Wiadomości
W poniedziałek prezydent Tczewa Mirosław Pobłocki odniósł się do sprawy nagrań Sławomira Neumanna (fot. Mateusz Ochocki / KFP)

poniedziałek,

07 października 2019

12:32

Neumann mówił, że "będzie się o niego bił". Prezydent Tczewa komentuje: "To, co osiągnąłem, zawdzięczam wyłącznie sobie"

Prezydent Tczewa odniósł się w poniedziałek do treści nagrań z udziałem Sławomira Neumanna, ujawnionych przez TVP Info. Szef pomorskich struktur Platformy Obywatelskiej mówił na nich o Pobłockim w kontekście ubiegłorocznych wyborów samorządowych i prokuratorskich zarzutów, ciążących na prezydencie Tczewa.

- Jak Pobłocki będzie członkiem Platformy i będzie naszym prezydentem, to będę się o niego bił, k***a, do końca życia. Jak jest poza, mam go w d***ie. Jak jest do wykorzystania, to wykorzystamy(...), tak samo Adamowicza, tak samo Karnowskiego i wszystkich innych - mówi Sławomir Neumann na nagraniach, zarejestrowanych przez lokalnego działacza Platformy Obywatelskiej z Tczewa.

- Ja mam z Pobłockim różne rzeczy. Załatwiamy Związek Miast Polskich, różne rzeczy załatwiamy. Niekoniecznie związane z Tczewem. Z Tczewem najmniej, bo nie mam z nim co załatwiać dzisiaj - dodaje Neumann w innym fragmencie nagrań wyemitowanych przez telewizję publiczną.

NIE O WSZYSTKICH MIESZKAŃCACH

W poniedziałek prezydent Tczewa Mirosław Pobłocki (w ostatnich wyborach samorządowych startował jako kandydat własnego stowarzyszenia Porozumienie na Plus) odniósł się do sprawy. - To nie przypadek, że nagrania pojawiają się właśnie teraz, tydzień przed wyborami. Takich rzeczy nie publikuje się w czasie, w którym nie mogą osiągnąć oczekiwanego rezultatu. Nagrania dotyczą wewnętrznych rozgrywek Platformy Obywatelskiej. Ja nie jestem członkiem PO ani KOD - powiedział Pobłocki poproszony przez naszego reportera o komentarz do ujawnionych nagrań.

- Sławek Neumann był wkurzony sytuacją w tczewskiej PO, która była skłócona, i tego dotyczyła jego wypowiedź. Nie posądzam go o używanie takich słów wobec wszystkich mieszkańców miasta - tłumaczy wypowiedź Neumanna o "p****ach z Tczewa" Mirosław Pobłocki.

"NIE ZABIEGAŁEM O POPARCIE I GO NIE OTRZYMAŁEM"

Mirosław Pobłocki odniósł się też do fragmentów taśm, dotyczących ubiegłorocznych wyborów samorządowych. - Jako prezydent miasta nie mam nic do zawdzięczania Platformie Obywatelskiej ani panu Neumannowi. Nie zabiegałem o poparcie Platformy, zresztą też go nie otrzymałem, a Platforma miała swoją kandydatkę. Moja trzecia kadencja na stanowisku nie jest zasługą Sławomira Neumanna - powiedział Pobłocki.

- Wykorzystywałem kontakty z nim, próbując dotrzeć do różnych instytucji w Warszawie, celem pozyskania wsparcia dla miejskich inwestycji - powiedział prezydent Tczewa. Nie był jednak w stanie odpowiedzieć na pytanie, w jakich konkretnie sprawach prosił posła o wsparcie. - To było dwa lata temu. Nie pamiętam dokładnie, o czym rozmawialiśmy. Nie były to jednak żadne knowania polityczne. To, co osiągnąłem, zawdzięczam tylko i wyłącznie sobie - powiedział Pobłocki w rozmowie z Radiem Gdańsk.

ZACHĘTA DO GŁOSOWANIA?

Podczas nagranego spotkania z byłym już lokalnym działaczem PO z Tczewa Sławomir Neumann rozmawiał także o prokuratorskich zarzutach przedstawionych Mirosławowi Pobłockiemu. Prezydent Tczewa był oskarżony o przekroczenie uprawnień i złamanie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych (w lipcu tego roku został uniewinniony przez Sąd Rejonowy w Malborku, wyrok jest nieprawomocny).

- (Ludzie) będą widzieli w Polsce atakowanych niepisowskich prezydentów z aktami oskarżenia - mówi Neumann, dając w ten sposób do zrozumienia, że problemy z prawem kandydatów będą dla wyborców zachętą do ich poparcia. Pobłocki nie odniósł się wprost do tej wypowiedzi. Zaznaczył jednak, że nigdy nie wykorzystywał kontaktów politycznych do wpływania na wymiar sprawiedliwości.

NIE BOI SIĘ KOLEJNYCH NAGRAŃ

Działaniami urzędników z Tczewa i sprzedażą działki przy ulicy Rokickiej interesowało się też Centralne Biuro Antykorupcyjne, co było jednym z tematów nagranych rozmów Neumanna z lokalnym działaczem jego partii. W piątek, po opublikowaniu nagrań, umorzone w maju przez Prokuraturę Rejonową w Malborku śledztwo w tej sprawie ponownie podjęła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. - Jeśli było kolejne doniesienie, to rolą prokuratury jest zbadanie tej sprawy. Ja w związku z tym niczego się nie boję - skomentował prezydent Tczewa.

Pobłocki powiedział też, że nie obawia się publikacji ewentualnych kolejnych nagrań z udziałem Sławomira Neumanna. Dodał, że sam nie brał udziału w spotkaniach z lokalnymi działami Platformy Obywatelskiej i na pewno nie został przez nich nagrany.

W związku z ujawnieniem nagrań, w niedzielę Sławomir Neumann zrezygnował z funkcji przewodniczącego klubu parlamentarnego PO-KO.

 

Wojciech Stobba/mk