Sport
Fot. Polpharma Basketball

niedziela,

06 stycznia 2019

19:00

Siódma "setka" Polpharmy i show Kociewskich Diabłów. Rosa osiadła na starogardzkiej ziemi

Koszykarze Polpharmy zdecydowanie prowadzą w plebiscycie na najefektowniejszą drużynę sezonu Energa Basket Ligi. W niedzielę po raz siódmy w sezonie rzucili ponad 100 punktów i z dziewiątą porażką odprawili na Mazowsze Rosę Radom 107:86.

Takiego otwarcia życzyliby sobie wszyscy. Szybkie 9:0, możliwość wprowadzenia rezerwowych i rywal, który częściej pomagał niż przeszkadzał. Polpharma nie tylko zagrała dobrą połowę, ale także trafiła w pierwszych momentach spotkania na wyjątkową niedyspozycję Rosy. Goście do połowy drugiej kwarty trafiali zaledwie 1/4 rzutów z gry, tracąc przy tym proste piłki i popełniając kuriozalne straty.

Trener Rosy Robert Witka, choć na parkietach PLK widział już chyba wszystko, w niedzielę nie mógł się nadziwić fatalną postawą zespołu, dwukrotnie korzystając z prawa do wzięcia czasu na żądanie. A Polpharma? Po osiągnięciu kilkunasto-punktowego prowadzenia, zwyczajnie nie pomagała gościom odrabiać strat.

WIĘCEJ EMOCJI PO PRZERWIE

Po przerwie w trzeciej i czwartej kwarcie gra się wyrównała – goście zaczęli trafiać za trzy punkty, a koszykarzom ze Starogardu wyraźnie zaszkodziło wysokie prowadzenie – Kociewskie Diabły straciły część przewagi i prowadziły już „tylko” 12 punktami. Tyle, że na kryzys zareagowały, po mistrzowsku. Gdy tylko rywale zbliżali się na wspomniane 12 punktów, amerykańscy liderzy Polpharmy Justin Bibbins i Tre Bussay odpowiadali trójkami.

Koszykarze ze Starogardu Gdańskiego zdobyli ponownie ponad 100 punktów i była to już siódma "setka" w tym sezonie. Trener Artur Gronek w dobry sposób wykorzystał przewagę Polpharmy z pierwszych minut - dał zagrać zawodnikom, których kibice Polpharmy na parkiecie widzą sporadycznie. Zagrali Brett Prahl (13 punktów), Aleksander Załucki i Filip Struski. Ku uciesze szczelnie wypełnionej fanami hali, wreszcie dobre zawody rozegrał Michael Hicks. Trafił dwie trójki, dołożył celny rzut za dwa punkty i ostatecznie zakończył spotkanie z 8 oczkami na koncie.

Przed podopiecznymi Artura Gronka teraz bardzo dobry terminarz - mecze z Legią Warszawa i Miastem Szkła Krosno. Jeśli wygrają z niżej notowanymi rywalami, powrócą do ścisłej czołówki Energa Basket Ligi. Rozgrywki wchodzą w decydującą fazę, każda podobna wygrana jak ta z Rosą przybliży koszykarzy ze Starogardu do występu w play-offs.

 

Paweł Kątnik