Sport
Fot. Tadeusz Lademann/www.zeglarski.info

wtorek,

11 czerwca 2019

06:34

Rywalizacja, ale przede wszystkim dobra zabawa. Za nami pierwsze Morskie Regaty Konsulów

Sześć zespołów rywalizowało na Zatoce Gdańskiej w niedzielę 9 czerwca w Morskich Regatach Konsulów. Najszybszy był Sławomir Kalicki, konsul honorowy Malty, z załogą.
Morskie Regaty Konsulów to nowa inicjatywa Pomorskiego Związku Żeglarskiego i Stowarzyszenie Konsulów Honorowych w Polsce. Jej cel był prosty – pokazanie konsulom honorowym piękna żeglarstwa. – Morskie Regaty Konsulów są świetnym pomysłem, bo to nie tylko integracja, ale też możliwość pokazania naszych krajów – mówi Magdalena Pramfelt, konsul honorowa Szwecji. – Pogoda jest świetna, wszystko nam służy, a fantastyczną opiekę sprawuje Pomorski Związek Żeglarski. Jesteśmy zachwyceni i cieszymy się z udziału – niezależnie, kto wygra!

SZEŚĆ ZAŁÓG

Na zaproszenie PoZŻ odpowiedziało sześciu konsulów – Jan Zacharewicz, konsul honorowy Bangladeszu, Janusz Jarosiński, konsul honorowy Belgii, Józef Poltrok, konsul honorowy Litwy, Tomasz Kopoczyński, konsul honorowy Luksemburga, Sławomir Kalicki, konsul honorowy Malty oraz Magdalena Pramfelt. Uczestnicy ścigali się na jachtach Balt 23 Olimpia o długości 6,76 metra, które dostarczył partner imprezy – Narodowe Centrum Żeglarstwa AWFiS Gdańsk. Każdy z konsulów honorowych pływał z doświadczonym sternikiem. Bazą regat była gdyńska Marina Yacht Park. Trasa rozpoczynała się i kończyła na wysokości wyjścia z gdyńskiego portu, a do opłynięcia była boja na wysokości redłowskiego klifu. Jej pokonanie zajęło żeglarzom dwie godziny.

– Regaty spełniły moje wszelkie oczekiwania – przyznaje Józef Poltrok. – Jestem zbudowany pomysłem, atmosferą i samymi regatami. Myślę, że za parę lat będzie to kluczowa impreza służąca integracji konsulów. Za rok będę na pewno i postaram się, żeby ambasador też przyjechał.

KONSUL HONOROWY MALTY NAJSZYBSZY

Jako pierwszy na metę przypłynął Sławomir Kalicki, konsul honorowy Malty. – Czuję się wspaniale z tym zwycięstwem – przyznaje Sławomir Kalicki. – Trochę wypadało wygrać, bo jestem absolwentem Wyższej Szkoły Morskiej i reprezentuję najbardziej morski kraj Unii Europejskiej, który jednocześnie jest największą banderą w UE. – Pogoda była pełna wyzwań – raz wiało, raz nie i trzeba było szukać wiatru.

Pozostałe załogi zostały sklasyfikowane ex equo na drugim miejscu.

tkob/mat. prasowe