Sport
Postawa kucająca nie pozwoli na zdobycie punktów. Na zdjęciu obrońca Chhristian Maghoma fot. Radio Gdańsk/Jacek Klejment

poniedziałek,

22 kwietnia 2019

09:07

Moda na niewygrywanie - odcinek 14 i pora już skończyć

14 meczów bez ligowego zwycięstwa. Upadek marzeń, zmiana trenera, afera obyczajowa w klubie. Na koniec zawitanie do strefy spadkowej. To, że gorzej niż Arka wiosną nie dało się grać, wiedzą wszyscy. Pytanie czy najważniejsi aktorzy tego „widowiska”- trener i piłkarze – wiedzą, co zrobić, by zaczęło być lepiej?

Debiut Jacka Zielińskiego nie porwał na kolana. Bojaźliwa Arka zaledwie zremisowała z Miedzią, dając sobie wydrapać punkty w końcówce. Ale jest coś, co niepokoi bardziej, patrząc na doniesienia z klubu. Środowisko skupione wokół Arki zamiast debatować nad przyczynami i rozwiązaniami sportowej beznadziei, skupiło energię na wyjaśnianiu sporu na linii trener Smółka-kibice-dziennikarze i wydarzeń z ostatnich dni ex-szkoleniowca żółto-niebieskich.

SKUPIĆ SIĘ NA RZECZACH WAŻNYCH

Tematy istotne znajdują się gdzieś indziej. Jak zagrać z Górnikiem, by odnieść pierwsze zwycięstwo na wiosnę? Co zrobić, by wskrzesić Michała Janotę, Macieja Jankowskiego i Lukę Zarandię – co by nie było kluczowych dla utrzymania postaci? Po kogo spoza pierwszej jedenastki sięgnąć, by wprowadzić ożywienie, nadzieję i impuls? Więcej w grze Arki jest pytań niż możliwości stwierdzenia pozytywnych faktów. Ale i te można znaleźć – drużyna z ostatnich pięciu meczów ligowych aż 4 nie przegrała. W dwóch ostatnich zdobyła 4 gole, a wcześniej wydrapała punkt w rywalizacji z ówczesnym liderem – Lechią. Jeśli wierzyć, że jest to zalążek poniedziałkowego lania – z Arką w roli lejącego – w Gdyni nikt na taki wariant by się nie obraził.

DRUŻYNA INDYWIDUALNOŚCI

Górnik Zabrze gra nierówno. W Poznaniu ograł Lecha 3:0, ale sztuka ta w ostatnich tygodniach staje się coraz łatwiejsza do osiągnięcia. U siebie nie dał za to rady najsilniejszym – Cracovii 0:1 i Legii 1:2. Choć najważniejsze ogniwa tej drużyny przekonują, że liczy się tylko dobro drużyny, Górnikiem rządzą indywidualności. Jeśli seriami nie zaczną strzelać Flavio Paixao z Lechii i Carlitos z Legii, to z wielką łatwością po tytuł króla strzelców sięgnie Igor Angulo (18 bramek). Po problemach z początku gry w Górniku, świetną pracę wykonuje skrzydłowy Jesus Jimenez. W tym sezonie już 8-krotnie asystował przy golach kolegów, przodując w tej statystyce w lidze.


O koncentrację przed arcyważnym meczem apelował także w szczerej rozmowie z Radiem Gdańsk Michał Nalepa. Było, nie było, jeden z ulubieńców kibiców, uosobienie 100-procentowego Arkowca. – Jesteśmy dzisiaj na 15. miejscu. Chwilę wcześniej byliśmy na 12., a po fajnych kilku meczach w poprzedniej rundzie byliśmy na – teraz strzelę, bo nie pamiętam – 8. czy 7. miejscu. Nie idziemy więc w dobrym kierunku, tylko złym i musimy zająć się tym, żeby było lepiej, a nie tym, dlaczego trener Smółka został zwolniony i jacy kibice Arki są źli – powiedział kilka dni przed meczem pomocnik naszej reporterce Anicie Kobylińskiej.

MODA NA NIEWYGRYWANIE

I pełna zgoda, od zdiagnozowania problemów się zaczyna. Czas na drugą część tej układanki - punkty w meczu z Górnikiem Zabrze. Jeśli ponownie nie uda się wygrać, będzie to 15. odcinek kiepskiego taśmowca pt. Moda na niewygrywanie.

 

Paweł Kątnik