Sport
Sportowcy z 56 krajów wystartują w tegorocznej imprezie Enea Ironman 70.3 Gdynia fot. Agencja KFP/Anna Bobrowska

czwartek,

08 sierpnia 2019

18:00

Gdynia kocha triathlon, a triathlon kocha Gdynię. Pora na kolejną edycję Enea Ironman 70.3

Ma być rodzinnie, międzynarodowo, prestiżowo i przyjaźnie. Weekend w Gdyni upłynie pod znakiem sportowej rywalizacji w kolejnej edycji Enea Ironman 70.3. - Przyjechało ponad 20 TIR-ów, których rozpakowanie trwało pięć dni - mówi o rozmachu imprezy jej organizator Michał Drelich.
Po raz piąty gdyńska impreza wystartuje w cyklu Ironman 70.3. Oznacza to, że sportowcy przepłyną 1900 metrów, przejadą na rowerach 90 km oraz pobiegną ponad 21 km. Wszystko ze startem na wysokości plaży miejskiej, z rowerową kontynuacją przez wzniesienia Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego i z wieńczącymi wszystko pętlami biegowymi z finiszem także na miejskiej plaży.

WSPOMNIEŃ CZAS
 
Tegoroczna edycja jest już siódmą z kolei. Początki z 2013 roku wspomina wiceprezydent Gdyni Marek Łucyk. - Pamiętam pierwsze nasze spotkanie z organizatorami, którzy przyszli do nas i powiedzieli, ze chcą zorganizować triathlon Ironmana. Spytaliśmy z prezydentem Szczurkiem, gdzie chcą jeździć na rowerze, a oni odpowiedzieli, że na ul. Hutniczej. Wydawało nam się to nieprawdopodobne, ale się udało. A teraz z roku na rok udoskonalamy tę imprezę - mówi.

PRAWDZIWE GWIAZDY

Tegoroczna lista startowa obfituje w ważne osobistości triathlonowe. Największą gwiazdą będzie Niemiec Jan Frodeno - najbardziej utytułowany triathlonista w historii, Mistrz Olimpijski z Pekinu oraz dwukrotny Mistrz Świata Ironman. Nie zabraknie także zwyciężczyni edycji z 2017 roku, Austriaczki Lisy Huetthaler czy polskiej Złotej Medalistki Pucharu Europy 2010, doświadczonej Ewy Komander.

Oprócz zmagań zawodowców, na trasach pojawią się także amatorzy z 56 krajów. Wśród nich sportowcy z Nowej Zelandii, Japonii, Argentyny, Meksyku czy Zimbabwe. I co najważniejsze, także sportowcy niepełnosprawni.

PEŁNOSPRAWNI TRIATHLONIŚCI

Na dystansie sprinterskim w sztafecie wystartują Weronika i Wiktoria Lasek. Odpowiednio mama i niepełnosprawna, 5-letnia córka. - W zeszłym roku byłyśmy zupełnie nieprzygotowane, jeśli chodzi o wózek, ale człowiek uczy się i nabiera doświadczenia. Teraz startujemy w specjalistycznym wózku do biegania dla dziecka niepełnosprawnego. Gdyby Wiki umiała mówić, to by pewnie powiedziała, w którym kierunku biec. Z pewnością będzie jednak najbardziej wypoczętym zawodnikiem na trasie - mówi z uśmiechem Weronika Lasek. O celach nawet nie chcą rozmawiać. - Nie zapeszam, nic nie mówię (śmiech) - kończy.
 
ROZMACH I ZAANGAŻOWANIE

Jak zapewnia wiceprezydent Łucyk, przygotowania do tak dużej imprezy trwają cały rok, a kształt kolejnych Ironman-ów rodzi się podczas imprez ubiegłorocznych. By zapewnić wszystkim komfortowe warunki, potrzebny jest ogrom pracy. - Łącznie do obsługi zaangażowanych jest ponad 1,5 tys. ludzi. To ponad 1000 wolontariuszy, co pokazuje jak społecznym wydarzeniem jest nasz Ironman - tłumaczy Łucyk.

Wiceprezydent Gdyni Marek Łucyk wspomina pierwszą edycję imprezy. Weronika Lasek z kolei opowiada o starcie z niepełnosprawną córką u boku. Posłuchaj:

 
Paweł Kątnik