Wiadomości
Tomasz Rakowski (Fot. Radio Gdańsk/Maksymilian Mróz)

piątek,

11 października 2019

15:10

Mieszkańcy nie chcą firmy Port Service w Gdańsku, władze są innego zdania. "Ta deklaracja miasta jest swego rodzaju kapitulacją"

Kilkanaście dni temu rozpoczęła się w Nowym Porcie zbiórka podpisów pod petycją o usunięcie z Gdańska firmy Port Service. Do tej pory zebrano już 500 nazwisk, ale miasto deklaruje, że nie chce wypowiadać umowy przed terminem.
Gościem Jarosława Popka był Tomasz Rakowski, jeden z inicjatorów zbiórki podpisów ws. usunięcia z Gdańska firmy Port Service, kandydat PiS na posła.

- Tych podpisów będzie znacznie więcej, bo mamy wolontariuszy na osiedlach nie tylko w Nowym Porcie, ale też na Zielonym Trójkącie, Letnicy, a także na Zaspie. Będą one spływać sukcesywnie i mam nadzieję, że wkrótce przekroczymy 1000. [...] Zbiórka będzie trwała jeszcze tydzień, może dwa tygodnie, żeby te kampanijne emocje opadły i wtedy zobaczymy co dalej. Wczoraj dostaliśmy informację, że Miasto Gdańsk zadeklarowało niewypowiadanie umowy dzierżawy firmie Port Service. [...] Nasza petycja dotyczy pewnych sposobów procedowania, w tym wypadku wypowiedzenia umowy dzierżawy, ale także przestrzennego planu zagospodarowania. Myślę, że warto powiedzieć, że ta deklaracja Miasta Gdańska jest swego rodzaju kapitulacją.