Sport
W lidze Arkowcy przegrali z wicemistrzami Polski dwa razy. Czy w pucharze zrewanżują się białostoczanom? Fot. Radio Gdańsk/Jacek Klejment

wtorek,

04 grudnia 2018

08:00

Arka czy Jagiellonia? Kto może przesądzić o awansie do ćwierćfinału Pucharu Polski? Jest kilku takich zawodników

Arka Gdynia zmierzy się z Jagiellonią Białystok już po raz trzeci w tym sezonie. W lidze podopieczni Zbigniewa Smółki musieli uznać wyższość wicemistrzów Polski. Jak będzie w Pucharze Polski? Czy "żółto-niebiescy" po raz kolejny potwierdzą, że nie ciąży im "łatka" drużyny pucharowej? A może to piłkarze "Jagi" wyrzucą gdynian z tych rozgrywek. Z pewnością w obu ekipach są zawodnicy, którzy mogą przesądzić o awansie do ćwierćfinału.

LUKA ZARANDIA

Gruzin nie bez powodu otwiera nasze zestawienie. Podobnie jak całej Arce, przypięto mu łatkę zawodnika pucharowego. Coś w tym jest, bo Luka w 7 występach w pucharach krajowych zdobył 4 bramki, w tym dającą zwycięstwo w finale Pucharu Polski z Lechem Poznań i tegorocznym Superpucharze z Legią Warszawa (po jego strzale z woleja, piłka prawie rozerwała siatkę bramki strzeżonej przez Arkadiusza Malarza). O jego potencjale i umiejętnościach nie trzeba nikogo przekonywać. Dodając fakt, że Luka w tym sezonie strzela tylko w Gdyni (4 bramki w lidze), to właśnie on może być ojcem awansu Arki do ćwierćfinału. 

MICHAŁ JANOTA

Przychodził jako zmarnowany talent polskiej piłki i "synek" Zbigniewa Smółki. Dzisiaj to bezapelacyjny lider gdynian i jedna z gwiazd Lotto Ekstraklasy. To przez niego przechodzi niemal każda akcja Arki. Niesamowita technika i rewelacyjny, jak na polskie warunki, przegląd pola pozwalają mu być reżyserem w spotkaniach "żółto-niebieskich". Po prostu najlepszy i najrówniej grający zawodnik Arki w tym sezonie. Od początku rozgrywek zdobył 8 bramek i zanotował 3 ostatnie podania. W meczu z Huraganem Morąg Zbigniew Smółka jeszcze dał mu odpocząć, ale jeśli gdynianie poważnie myślą o powrocie na Stadion Narodowy, Janota musi wyjść na "Jagę" w pierwszym składzie. 

PAVELS STEINBORS

Wielu się pewnie zastanawia dlaczego 3 wybór padł akurat na łotewskiego bramkarza a nie np na Macieja Jankowskiego lub wracającego do formy Nabila Aankoura. Odpowiedź jest prosta. Kiedy Łotysz ma "dzień konia" to pokonanie go jest w zasadzie niemożliwe. Jeżeli Steinbors będzie bronił tak jak w pamiętnym finale Pucharu Polski z Lechem Poznań, to trener Smółka może być spokojny o zabezpieczenie tyłów. Z przodu na pewno coś powinno wpaść, tym bardziej, że defensywa Jagiellonii nie stanowi ostatnio monolitu i popełnia dziecinne błędy.

KOGO SIĘ OBAWIAĆ?

Jagiellonia mimo wszystko nie leży ostatnio zespołowi z Gdyni. Od momentu powrotu do Ekstraklasy, Arka wygrała z białostoczanami tylko raz w październiku ubiegłego roku. Wicemistrzowie Polski mają w swoich szeregach zawodników, na których we wtorkowym spotkaniu gospodarze powinni zwrócić szczególną uwagę.

KAROL ŚWIDERSKI

Kat zespołu z Gdyni w tym sezonie Lotto Ekstraklasy. W 2 spotkaniach strzelił 4 bramki, pozbawiając podopiecznych Zbigniewa Smółki jakichkolwiek nadziei na ligowe punkty. Ponadto listopad 2018 był najlepszym okresem odkąd 21-latek trafił do Białegostoku. W 4 meczach strzelił 5 bramek i zaliczył asystę. O jego nietuzinkowych umiejętnościach wiedzą wszyscy. Bardzo dobra lewa noga, umiejętność poruszania się między liniami i snajperski nos. Ciekawe jak bardzo by się rozwinął, gdyby nie dokuczały mu kontuzje. 

ARVYDAS NOVIKOVAS

Litwin to bez wątpienia jeden z najlepszych piłkarzy w talii Ireneusza Mamrota. Kiedy ma swój dzień, to z łatwością może sam decydować o losach spotkania. Umiejętnościami na pewno przerasta polską ligę, jednak problemem w jego przypadku jest głowa. Nie bez powodu w Jagiellonii śmieją się, że gdyby litewski skrzydłowy bardziej skupiał się na grze zamiast gadaniu, to już dawno byłby najlepszym piłkarzem Lotto Ekstraklasy. 

MARKO POLETANOVIĆ

Nowy żołnierz w środku pola Jagi. Do Białegostoku przyszedł już po zamknięciu okna transferowego. Długo nadrabiał braki treningowe, jednak z meczu na mecz wygląda co raz lepiej. Od listopada ma pewny plac w składzie wicemistrzów Polski. W ostatnich 4 spotkaniach zanotował 3 asysty i zdobył piękną bramkę przeciwko Lechii Gdańsk (być może gol sezonu). Nie bez powodu w swoim CV ma takie kluby jak belgijski Gent i serbska Crvena zvezda. Strach pomyśleć, co zaprezentuje po przepracowaniu całego okresu przygotowawczego podczas przerwy zimowej. 

Czy Arka zrewanżuje się za ostatnie ligowe niepowodzenia z Jagiellonią? Czy któryś z wymienionych zawodników przesądzi o awansie do ćwierćfinału Pucharu Polski? Przekonamy się o tym we wtorek. Początek spotkania Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok o 20:30.

Michał Kułakowski