Wiadomości
Michał Miłka od listopada pracuje w urzędzie w Gdańsku (Fot. Radio Gdańsk/Aleksandra Nietopiel)

środa,

04 grudnia 2019

16:29

Ma 36 lat, zespół Downa i został zatrudniony w urzędzie miejskim. "Uwielbiam swoją pracę" [POSŁUCHAJ]

Pan Michał pracuje w Wydziale Spraw Obywatelskich w Referacie Ewidencji Działalności Gospodarczej UM w Gdańsku. Najpierw był na stażu, ale dostał już umowę o pracę. Radzi sobie w niej coraz lepiej.

- Inni trochę pomagają, ale jest dobrze. Rozwijam się, robię coś nowego i ja to po prostu uwielbiam - mówi pan Michał, który zajmuje się pracą biurową. To, co ceni sobie najbardziej, to to, że jest w zespole. - Jesteśmy jedną drużyną, jesteśmy razem jak Avengersi - dodaje.

"WNOSI WIELE POZYTYWNYCH EMOCJI"

Michał Milka wniósł do urzędu nową jakość. - Uczymy się. Każdy pracownik przez pierwsze sześć miesięcy przechodzi takie przygotowanie i szkolenie, by stać się profesjonalistą. To dla nas nowe doświadczenie, a Michał wnosi wiele pozytywnych emocji. Po tym kilkutygodniowym okresie my sami też się zmieniamy, a dzięki temu zmienia się też podejście do mieszkańców, którzy przychodzą tu i załatwiają różne sprawy - mówi Tomasz Filipowicz, kierownik Wydziału Spraw Obywatelskich w gdańskim magistracie.

KOLEJNA TAKA OSOBA W TRÓJMIEŚCIE

Zatrudnienie pracownika z zespołem Downa to szansa dla innych osób z niepełnosprawnością intelektualną. - Większość osób z zespołem Downa, jeśli pracowało, to tymczasowo lub w ramach praktyk czy wolontariatu. To są osoby, które chcą pracować, które są aktywne, ale brakowało tego zakończenia, tej umowy o pracę. Najpierw Emilka Kochańska w Teatrze Muzycznym w Gdyni, teraz Michał Milka w Gdańsku są takimi pierwszymi osobami z zespołem Downa, które pokazują pracodawcom, że można i trzeba dać im szansę. Szczególnie dzisiaj, kiedy na rynku pracy brakuje pracowników do różnych zadań - mówi Paweł Ryta dyrektor Fundacji "Ja też", z którą związany jest Michał Milka.

"TRZEBA BYĆ SOBĄ"

Warto podkreślić, że Michał Milka to bardzo zapracowana osoba. Udziela się w teatrze, maluje obrazy i tworzy grafiki. Sporo również podróżuje. Był między innymi w Hiszpanii, Włoszech czy Nowym Jorku.

- Trzeba być sobą. Są ludzie, którzy we mnie wierzą. Jak mówi Martyna Wojciechowska: "Ludzie są mocą i siłą, tylko ci prawdziwi". To moje motto życiowe - mówi pan Michał.

 

POSŁUCHAJ:

 

Aleksandra Nietopiel/mim