tej właśnie sali Międzyzakładowy Komitet Strajkowy podpisał z komunistyczną władzą porozumienie w sierpniu 1980 r. To spuścizna Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność”. Europejskie Centrum Solidarności oraz wszystkie zainteresowane strony muszą ten fakt uszanować - twierdzi.


DZIEDZICTWO "SOLIDARNOŚCI"

Marek Lewandowski dodaje, że miasto nie powinno rościć sobie praw do tablic, będących dziedzictwem "Solidarności".

- W tym kontekście niedopuszczalne jest tworzenie negatywnej atmosfery wokół starań "Solidarności" o przeniesienie tablic do Sali BHP. To kolejna próba kwestionowania naszych praw do własnej historii. Historyczna Sala BHP Stoczni Gdańskiej jest i pozostanie własnością Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" - oświadcza.

- Zarówno wystawa, jak i wszystkie zgromadzone tam eksponaty, są i zawsze będą bezpłatnie dostępne dla wszystkich zainteresowanych i odwiedzających to miejsce. Tak samo stanie się z tablicami, które jak najszybciej powinny tam trafić. Inaczej niż w ECS, gdzie za oglądanie tablic trzeba płacić - dodaje.

Kilka dni temu decyzję dyrektora Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku poparli Andrzej Gwiazda i Joanna Duda-Gwiazda. - Cieszę się z takiej decyzji. Tablice powinny być w miejscu, gdzie było serce strajku, czyli w sali BHP. To najbardziej godne miejsce dla tego eksponatu. To jedna z najważniejszych pamiątek strajku w sierpniu 1980 roku - mówi Andrzej Gwiazda.

NIE CHCĄ PRZEKAZAĆ TABLIC

Innego zdania jest poseł Koalicji Obywatelskiej, Sławomir Rybicki. - Tablice są własnością prawdopodobnie autorów tych tablic. W sensie uniwersalnym są one własnością całego społeczeństwa - mówi Rybicki.

- Nie ma wątpliwości, do kogo one należą - twierdzi Maciej Grzywaczewski, współautor tablic. - W świetle prawa autorskiego jestem ja i spadkobiercy Arkadiusza Rybickiego, czyli Małgorzata Rybicka, Magdalena Rybicka i Antoni Rybicki. Pismo o takim stanie prawnym zostanie skierowane do Muzeum Morskiego i Europejskiego Centrum Solidarności - podkreśla Grzywaczewski.


W związku z tym ECS nie zamierza przekazać eksponatu w postaci tablic do Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Tablice miały tam trafić w terminie trzech dni od daty doręczenia pisma. Decyzję ECS poparli Aleksandra Dulkiewicz, Bogdan Borusewicz, Lech Wałęsa i Bogdan Lis.

 

Na najbliższym posiedzeniu Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność", która odbędzie się w dniach 10-11 grudnia w Gdańsku, zostanie w tej sprawie przyjęte stosowne stanowisko.


man/mk